W czasie wojny chciał walczyć z Niemcami, lecz jego wielonarodowościowe pochodzenie (Grek, Polak czy Rosjanin?) powodowało problemy z dołączeniem do odpowiednich jednostek walczących w czasie II wojny światowej. Ostatecznie został agentem brytyjskiego wywiadu. To jest jego historia.
Agent nr 1 Zbigniewa Kuźmińskiego to pod wieloma względami udany film, który cierpi jednak na osobliwą przypadłość: twórcy zapomnieli nieco o rozrywkowym aspekcie produkcji. Chcieli umieścić jak najwięcej, dysponując czasem zdecydowanie za krótkim. Z drugiej strony – gdyby mieli go więcej, zapewne dostalibyśmy jeszcze większą liczbę scen niekoniecznie trzymających w napięciu. To solidna robota, ale mało tu dramatyzmu, a brak porządnego czarnego charakteru (naród niemiecki jako taki to za mało w kinie szpiegowskim) odbiera części napięcia.
Film Kuźmińskiego pokazuje wojnę jako przestrzeń bez stabilnych ról.
Nie czuję też, żeby w pełni była wykorzystana muzyka Andrzeja Korzyńskiego. Kompozytor stawia na rytmiczne, nerwowe motywy, które podkreślają dynamikę działań dywersyjnych, ale jednocześnie nie dominują nad obrazem. I niby to wszystko się zgadza, ale twórcy mogli czasem wyciągnąć ten podkład muzyczny na pierwszy plan.
Nerwowa dynamika działań dywersyjnych.
Minusem jest, moim zdaniem, rezygnacja z linearności. Reżyser stawia na sekwencje działające jak notatki z życia agenta. Scenariusz Ścibora‑Rylskiego jest oszczędny, bardziej szkicowy niż dramatyczny. Gwiazda filmu sprawiła się natomiast świetnie: Karol Strasburger w debiucie pełnometrażowym gra z zaskakującą powściągliwością. Wygląda idealnie, ma charyzmę.
Film pokazuje wojnę jako przestrzeń bez stabilnych ról. Kuźmiński tworzy portret bohatera, który nie ma czasu na bycie sobą – jego życie jest serią funkcji, serią zadań. Widzimy udane akcje dywersyjne, ale też szeroki zakres działań całej komórki w Atenach: wybuchy w fabrykach, sabotowanie produkcji, operacje w porcie, liczne eksplozje na jednostkach wodnych. Sporo tego, a wykonanie jest zaskakująco dobre.
Nie jest to najlepsze kino wojenne o działaniach szpiegowskich, ale z pewnością intrygujące. Warto zobaczyć dla realizacji, Strasburgera i pirotechniki.
Gatunek: dramat, wojenny, szpiegowski
Reżyseria: Zbigniew Kuźmiński
Scenariusz: Aleksander Ścibor-Rylski, Strumph-Wojtkiewicza (autor książki)
Obsada: Karol Strasburger, Monika Sołubianka, Zdzisław Tobiasz, Barbara Bargiełowska
Muzyka: Andrzej Korzyński
Zdjęcia: Wiesław Rutowicz
