Błękitna księga #01

Długo myślałem o wstępie do tekstu o Błękitnej księdze, a głównie o swoim stosunku do rewelacji z niej wypływających. Bo o ile stoję u boku tych, którzy potrafią naigrywać się z teorii spiskowych, płaskoziemców i wszelkiej maści szaleńców, dostrzegających w tęczy czyjąś twarz, o tyle milknę przy doniesieniach o UFO.

Zastanawiające, prawda? Bo czym właściwie dzisiaj to się różni? Mogę z zapartym tchem śledzić relacje o przybyszach z innej planety, a jednocześnie nie potrafię z powagą wysłuchać opowieści o Ziemi, która nie jest kulą, lecz dyskiem otoczonym murem i pilnowanym przez rządową agencję. No dobra, jest tu jednak spora różnica.

Przyznaję, w moim przypadku zaczęło się to w wieku nastoletnim, przy okazji seansu Bliskich spotkań trzeciego stopnia Stevena Spielberga. To wtedy moja wyobraźnia została skutecznie rozpalona. Chyba niczego bardziej niemożliwego, przynajmniej na chwilę obecną, nie pragnę tak bardzo jak takiego kontaktu. I niezależnie od tego, ile szaleństwa znajduje się w Błękitnej księdze, po lekturze mogę tym ludziom jedynie zazdrościć.

Czego? Tego, że widzieli balon meteorologiczny, który przy odpowiednim świetle przybierał niepokojący kształt. Tego, że podczas codziennego objazdu własnej farmy natrafili na szczątki prototypowego samolotu, które mogli uznać za pozaziemski pojazd. I tak dalej. Można to nazwać zbiorową halucynacją, ale warto przywołać zdanie z komiksu:

„w tych dziwnych historiach o tajemniczych światłach na niebie był jakiś pociągający urok, któremu nie mogli się oprzeć nawet doświadczeni oficerowie”.

I dalej:

„Projekt Błękitna księga miał stosować rzetelne metody analizy naukowej do badania do przypadków obserwacji UFO, aby rozstrzygnąć, czy rzekome obiekty stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”.

Błękitna księga #01Trudno uwierzyć w latające spodki, ale jeszcze trudniej oprzeć się historiom o nich.

Ale James Tynion IV to jednak scenarzysta z najwyższej półki. W tym komiksie wykorzystał autentyczny projekt Błękitna księga, funkcjonujący od 1952 do 1969 roku. Wyobraźcie sobie, że w jego ramach rząd USA przebadał 12 618 zgłoszeń dotyczących UFO. Zgłoszeń, czyli obserwacji, domniemanych kontaktów, raportów i wszelkiego rodzaju relacji. Każdy taki incydent wymagał czasu oraz zaangażowania państwowych zasobów.

Scenarzysta wybrał z tego ogromnego materiału kilka historii i w formule przypominającej reportaż, a przy tym niezwykle angażującej, przybliżył zarówno dzieje tytułowej Błękitnej księgi, jak i losy osób związanych z prowadzonymi dochodzeniami. Fascynujące.

Miłośnicy UFO znajdą tu potwierdzenie swoich fascynacji, sceptycy zaś materiał do refleksji nad naturą opowieści.

Nie jest to jednak album, który poraża spektakularnymi zwrotami akcji czy nieustanną lawiną dramatycznych wydarzeń. To rzeczywiście forma reportażu: fragmenty wywiadów, skany gazet, dokumenty oraz liczne „kamienie milowe” pokazujące zmieniające się nastawienie amerykańskich władz do podobnych doniesień.

Czyta się to znakomicie, a dla osób mających choćby lekką fiksację na punkcie kontaktu z cywilizacją pozaziemską (tak, przyznaję, mam taką) album okazuje się lekturą wręcz rewelacyjną. Najciekawsze jest jednak to, że scenarzysta nie traktuje tych historii jako materiału do jednoznacznego rozstrzygnięcia. Nie interesuje go odpowiedź na pytanie, czy kosmici istnieją. Bardziej fascynuje go coś znacznie bliższego naturze samego komiksu: mechanizm powstawania narracji. Ten moment, w którym prywatne doświadczenie zostaje zamienione w opowieść, a następnie zaczyna żyć własnym życiem.

Oprócz nośnych historii kluczową rolę odgrywa tu praca Michaela Avona Oeminga. Uproszczona kreska i silne kontrasty tworzą wyjątkową atmosferę. Efekt przypomina czasem prasową ilustrację, a czasem archiwalny szkic sporządzony na potrzeby śledztwa.

To również album, który znakomicie trafił w swój czas: epokę kryzysu zaufania do instytucji, ale zarazem obsesyjnego archiwizowania informacji. Przekracza granice między reportażem, esejem, grozą, tak, nawet grozą, a historią kultury. James Tynion IV wykorzystuje atrakcyjność popkulturowych mitów i z dużą przenikliwością analizuje ich narodziny.

Patryk Karwowski

Rysunki: Michael Avon Oeming
Scenariusz: James Tynion IV
Tłumaczenie: Piotr Lenarczyk
Redakcja: Krzysztof Ostrowski
Korekta: Hanna Antos
Skład: Jarosław Jabłoński
Ilość stron: 272
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Nagle! Comics
Format: 210 x 280 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

Nagle Comics