Mógłby to być pierwszy komiks, który zaoferowałbym własnym dzieciom. Serio. Teraz jest już trochę za późno, bo ani 13‑latka, ani 17‑latka na Niedźwiedzia i krokodylka się już nie rzuci. Już prędzej, jak widać, mogłem go docenić ja – jako komiks właśnie dziecięcy, uroczy i barwny.
To nie jest oczywiście tytuł przeznaczony dla mnie, chociaż rzeczywiście było mi go bardzo łatwo docenić. Na początek treść – i przyznaję, że serdecznie się uśmiechnąłem już po pierwszych zagrywkach, gdy niedźwiedź udaje się na swój zasłużony zimowy sen. Żegna się z leśną ekipą, załatwia ostatnie sprawy i zamyka oko. Zasłużył, jak każdy niedźwiedź. Przebudzenie jest gwałtowne – obok leży jajo. Na rozwiązanie nie trzeba długo czekać, z jaja wyskakuje krokodyl, tytułowy krokodylek.
Niedźwiadek i krokodylek – ciepła opowieść o rodzicielstwie.
Czy ktoś tu się denerwuje? Czy ktoś rwie włosy z kudłatego łba i szuka pomocy? Nic z tych rzeczy – niedźwiedź przyjmuje obowiązek na klatę. Jest tym odpowiedzialnym rodzicem, który zaopiekuje się malcem. Będzie go od teraz zabawiać, przygotuje śniadanie, odprowadzi do przedszkola, wyratuje z opresji. Poza tym będzie świecił przykładem i stanie się tym najlepszym przyjacielem, tatą.
Rozumiecie zapewne, co tu się stało i jaki mądry przekaz niesie się z lekturą. Ojcem dla krokodylka jest niedźwiedź, przedstawiciel innej rasy. To jest najmniej istotne – i tak właśnie być powinno. Liczy się wychowanie, spokojny dom i dzieciństwo. I to wszystko dostaje krokodylek.
Mały komiks o wielkim sercu.
Za tytułem stoją twórcy, którzy doskonale wiedzą, jak opowiadać historie dla młodszych odbiorców. Artur Biernacki, tutaj z lekką kreską i świetnym wyczuciem barwy, w tym projekcie dobrze pokazuje swoje możliwości – jego ilustracje są miękkie, przystępne, a zwierzaki od razu budzą sympatię. Marcin Bałczewski natomiast prowadzi narrację z wyczuciem, nie popadając w dydaktyzm. Jego krótkie scenki mają rytm, humor i tę odrobinę refleksji, która sprawia, że komiks działa zarówno jako rozrywka, jak i jako ciepła opowieść o rodzicielstwie.
Słowem podsumowania Niedźwiedź i krokodylek to komiks ciepły, pełen humoru, ze świetnym kolorem. Artur Biernacki sprawdza się w roli rysownika przy medium przeznaczonym dla młodszego czytelnika. Wszystkie zwierzaki są od razu do polubienia, zawsze z uśmiechem, zawsze gotowe do hecy. Z tymi swoimi rozdziawionymi paszczami prezentują się doskonale. Marcin Bałczewski jako scenarzysta w krótkich opowiastkach (często gagach rozłożonych na jedną planszę) o rodzinnych perypetiach nie zwalnia tempa przez wszystkie 44 strony. Jest pogodnie i z biglem.
Całość dopełnia przyjemny połyskliwy papier – trafny wybór dla tych bajecznych kolorów.
Rysunki: Artur Biernacki
Scenariusz: Marcin Bałczewski
Korekta: Jarosław Ejsymont
Ilość stron: 44
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Kurc
Format: 165 x 235 mm
KOMIKS OBJĘTY PATRONATEM PRZEZ 'PO NAPISACH’. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

