Trzeci sezon, tego nikt nie powinien przeżyć.
W przeciwieństwie do poprzednich odsłon, które bawiły się absurdem ekstremistów czy zimnowojenną paranoją, tutaj wszystko podporządkowane jest napięciu i nieustannemu pośpiechowi.
Punktem zapalnym jest porwanie Catherine Standish, sekretarki Jacksona Lamba, do której, skądinąd, ten wyjątkowo nieuprzejmy typ żywi jakieś uczucia. Chyba do jedynej persony w Slough House. Widz już wie, że uprowadzenie Standish to była najgorsza pomyłka w życiu agresorów. Standish, nie dość że cicha ulubienica Lamba (trzyma w ryzach ten chaos w biurze z wyrzutkami), jest jeszcze jedyną ludzką osobą w zespole – ciepłą, empatyczną, nienasiąkniętą tym złem. Owszem, bywa czasem naiwna, ale właśnie dlatego stoi najbliżej widza, który przecież w realnym życiu ze szpiegami nie ma nic wspólnego – Standish to taki nasz łącznik.
Upychanie trupów do szafy, czyli polityka MI5.
Trzeci sezon odsłania wyjątkowo paskudne brudy MI5, ujawnia korupcję, błędy, rzeczy, które jakimś cudem utrzymują ludzi przy władzy, a wystarczy lekko odchylić karty w teczkach, by polecieli na bruk. Dlatego ci sami ludzie tuszują, wykorzystują zasoby i trzymają się kłamstwa tak mocno pazurami, że giną ludzie – jak w sezonie trzecim.
Trzeci sezon z finałem prosto z kina akcji.
Ostatnie odcinki tej odsłony są, moim zdaniem, już lekko przesadzone. Taki zryw akcji to oczywiście całkiem przyjemna rzecz, ale liczba trupów zahaczała o motyw mało realistyczny – coś takiego powinno wybrzmieć na forum globalnym. Jest tego za dużo, nie da się tego ukryć – temat zakrawa o działania karteli w Ameryce Południowej, a nie powinien dotyczyć wewnętrznej wojny w służbach wywiadowczych Wielkiej Brytanii.
Sezon wykorzystuje ten wątek, by pokazać, jak MI5 produkuje własne katastrofy, a potem desperacko próbuje je ukryć. Władza nie jest tu majestatyczna – jest tchórzliwa, impulsywna, skłonna do manipulacji. A Lamb? Jest odpychający, śmierdzący, nieuprzejmy, ale też jedyny, który widzi świat takim, jaki jest. Jego cynizm nie jest pozą – to mechanizm obronny człowieka, który zbyt wiele widział i zbyt wiele stracił. W relacji z Catherine pojawia się coś, czego wcześniej było mało: poczucie winy. To również najbardziej dynamiczna odsłona serii, ale nie traci przy tym charakterystycznej ironii. Humor jest tu bardziej suchy, podszyty desperacją, jakby bohaterowie śmiali się tylko po to, by nie krzyczeć.
Czas trwania: 40–53 min
Gatunek: dramat
Twórca: Will Smith
Reżyseria: Saul Metzstein
Scenariusz: Will Smith, Morwenna Banks, Mark Denton, Jonny Stockwood
Obsada: Gary Oldman, Jack Lowden, Kristin Scott Thomas, Saskia Reeves, Christopher Chung, Rosalind Eleazar, Aimee-Ffion Edwards, Chris Reilly
Zdjęcia: Danny Cohen
Muzyka: Daniel Pemberton

