Ciekawa sprawa z tym Peterem Warrenem (scenarzystą Klubu Blaszanej Puszki). Najwyraźniej, i jest to w zasadzie fakt, zafascynowany komiksowym medium, a…
Brakowało mi czegoś takiego… Co tam mi! Wszystkim nam brakowało takiego bezpretensjonalnego sci-fi. Lekkiego, kolorowego, zanurzonego trochę w stylistyce fantastyki naukowej…
Trudne się wylosowało? Niekoniecznie. Nie mam problemu z pisaniem o negatywnych odczuciach względem jakiegokolwiek tytułu. A tych się tu trochę znajdzie.…