Tegoroczna edycja Octopus Film Festival była naprawdę wyjątkowa – to budujące widzieć ciągły rozwój wydarzenia organizowanego przez ludzi zafascynowanych kinem gatunkowym. Tym razem zamiast wrażeń filmowych chciałbym skupić się na przyszłości oraz trochę pospekulować na temat tego, co jeszcze można pokazać i jakich gości zaprosić na kolejne edycje.
Corinne Cléry – francuska aktorka, która pojawiła się w niewielkiej roli w filmie Moonraker. Kiedy spojrzymy na całą filmografię, to jak najbardziej można byłoby obudować jej wizytę całą retrospektywą. Historia O (1975), reż. Just Jaeckin, Umrzeć ze strachu (1976), reż. Paolo Cavara, Autostop (1977), reż. Pasquale Festa Campanile, Humanoid (1979), reż. Aldo Lado – to tylko kilka propozycji, a oprócz tego grała jeszcze u Corbucciego, Fulciego czy Margheritiego. Kawał historii włoskiego kina gatunkowego zamknięty w jednej osobie, ale Cléry w ostatnich latach raczej nie odwiedza festiwali filmowych, więc pomysł sprowadzenia aktorki do Gdańska byłby trudny do realizacji.
Caroline Munro – brytyjska aktorka, która zagrała w filmie Szpieg, który mnie kochał. Pod względem krajów produkcji jej filmografia jest bardziej różnorodna niż u Corinne Cléry. Podróż Sindbada do Złotej Krainy (1973), reż. Gordon Hessler, Kapitan Kronos – łowca wampirów (1974), reż. Brian Clemens, Gwiezdny atak (1978), reż. Luigi Cozzi, Maniak (1980), reż. William Lustig – później w latach 80. występowała głównie w slasherach, z czego również można byłoby coś dobrać do ewentualnej retrospektywy. Munro w ostatnich latach chętnie podróżuje po europejskich festiwalach filmowych, więc tutaj jak najbardziej sprawa pozostaje otwarta.
Kabir Bedi – hinduski aktor, który pojawił się w roli jednego z antagonistów w filmie Ośmiorniczka, co już samo w sobie jest największym argumentem za jego zaproszeniem na Octopus Film Festival. Bedi w świadomości polskiej publiczności zapisał się przede wszystkim jako tytułowy bohater popularnego u nas niegdyś serialu Sandokan, który był zresztą dla niego przepustką do późniejszych ról w innych europejskich produkcjach gatunkowych. Wciąż jednak zdecydowana większość filmografii aktora to produkcje zrealizowane w Indiach, więc w tym momencie przydałby się jakiś ekspert od tamtego kina, który powiedziałby, czy Bedi w ogóle pasuje do specyfiki takiego festiwalu jak Octopus.
Meiko Kaji – japońska aktorka i piosenkarka, ikona kina gatunkowego z niesamowitą charyzmą. Znana przede wszystkim z serii filmowych Lady Snowblood oraz Female Prisoner Scorpion, które stały się kultowe między innymi właśnie dzięki jej oszczędnej mimice i przenikliwemu spojrzeniu. W filmografii aktorki znajdziemy jednak wiele innych interesujących produkcji gatunkowych i współprace z takimi reżyserami jak Kinji Fukasaku, Teuro Ishii czy Yasuzō Masumura. Ze względów logistycznych jej wizyta w Gdańsku pozostanie raczej jedynie marzeniem, ale już zorganizowanie przeglądu z krótkimi wprowadzeniami wideo w wykonaniu samej aktorki wydaje się być w zasięgu organizatorów.
Maika Monroe – amerykańska aktorka z mojego rocznika! I tu pojawia się pytanie: czy nie jest za młoda na jakieś nagrody i retrospektywy? Absolutnie nie, bo po pierwsze należy docenić konsekwencję, z jaką Maika wciąż przyjmuje role w niezależnych produkcjach gatunkowych. Po drugie zdążyła już zagrać w wielu filmach stanowiących współczesny kanon kina gatunkowego jak Coś za mną chodzi (2014), reż. David Robert Mitchell, Gość (2014), reż Adam Wingard, Kod zła (2022), reż. Osgood Perkins. Jeśli chcemy iść pod prąd, to doceniajmy również młodych, chociaż ze względu na napięty grafik aktorki oraz kwestie budżetowe oceniam ten pomysł jako trudny do realizacji.
Justin Benson & Aaron Moorhead – duet amerykańskich reżyserów już udowodnił swoją dotychczasową twórczością, że jak najbardziej zasługują na pełną retrospektywę na jakimś festiwalu kina gatunkowego. Ich filmy kręcone poza głównym nurtem zazwyczaj łączą elementy kina grozy, science-fiction oraz dramatu psychologicznego. W ostatnich latach nieco zdradzili swojego niezależnego ducha, współpracując z Marvelem przy nowych serialach, ale gdyby tylko pozwolił im na to grafik, byliby pewnie chętni do promowania swoich starszych, autorskich dzieł.
Michele Soavi – jeden z najlepszych włoskich reżyserów kina grozy, a być może w powszechnej świadomości najbardziej zapomniany. Zaczynał jako uczeń Dario Argento, pracując na jego planach filmowych. Potem zaczął tworzyć własne filmy, z czego największym dokonaniem było nakręcone w 1994 roku O miłości i śmierci. Soavi z powodów prywatnych zrezygnował na kilka lat z pracy w przemyśle filmowym, a po powrocie zajął się innymi projektami, ale w okresie zmierzchu włoskiego kina gatunkowego, na przełomie lat 80. i 90., stworzył dzieła, które zdecydowanie warto byłoby przypomnieć podczas retrospektywy.
Slobodan Šijan – serbski reżyser, którego filmy łączyły czarny humor z mroczną tematyką. To zapewne najbardziej niszowa z moich propozycji i trochę strzał w ciemno, bo sam nie znam jego twórczości. Natomiast nakręcone w pierwszej połowie lat 80. Kto tam śpiewa?, Rodzinny interes i Dusiciel kontra dusiciel były doceniane nie tylko w kraju reżysera, ale również na zagranicznych festiwalach filmowych, a aktualnie wszystkie zostały odrestaurowane, więc powinno być możliwe pozyskanie kopii w bardzo dobrej jakości.
Adam Lewandowski


