Niebywałe sprzężenie nurtów, ale przecież uzupełniają się doskonale. Uwaga, wymieniam: horror, gore, erotyka, treści obrazoburcze i wiele innych słodkich bezeceństw, którymi mogliby się zakrztusić przedstawiciele Kultury Dobra. Cudowny, brzydki, tak wymowny w rysunku, jak i bardzo zajmujący w treści. Pulpa grozy i ekstremalnych przeżyć spod znaku diabelskich uniesień. Jednocześnie świetnie przygotowany językowo komiks, który dostarczy wiele zabawy miłośnikom opętanej konwencji, a także musiał sprawić niemałą frajdę autorowi przekładu, zresztą znamienitego (brawa dla Jacka Barteckiego i redaktorki Izabeli Rutkowskiej). Ilość wygibasów językowych, przekleństw i tłumaczeniowych fikołków jest znacząca. Docenicie.
Ale zacznijmy od niej, pięknej, nieśmiertelnej Claudii. Na Ziemi była strażniczką bram piekielnych i sprawowała tę funkcję z powodzeniem. Nikt nie wnosił skarg ani zażaleń. I przyszedł czas na rytuał z rzędu tych oklepanych, jednych z wielu, ot, jakaś ofiara z pięknej dziewczyny. Traf chciał, że podczas standardowego poświęcenia doszło do nieprzyjemnego incydentu, a Claudia trafiła do Odrodzenia. To świat upiorny, parszywy, pogrążony w nieustannych wojnach, coś na wzór piekła. De facto Odrodzenie przypomina trochę Zaświaty z filmu Sok z żuka (1988, Tim Burton). Jakie prawa nim rządzą?
Cóż, nie ma tam żadnych praw. No… może jest prawo silniejszego. I jeszcze to, że nie można wrócić do świata żywych. Podobno. A taki powrót jest Claudii co najmniej potrzebny. Dlaczego? Otóż w Odrodzeniu została pasowana na rycerza wampira. Super, ma nowe możliwości, jest jeszcze silniejsza, piękniejsza, bardziej spragniona krwi i cielesności. Gdzie zatem haczyk? Istnieje klauzula, zgodnie z którą musi pozbawić życia własne dziecko i zrobić to przed jego 21. urodzinami. Tymczasem dziewczyna wiedzie spokojne życie w świecie żywych i aktualnie opłakuje odejście matki Claudii, nie wiedząc nic o prawdziwej naturze wampirzycy. Sama Claudia nie widzi zaś na razie szans na powrót do świata żywych. A czas nieubłaganie się kurczy.
Bezkompromisowy scenariusz i agresywna kreska tworzą komiks, który albo pokochacie, albo odrzucicie.
Nie znam wcześniejszych światów wykreowanych przez Pata Millsa, które należy uznać za fundament opowieści rozgrywających się w Claudii. Czytelnicy poznali to uniwersum w Requiem. Rycerz wampir, w 2000 roku dzięki wydawnictwu Nickel Editions. Pierwszy, 48-stronicowy album Résurrection ukazał się w listopadzie 2000 roku. Znajdziemy go również w ofercie Scream Comics, w wydaniu zbiorczym wraz z epizodem Danse macabre. Omawiana Claudia powstała oryginalnie w 2004 roku jako rozwinięcie tego uniwersum. I jest świetna. W pierwszym tomie przeczytamy dwa epizody: Brama piekła (La porte des enfers) oraz Zabójcze dziewczyny (Femmes Violentes).
Zatem horror ekstremalny, soczyste BDSM, dużo świadomie brudnego, wręcz parszywego rysunku, miejscami utrzymanego w stylistyce zinowej. Jest też golizna i zdecydowanie nie jest wysmakowana, raczej wpisana w nurt punkowego wykopu. Dla mnie to pierwsze spotkanie ze scenariuszem Pata Millsa, twórcy niezwykle płodnego, którego wiele tytułów jest już obecnych na polskim rynku. Choćby seria Slaine (Lain), Sędzia Dredd (Lain, Ongrys) czy wspomniany już Requiem. Rycerz wampir (Scream Comics). Dość napisać, że urodzony w 1949 roku Mills publikuje od połowy lat 70.
Flaki, przemoc i czarny humor idą ramię w ramię.
Inaczej rzecz ma się z Franckiem Tacito, artystą odpowiedzialnym za warstwę graficzną. Nie przeczę, nie będą to wizualia dla każdego. O głównych cechach rysunku już wspomniałem. To estetyka nierzadko iście bezceremonialna, ale przede wszystkim bezkompromisowa. Tacito doskonale wyczuwa zamiary scenarzysty. Rysuje po bandzie, agresywnie. Plansze przytłaczają, kadry wydają się uporządkowane, ale mimo to nierzadko spływają posoką i flakami. Kolorystycznie jest to świat nieustannego rozkładu: czernie, czerwienie i fiolety. Elegancko pisząc, mogę jedynie wspomnieć, że rysunki z pewnością posiadają własną, bardzo wyrazistą tożsamość estetyczną.
To komiks bardzo charakterystyczny, na pewno nie dla każdego, ale skrywający sporo treści pod pierwszą warstwą rozlanych wnętrzności i ekskrementów. To przecież opowieść o Claudii, która nie funkcjonuje wyłącznie jako bohaterka horroru czy dark fantasy. Przez cały czas znajduje się pomiędzy rolami. Między człowiekiem a potworem. Między ofiarą a sprawczynią. To niejednoznaczna figura i z pewnością interesująca pod kątem rozwijanego scenariusza. Pamiętajmy o jej motywacji. Claudia chce wyrwać się z piekła, żeby zamordować własną córkę.
Scenariusz: Pat Mills
Rysunki: Franck Tacito
Tłumaczenie: Jacek Bartecki
Opracowanie językowe i korekta: Izabela Rutkowska
DTP: Krzysztof Kaźmierczak | blacKink
Ilość stron: 104
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Scream Comics
Format: 240 x 320 mm
KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

