Feliks i Makary #01: Mijanie się z celem

Feliks i Makary, jeden duży, drugi mały. Feliks nawet prostoduszny, zazwyczaj w cieniu swojego kuzyna, przebiegłego Makarego. Makary, ten niższy i z wyglądu bardziej złośliwy, zajmuje się  – cytując – „myśleniem, logistyką i organizacją przekrętów”.

Tych dwóch przedstawicieli rasy szczuryny (tak, szczuryny) zamieszkuje małą podziemną miejscowość Szczurenory Małe. Rzeczywiście niepozorna to mieścina, ale posiada wszystko, by czuć się tam dobrze i zapuścić korzenie. A teraz jest tam organizowany coroczny festiwal. To wydarzenie ma upamiętnić wygraną bitwę pod Miotłowicami.

Feliks i Makary #01: Mijanie się z celemMijanie się z celem, albo plan genialny inaczej.

Co będzie się działo na wspomnianym festiwalu? Wszystko, co najlepsze. Tłumnie zgromadzone szczuryny będą się bawić, tańczyć, zajadać te bardziej i te mniej wykwintne potrawy. Będzie heca i swawola. A na zamieszanie liczy przede wszystkim Makary, bo gdy jest tłum, jest rozgardiasz, jest też okazja na szwindel – a tym Makary właśnie się trudni.

Nie chciałbym przedstawiać całego motywu, bo to on wszak napędza – ten koncept Makarego – całą fabułę. Pomysł zaiste przedni, w teorii można się dorobić niezłych kokosów, i chłopcy, przepraszam, szczuryny, to robią. Przynajmniej przez chwilę – radosną, owszem, ale wciąż chwilę.

Kokosy w zasięgu łapek!

Zaprawdę leciutki, przednio narysowany, z charakterną cartoonową kreską i tak samo charakterystycznymi postaciami. To moje pierwsze spotkanie z tym cyklem, ale wydaje mi się, że patent na łatwą kasę będzie motywem przewodnim. Mam to przeświadczenie tym większe, że Makary przypomina mi Egona Olsena, który z nieodłącznym melonikiem (Makary nosi podobny) był mózgiem gangu Olsena. Zresztą Makary, przy niektórych ujęciach, z grymasów to wykapany Egon Olsen.

I w tym momencie poczułem się jeszcze lepiej jako czytelnik, bo to przecież była klawa seria filmów – duńskich kryminałów o nieudolnych (co najmniej!) napadach, kradzieżach i innych występkach kryminalnych. Zawsze coś zawodziło, zawsze pojawiało się pęknięcie w planie – dokładnie tak, jak w pierwszej książeczce z cyklu Feliks i Makary.

To tytułowe Mijanie się z celem odnosi się do tego „genialnego” pomysłu, ale tutaj już nic więcej nie zdradzę. Zabawny, na pewno dla młodszych czytelników, ale bez dydaktyzmu – wnioski i morał przychodzą automatycznie. Czytajcie i bawcie się dobrze.

Patryk Karwowski
Rysunki: Krzysztof Leszczewski
Scenariusz: Radosław Sołtysiak, Krzysztof Leszczewski
Kolory: Mateusz Kurczoba
Ilość stron: 64
Oprawa: miękka 
Wydawnictwo: Kurc
Format: 215 x 290 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

Wydawnictwo Kurc