Jason od lat pracuje w rytmie krótkich form, w których miesza pulpowe tropy, melancholię i chłodny humor. W zbiorze Papuga Fridy Kahlo wraca do tego, co dla niego najbardziej naturalne: do opowieści będącej jednocześnie żartem, hołdem i subtelną medytacją nad ikoną (ikonami!) kultury oraz popkultury. Łączy te światy, znaczenia, bawi się metaforami i raczej nie przejmuje się tym, czy odbiorca wyłapie wszystkie nawiązania albo odczyta ewentualne przesłanie.
Motywacja autora wydaje się niezmienna – chciałby, aby wraz z jego albumem dokonać pewnej refleksji, zatrzymać się, uśmiechnąć. Nieustannie też Jason czerpie z wielu dziedzin sztuki: z kina, literatury, malarstwa, z konkretnych tytułów. Jest Noc myśliwego (1956, Charles Laughton), jest Golconda (obraz René Magritte’a z 1953 roku) i wiele, wiele innych.
Krótkie formy są tu przestrzenią, w której pulpowe tropy spotykają melancholię i chłodny humor.
W tym znaczeniowym kotle pojawiają się również postaci historyczne. Nie zawsze jednak ta mieszanka działa – nie za każdym razem byłem w stanie zrozumieć zamysł (nawet jeśli potrawy Jasona smakują tak dobrze). Choćby pierwszy epizod, Jest tu ktoś?, w którym bardzo się pogubiłem. Za to kolejne, w tym wspaniały hołd dla klasycznych monster movie z lat 50., dostarczają już wyłącznie świetnych emocji.
Inspiracje są więc czytelne – mniej lub bardziej: popkulturowe przetworzenia, surrealistyczne gesty, filmowe skróty narracyjne. Dziś, kiedy jestem już po kilku albumach Jasona (w wydawnictwie Kurc są obecnie dostępne cztery), mogę z pełnym przekonaniem napisać, że każdy z nich to wariacja świadomie ignorująca granice między sztuką wysoką a kulturą popularną. Choć pojawiają się też osobne wtręty, jakby na obrzeżach całego zbioru – jak porażająco smutne Nic, opowieść o starości i chorobie.
Jason buduje sens między kadrami.
Scenariusz: Jason
Tłumaczenie: Jakub Syty
Korekta: Jarosław Ejsymont
Ilość stron: 208
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Kurc
Format: 165 x 235 mm

