Dobre, miejscami bardzo przejmujące (głównie przy części Mój własny wróg, znanej większości z filmowej adaptacji w reżyserii Wolfganga Petersena). To również…
Nie zostaniemy przyjaciółmi ze Stalowym Szczurem. Co tam przyjaciółmi, kolegami nawet nie będziemy. Dość szybko zacząłem go mieć dość. Musiałem wytrwać…