Francuska ekstrema to nurt, który wdarł się do kina trochę jak ten nieproszony gość: brutalny, bezczelny, zdeterminowany. Przewietrzył poniekąd salonowe wyobrażenia…
Chaotyczne, pogubione w wątkach, naciągane. A jednak w swoich najlepszych momentach angażujące tak bardzo, jak tylko kino firmowane przez Garetha Evansa…