Robocizna

Zabrakło mi tylko reinterpretacji klasycznego dowcipu obrazkowego z robotami na rusztowaniach i podpisem „roboty na wysokości”. Rozumiem jednak, że autor scenariusza, czyli Grzegorz Janusz, nie chciał w klasykę uderzać, a zależało mu tylko na autorskim podpisie (który to okazał się też popisem!). I udało się. Jest zabawnie, refleksyjnie i z biglem także w rysunku Tomasza Niewiadomskiego. Wydawnictwo Kurc wypuściło album niepozorny, cienki, wręcz skromny. A jednak to książeczka, która potrafi uderzyć mocniej niż niejeden kilkukrotnie grubszy album.

RobociznaRobocizna, komiks refleksyjny.

Robocizna to zaproszenie do świata robotów. Mechaniczny świat, mechaniczne istoty. Wszystko tonie w setkach zagięć, blach, śrubek. W tym stworzonym przez Grzegorza Janusza i Tomasza Niewiadomskiego świecie funkcjonują prawa nam znajome. Praca, szkoła, zwykłe problemy z latoroślami. Jednak tutaj, na ulicach, w szkołach, w kolejce do kiosku po komiks, stoją roboty. Problemy też mają ludzkie, nic w tym dziwnego – wszystko przefiltrowane jest jednak przez inną wrażliwość, wrażliwość cybernetyczną. Dodatkowo mamy wgląd w świat ludzi, tam gdzie funkcjonują roboty. Przyjrzymy się zatem wielu zależnościom, autorzy ugryźli temat przewodni, tytułową „robociznę”, z kilku stron.

Robocizna to przede wszystkim humor i refleksja. Jest inteligentnie, czasem podprogowo, często dosadnie, dwuznacznie, najczęściej natomiast przy tym puszczaniu oka do czytelnika. Ale, co ważne, Grzegorz Janusz jest dość mocno zaangażowany w dzisiejsze bolączki – epizod ze sztuczną inteligencją jest przedni, mocny i w punkt. Czyli wątkiem wiążącym epizody w albumie Robocizna są zagadnienia uniwersalne, aktualne i być może wręcz prorocze.

Zabawny i uniwersalny.

Króciutko, ale zgrabnie. Do przemyślanej treści dołącza szczegółowy rysunek Tomasza Niewiadomskiego. Przypatrzcie się dokładnie ilustracjom. Roboty mają dużo szczegółów, tam śrubka, tu gwint, każdy jest inny. A już w ogóle świetnym patentem jest prezentacja jednej z ilustracji niejako w formie jej powstawania, to proces twórczy rozbity na poszczególne etapy. W finale obrazek układa się w całość. Robot zostanie złożony.

Ostatecznie Robocizna jest jak ten ironiczny obrazkowy felieton. Jeżeli dowcip, to głównie z nas, ludzi, albo z społeczeństwa które dąży do jak największej próby wejścia na terytorium cyfryzacji, automatyzacji. Tracimy gdzieś ostanie nasze ludzkie cząstki, oddajemy pole AI, przechodzimy w sferę, w której wokół już nie ma ludzi, a ich avatary. Polecam.

Patryk Karwowski
Rysunki: Tomasz Niewiadomski
Scenariusz: Grzegorz Janusz
Ilość stron: 80
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Kurc
Format: 165 x 235 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

Wydawnictwo Kurc