Łup

Nie widziałem wszystkich filmów Joe Carnahana, a te które znam, oceniam jako co najwyżej niezłe. Można bezpiecznie napisać, że obecnie w swojej kategorii twórców streamingowych jest solidny, czyli kręci tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Wcześnie miał jeden przebłysk w postaci Przetrwania (The Grey). Tytuł z 2011 roku z Liamem Neesonem to jeden z ciekawszych zimowych filmów survivalowych XXI wieku.

Łup mu jednak wyszedł jako ten sprawny thriller akcji. Istotna jest tu stawka, to ona utrzymuje w ryzach fabułę. Stawką jest tytułowy łup, czyli pieniądze do których dociera grupa pod dowództwem porucznika Dane’a Dumarsa (Matt Damon). Porucznik dostaje cynk, ale znaleziona kwota jest dużo większa. Dużo, dużo większa.

Łup - The Rip - NetflixŁup, czyli solidny policyjny thriller.

Doceniam zamysł i to, w jaki sposób z kameralnego thrillera twórcy przechodzą kilkukrotnie na stronę wysokooktanowej akcji. Finał dostarcza tych emocji związanych z czystą akcji, a pierwsza część Łupu to podchody, podejrzenia, ciągła nieufność i napięcie. Poruszane są tu te same, co zawsze dylematy. Gruba kasa leży na wyciągnięcie ręki, a przelicza je policjantka, która zarabia 80 tysięcy dolarów rocznie. Żeby to jeszcze był spokojny zawód. Ale wiadomo, strzelają do niej, biją ją, ma nienormowany czas pracy, dochodzi ciągły stres. Pieniądze kuszą, wszyscy mają broń, a widz długo jest w kropce. Kto się rzuci na pieniądze? Wiemy, że ktoś o tym myśli, w oddziale już dawno ktoś przeszedł na ciemną stronę mocy.

Największą robotę robi duet Affleck i Damon.

Nikt tutaj nie odkrywa gatunku na nowo, ale widzowie spragnieni tej żonglerki nastrojami powinni być usatysfakcjonowani. Klaustrofobiczne napięcie, czasem zryw do biegu, pościg i strzelanina na finał. Nie jest to wprawdzie film na miarę Dnia próby (intrygujące, bo oba tytuły gdzieś tam się spotykają), ale stara się nim być. A to już coś.
Łup - The Rip - Netflix

Sprawdza się na pewno duet Affleck i Damon. Chemia jest wyczuwalna i przyjemnie się patrzy na facetów, którzy 30 lat temu zaczynali wspólnie od Buntownika z wyboru. Wspaniałym akcentem castingu jest Scott Adkins, w roli do której został stworzony (nie zdradzę, ale przecież wszyscy o tym myśleli). Jest też klimat nocnej scenerii przedmieść Miami. Jest ciasno, miejscami gęsto, nawet zdarza się że jest surowo (czyli najlepiej). Niby nic wielkiego, ale w dobie raczej miałkich produkcji na streamingach, tą można chociaż pogryźć.

Patryk Karwowski
Czas trwania: 113 min
Gatunek: thriller, akcja
Reżyseria: Joe Carnahan
Scenariusz: Joe Carnahan
Obsada: Matt Damon, Ben Affleck, Steven Yeun, Teyana Taylor, Sasha Calle, Catalina Sandino Moreno, Scott Adkins
Zdjęcia: Juan Miguel Azpiroz
Muzyka: Clinton Shorter