Przypadek Darwina. Tom 1

Przypadek Darwina, bardzo wyrazista i bardzo uczciwy w swoim podejściu do ważnych społecznych kwestii, istotnych również dla mnie. Przede wszystkim uczciwy w redefinicji sposobu opowiadania o relacji człowieka z naturą. Gatunkowo dostaliśmy połączenie thrillera, dramatu szkolnego i czegoś na wzór rozterek filozoficznych – o tożsamości, istnieniu, właśnie naturze, a także o znaczeniu fanatyzmu przy rozpatrywaniu kluczowych zagadnień dotyczących naszego funkcjonowania na planecie.

Na pierwszym planie mamy historię humanzee. To nazwany później imieniem Charlie, hybryda człowieka i szympansa. Udało się go uwolnić z laboratorium w trakcie ataku. To pierwszy istotny wtręt dotyczący motywów przewodnich i treści wrażliwych – aktywizmu klimatycznego, tym razem w niezwykle brutalnym wydaniu. ALA (Ruch Wyzwolenia Zwierząt), bo o nich mowa, wtargnęli do laboratorium, doszło do strzelaniny, zginęli ludzie, zwierzęta uwolniono, i w ten sposób odnaleziono brzemienną szympansicę, która wcześniej musiała być poddana eksperymentom. To z tej ciąży urodził się Charlie. Wychowany przez ludzi doczekał swoich piętnastych urodzin, gdy będzie mógł iść do publicznego  liceum.

Przypadek Darwina 1Fanatyzm i empatia – dwa oblicza aktywizmu, które w mandze zderzają się z brutalną szczerością.

Temat inności, wyróżniania się na tle społecznej licealnej tkanki, jest przez popkulturę już mocno przetworzony. Były dzieciaki ze specjalnymi zdolnościami, wyróżniające się w pewien sposób, niepasujące, po prostu odmienne. Dorastanie samo w sobie już jest trudne, a tutaj dodatkowo Charlie znacząco się wyróżnia – jest wspomnianą hybrydą. Ma ogromną siłę, jest inteligentny, wielu uważa, że nie powinien uczęszczać do takiej placówki. Jest człowiekiem? Małpą? Potrafi zapanować nad swoimi zwierzęcymi instynktami? Co, jeśli da się ponieść emocjom? Dochodzi więc kolejny fabularny aspekt, taki, o którym dobrze prowadzi się dyskusje – inność, ostracyzm, piętnowanie, w końcu szykany, personalne ataki.

Przypadek Darwina – realizm bez ozdobników.

Ilustracje stanowią osobny poziom lektury. Umezawa stosuje ascetyczną kreskę, unika ozdobników, jest czysto i solidnie. Nie ma tu ekspresyjnych deformacji, mógłbym nawet napisać, że autor podporządkowuje wszystko mocnemu realizmowi. Podoba mi się kadrowanie, dynamika, gdy Charlie musi wykorzystać swoją naturalną siłę i szybkość. Świetnie wypadają momenty, gdy spokojnie stoi, analizuje i nigdy (jednak!) nie daje się ponieść furii. Jeżeli rzeczywiście mamy przykłady starcia fizycznego, to wciąż przy pełnej kontroli Charliego.

Okazuje się, że więcej wściekłości i chaosu generuje człowiek. Tu również dochodzimy i powracamy do tego motywu przewodniego oraz aktywizmu ekologicznego, bo dostajemy dwa różne podejścia do niego w jednej mandze – spokojne i zrównoważone, jak w przypadku rodziców Charliego, którzy są wegetarianami, ale nie agitują, żyją według tych zasad; oraz, nie bójmy się tego napisać, ekoterroryści, jak ALA, którzy z ostrą bronią próbują zmusić człowieka do zmian. Napięcia między pragmatyzmem a radykalizmem przewijają się przez cały pierwszy tom.

Pierwszy tom to „narodziny” Charliego i jego początki w szkole średniej – nowe znajomości, problemy w pierwszym dniu i… przeszłość. Ta, jak zawsze, odezwie się w najmniej potrzebnym momencie. Przeszłość wraca do Charliego. Polecam.

Patryk Karwowski

Rysunki: Shun Umezawa
Scenariusz: Shun Umezawa
Przekład: Radosław Bolałek
Redakcja: Magdalena Tomaszewska Bolałek
Korekta: Agnes Karczewska
Liternictwo i DTP: Emilia „Emi de Clam” Marlewska
Ilość stron: 380
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Hanami
Format: 150 x 210 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH
Hanami