Z lekką zadyszką, głównie po to, by domknąć wątki i doprowadzić sprawę do końca. Team od Feliksa i Makarego miał moim zdaniem najwięcej pary na start, w pierwszej książeczce, później nastąpiło ostre hamowanie – zarówno z pomysłami, jak i z tą energią. W zasadzie drugi i trzeci tom można by połączyć, a historia tylko by na tym zyskała (choć czytelnik zostałby pozbawiony cliffhangera z końca drugiego tomu).
Żałuję też, że gdzieś umknął cały motyw przewodni, który osobiście związałem z tytułową parą. Wydawało mi się, że i twórcom będzie to najbardziej leżało na sercu – ten patent, żeby Feliks i Makary byli tymi kombinującymi antybohaterami, którzy ciągle wywracają się na własnych pomysłach. Tak się zaczęło, a skończyło na ratowaniu się z nieustannych opresji.
Motyw przewodni antybohaterskiej pary rozmywa się z tomu na tom, ale humor i lekkość nadal trzymają serię w ryzach.
W kategorii komiksu dziecięcego to się zapewne sprawdzi; potyczek z niesprawiedliwym (niesprawiedliwym w mniemaniu Feliksa i Makarego) losem znajdujemy w tomie trzecim ciąg dalszy.
Złapani w drugim tomie w potrzask, w klatce u czarnoksiężnika, mają być elementem składowym eliksiru siły. A teraz, w trzecim tomie, jest tak, jak stoi w tytule – mamy wielką ucieczkę. Chociaż łatwo nie będzie.
Feliks i Makary ciągle w tarapatach!
Jest dynamika, jest kombinujący Makary i próbujący go czasem temperować Feliks. Tu wszystko się zgadza, bo niezmiennie zakorzenione jest w humorze i lekkości, które stanowią znak rozpoznawczy cyklu. Kreska jest sprężysta, lekko humorystyczna, ale nie infantylna. Narracyjnie to pościgi, ukrywanie się, szybkie decyzje, które bohaterowie podejmują z typową dla siebie mieszanką odwagi i niefrasobliwości. Zostają jednak postawieni w sytuacji, która wymaga od nich nie tylko sprytu, lecz także zrozumienia własnych ograniczeń.
Pierwszy tom pozostaje dla mnie wciąż tym najlepszym, zaraz za nim plasuje się omawiana Wielka ucieczka. Staranny, poprawnie narysowany komiks przygodowy, który nie próbuje udawać czegoś więcej, niż jest. Ma energię, humor i sprawnie prowadzoną akcję. Plansze są czytelne, rytm kadrów dobrze trzyma tempo, a bohaterowie – choć prości – mają w sobie wystarczająco dużo uroku, by unieść historię.
Rysunki: Krzysztof Leszczewski
Scenariusz: Radosław Sołtysiak
Kolory: Mateusz Kurczoba
Ilość stron: 48
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Kurc
Format: 215 x 290 mm
KOMIKS OBJĘTY PATRONATEM PRZEZ 'PO NAPISACH’. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

