Samotny wilk i szczenię – tom 2

Nigdy nie mówi więcej, niż trzeba. Cel swojej misji zachowuje w tajemnicy do końca. Po co go zdradzać? Nie może przecież dać przewagi przeciwnikowi, bo to może przechylić szansę na niepożądaną stronę.

To Ogami Ittō, zabójca, który podąża ze swoim synem ścieżką demonów w sześciu drogach i czterech formach narodzin. Drugi tom mangi Samotny wilk i szczenię w każdej odsłonie (czyli w każdym epizodzie) oferuje coś innego. Tylko w teorii mamy podobną konstrukcję, ale po prawdzie każda przygoda to nowy pomysł na narrację. I nie ma tu słabych stron. Ewentualnie Pół maty, jedna mata, pół garści ryżu trochę odstaje od reszty – jest moim zdaniem przekombinowany, chociaż samo wyjście z pomysłem na opowieść o Sakonie, sprzedawcy głowy, jest już genialne.

Struktura tego tomu? Nieprzewidywalna i zaskakująca, zarówno w prezentacji samych opowieści, jak i w graniu na emocjach.

Samotny wilk i szczenię - tom 2Samotny wilk i szczenię, czyli materiał na legendę.

Wiemy, że Ogami Ittō jest niepokonany. Wiemy, że cykl mangi Samotny wilk i szczenię to cykl długi, intensywny w swoich opowieściach. Wiemy też, że Ittō nie raz i nie dwa razy stanie do walki ze srogimi przeciwnikami, ale zawsze sobie poradzi. I tutaj tkwi siła opowieści, bo pomimo tej wiedzy, dzięki niezwykłemu kunsztowi twórców – to Kazuo Koike (scenariusz) i Goseki Kojima (rysunki) – mimo wszystko zastanawiałem się, czy samuraj wyjdzie bez szwanku z opresji. Tak za każdym razem funkcjonuje narracja. Autorzy w wyśmienity sposób budują napięcie, tworzą fundamenty pod niezwykłe starcie, które w finale jest nieuniknione.

Chociażby zawarty w tym tomie epizod Zimowy wiatr dmący przez bambusowy mur (co za piękny tytuł!) – gdy Ittō konfrontuje się z trójką braci Sasaki, wokół których zbudowana jest legenda (stoją za nią konkretne obrazki, akcja i prezentacja umiejętności), zacząłem się martwić. Może podejdzie inaczej do sprawy? Może uratuje się fortelem? Zlecenia są bowiem różne, a drugi tom pokazuje, że Ittō owszem, oferuje usługi, ale nie każda misja to krwawe rozdanie (vide epizod Dziewka i dziwka).

Każdy epizod jak pasjonująca przygoda.

Zatem są krwawe pojedynki, do Ittō strzelają z broni palnej, samuraj staje w obronie słabszej osoby (i nawet nie ma takiego zlecenia). To tom, który pogłębia rys psychologiczny – wiemy o bohaterach więcej. Daigoro żyje w swoim dziecięcym świecie, ale bacznie obserwuje, towarzyszy dzielnie w podróży, a jednocześnie jest tym fantastycznym dzieciakiem, który ze swoim szczerym i rozbrajającym „Tuś” stanowi delikatny element, niczym przeciwwagę dla brutalnego świata.

Ale jest coś jeszcze. Po przeczytaniu pierwszego tomu sądziłem, że tak to właśnie będzie z Samotnym wilkiem. Będziemy dostawać przygodę za przygodą, każda będzie oczywiście budować bohaterów, dodawać im cech, zbliżać nas do nich. Wciąż nie znaliśmy początku tej drogi. Co sprawiło, że na twarzy Ittō jest takie zacięcie? Co sprawiło, że podjął się takiej fuchy?

W drugim tomie, w opowieści Biała droga do raju pomiędzy dwoma rzekami, mamy wgląd w ten dramatyczny i tragiczny zarazem moment w życiu samuraja. Ja znałem te wydarzenia z filmu Samotny wilk i szczenię I: Miecz zemsty (1972, Kenji Misumi). Teraz mogłem sprawdzić, jak bardzo Misumi był wierny oryginałowi. Wierny był, ale zapewniam, że nawet widzowie zaznajomieni z filmową adaptacją przeżyją w pełnym napięciu te krwawe wydarzenia z narodzin Samotnego wilka. Wybitna lektura.

Patryk Karwowski

Rysunki: Goseki Kojima
Scenariusz: Kazuo Koike
Przekład: Paweł Olejniczak
Redakcja: Radosław Bolałek
Korekta: Agnes Karczewska
Ilość stron: 432
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Hanami
Format: 150 x 210 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH
Hanami