PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Amerykańscy bogowie – s01e05 - Lemon Scented You

Bogowie mieszają w głowach. Jak zawsze.

Za reżyserię piątego odcinka zabrał się Vincenzo Natali, którego pamiętacie zapewne z niekwestionowanego hitu. To Cube z 1997 roku, czyli pomysłowy techno sci-fi thriller. Od tamtego czasu Natali grzeje ławę w telewizji i chociaż nie widziałem jego dobrze ocenianej Istoty z 2009, to i tak dla mnie już na zawsze pozostanie twórcą jednego filmu sprzed 20 lat.

Lemon Scented You, czyli piąta odsłona wybryków Amerykańskich bogów rozpoczyna się mądrą, choć siermiężnie wykonaną sceną – przypowieścią (niepotrzebny pomysł z CGI, godny wysokobudżetowej gry komputerowej, dla mnie na poziomie widowiska telewizyjnego, niedopuszczalny). Bogowie, przychodzą i odchodzą, w zależności od tego, jak szybko padnie ostatni wyznawca wymyślonego bóstwa. Scena otwierająca stanowi też ważne odniesienie do wydarzeń w serialu. Wydaje mi się, że należy więc doszukiwać się alegorii pomiędzy zapomnianym, martwym bogiem, a panem Wednsday’em, który chce powrócić na arenę, tudzież do gry.

Symbolika sceny na komisariacie jest wręcz przytłaczająca (w dobrym tego słowa znaczeniu) i rozgrywa się na poziomie iluzorycznym stanowiąc odniesienie (w każdym geście i postaci) do wydarzeń poza pokojem przesłuchań. Nawet w ujęciu kosmicznym, gdzie człowiek jest tylko drobinką, jak Cień, który stanowi w zasadzie tylko przyprawę, malutki składnik, pył, który można zdmuchnąć. Potwory (niech będzie bogowie, skoro tak się utarło) ciągle nas wykorzystują przybierając różne formy i kształty. Kuszą, kłamią, by wznieść się wyżej i przebić konkurencję. Wednsday wydaje się być groźny i chociaż pozostaje w cieniu (ups?!) to jego działania są obliczone na końcowy efekt, a nie zaspokajanie drobnych potrzeb.

Zostaje więc odsłonięty front, a strony konfliktu w dość jasny sposób deklarują swoje miejsce w szeregu i przynależność do frakcji w batalii, która niechybnie będzie miała miejsce.

To był dobry odcinek. Na plus koniecznie idzie potyczka Sweeney’a (Pablo Schreiber) z Laurą Moon (Emily Browning) i wkroczenie na scenę Mr. Worlda (Crispin Glover).

Wyjątkowo oślizgły i przebiegły ten nasz Świat.

Amerykańscy bogowie – s01e05 – Lemon Scented You 
7/10 - dobry

Czas trwania: 63 min
Gatunek: fantasy
Reżyseria: Vincenzo Natali
Scenariusz: Neil Gaiman (na podstawie powieści), Bryan Fuller, Michael Green
Obsada: Ricky Whittle, Emily Browning, Ian McShane, Yetide Badaki, Pablo Schreiber
Zdjęcia: Darran Tiernan
Muzyka: Brian Reitzell