Grabiński mistrz, to już wiemy wszyscy. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z twórczością Grabińskiego przy okazji opowiadań zawartych w zbiorze Muzeum dusz…
Okazuje się, że pierwszy tom Pożeraczy nocy trzeba traktować jak rozgrzewkę. Oceniam tamten album jako niezły i ciekawy wstęp do nowego uniwersum, mocno…