Niebo nad Normandią

Niebo nad Normandią, polski tytuł zaproponowany przez dystrybutora oceniam jako dobry, uniwersalny i w pełni skuteczny, jeżeli chodzi o wskazanie głównego motywu. Wszak chodzi tu o warunki atmosferyczne 5 czerwca 1944 roku. Tak, pierwotnie operacja Overlord miała rozpocząć się w poniedziałek o 6:30 rano. Wokół decyzji, presji (oryginalny tytuł to Pressure) dotyczącej utrzymania terminu lub zmiany tegoż, koncentrować się będzie 100 minut tego przejmującego dramatu, niemalże thrillera psychologicznego z kilkoma głównymi aktorami na arenie.

Oglądałem jak na szpilkach. Dramat wojenny w reżyserii Anthony’ego Marasa jest w zasadzie skromnym widowiskiem, nakręconym na podstawie sztuki teatralnej autorstwa Davida Haiga. Sztuka właśnie pod tytułem Pressure została wystawiona po raz pierwszy na deskach Royal Lyceum Theatre w Edynburgu w 2014 roku.

Dzisiaj możemy obejrzeć film, który powraca do tamtych wydarzeń, do tych 72 godzin z Southwick House w Hampshire w Anglii.

Recenzja filmu "Niebo nad Normandią" - Pressure"Starcie meteorologów przeradza się w pojedynek, od którego zależy życie ponad stu tysięcy żołnierzy.

Tytułowa presja dotyczy wszystkich i wierzę, że tamtego dnia kilka kluczowych postaci przeżywało najtrudniejsze chwile w swoim życiu. To tam, na miejscu, w XIX‑wiecznym dworku urzędowało kilku najważniejszych wojskowych, którzy stali na szczycie łańcucha dowodzenia. Był tam między innymi generał Dwight D. Eisenhower (Brendan Fraser), który doskonale wiedział, jak potoczyła się operacja Tiger, czyli próbne lądowanie na plaży w Devon. To była masakra – zginęło prawie 1000 amerykańskich żołnierzy. I ten sam Eisenhower musi zdecydować, czy w poniedziałek iść, czy nie iść. A może to zrobić tylko wtedy – może wydać rozkaz wyłącznie wówczas, gdy usłyszy, że za 72 godziny będzie pogoda umożliwiająca bezpieczne lądowanie w Normandii.

Eisenhower stoi między sztormem a pogodnym niebem.

I tutaj zaczyna się ten wspomniany thriller psychologiczny. Wszystko bowiem prowadzi do tej mowy końcowej – tak to odczytałem – prawie jak sądowej batalii pomiędzy kapitanem Jamesem Staggiem (Andrew Scott) a pułkownikiem Irvingiem P. Krickiem (Chris Messina).

Recenzja filmu "Niebo nad Normandią" - "Pressure"

Problem polegał na tym, że głównym meteorologiem był kapitan, który przewidywał fatalną prognozę: sztormy, mgłę, deszcz. Krick natomiast wieścił bezchmurne, pogodne niebo. Rozminęli się panowie z przewidywaniami, prawda. A na środku stoi Eisenhower i musi podjąć decyzję, czy puścić do boju ponad 100 tysięcy żołnierzy morskim desantem (między innymi, bo przecież sił było więcej na różnych etapach operacji). Czujecie tę presję? Niezwykły film, doskonale zagrany z genialnie zaaranżowanym napięciem. Meteorologia to nauka, nie można ot tak spojrzeć w niebo i przewidzieć sobie pogody. To wszystko opera się na danych, a w 1944 roku metody nie były tak dokładne jak dzisiaj.

Bardzo dobry dramat wojenny, istotny przy pokazaniu tego napięcia, również niezwykle ciekawy jeżeli chodzi o sam motyw przewodni – etapy przy odczytywaniu pogody, ciekawostki, całą tą zakulisową robotę specjalistów od rzeczonego tematu.  Świetny.
Patryk Karwowski

Czas trwania: 100 min
Gatunek: dramat, wojenny
Reżyseria: Anthony Maras
Scenariusz: David Haig
Obsada: Andrew Scott, Brendan Fraser, Kerry Condon, Chris Messina, Damian Lewis
Muzyka: Volker Bertelmann
Zdjęcia: Jamie D. Ramsay