Monster #02

Jestem w połowie drugiego tomu mangi Monster. Odkładam na chwilę, zastanawiając się nad serią i nad tym, że to przecież niemożliwe, by Monster był tasiemcem rozłożonym na kilkadziesiąt tomów. Tak, to temat zamknięty – manga w tej edycji liczy dziewięć części. Chodzi mi głównie o to, że czytając ten skądinąd rewelacyjnie rozpisany thriller, już teraz zacząłem się martwić, czy autorzy nie przedobrzą. Żeby to nie było ciągnięte w nieskończoność, a historia zna przecież takie przypadki. Ale dziewięć tomów to dobra liczba.

Tom drugi przynosi nie tyle odpowiedzi, co kolejne poszlaki. Czy możemy tu pisać w ogóle o śledztwie? Monster to thriller o genialnym chirurgu, który wplątał się w rodzinną sagę, jakąś potworną historię z tajemniczym Johanem, działającym niczym władca marionetek. Kieruje losami wspomnianego lekarza. Wydaje się bowiem, że cokolwiek zrobi Tenma, jest to de facto po myśli Johana. Tenma to tylko element układanki, którą ten drugi skrzętnie zaplanował.

Monster #02Drugi tom Monster pokazuje, że Tenma nie goni człowieka, lecz historię.

Drugi tom to również kilka rewelacyjnych odcinków, które może i nie wnoszą wiele do odsłonięcia całej mistyfikacji, ale pokazują niejako cel autora. Wydaje mi się, że Naoki Urasawa odsłania prawdziwą skalę swojej ambicji. Tom drugi nie jest już tylko kontynuacją pościgu; staje się mapą lęków Europy po zimnej wojnie, szkicem o tym, jak trauma instytucji potrafi przenikać jednostkowe losy.

Innymi słowy, gdy runął mur berliński, z szaf zaczęły wypadać trupy, a Tenma, ścigając Johana, zaczął się o te trupy potykać. Są więc jakieś parszywe historie o NRD-owskich sierocińcach, przegląd nazistowskich frakcji, które chciałyby znowu odbudować potęgę Rzeszy, ale na razie chcą spuścić wpierdol Turkom z dzielnicy obok. Mocne tło. Podoba mi się to wykorzystanie krajobrazu i budowanie na nim gatunkowego thrillera.

Coraz więcej cieni, coraz więcej zła.

Świetna jest też ta wyraźna swoboda twórcza – Urasawa łączy thriller, dramat obyczajowy i polityczny niepokój, tworząc mangę i historię, które wciąż rezonują. Może dzięki temu tom drugi jest jeszcze lepszy niż pierwszy? W moim odczuciu jest.

Graficznie Urasawa już w pierwszym tomie dał pokaz swoich możliwości – i tutaj, w tym samym stylu, kreuje napięcie, ale nie zapomina, w jakim miejscu znajdujemy się z opowieścią. Tła są gęste, realistyczne, pełne detali. Architektura Niemiec – mieszkania, bary, ulice – wszystko przedstawione z wrażliwością dokumentalisty. Równiutko, czyściutko, po linii. I jak zwykle nie ma problemu z odczytaniem emocji na twarzach bohaterów.

Tematycznie Monster wchodzi głębiej w psychikę postaci, do której główny bohater jeszcze się nie zbliżył. Może jednak, jak i my, czytelnicy, trochę zrozumieć, co mogło mieć wpływ na jego psychikę. Urasawa pokazuje, jak systemy – sierocińce, organizacje neonazistowskie, struktury władzy – próbują kształtować jednostkę, a potem tracą nad nią kontrolę.

Patryk Karwowski

Rysunki: Naoki Urasawa
Scenariusz: Naoki Urasawa
Tłumaczenie: Radosław Bolałek
Redakcja: Magdalena Tomaszewska-Bolałek
Korekta: Agnes Karczewska
Liternictwo i DTP: Julia „Minako” Strzyga, Emilia „Emi de clam” Marlewska
Konsultacje medyczne: lek. med. Bartłomiej Kuczyński
Ilość stron: 428
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Hanami
Format: 150 x 210 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH
Hanami