David Bowie w komiksie

Fanów muzyki Davida Bowiego nie muszę przekonywać. U nich z pewnością komiks od dawna stoi na półce. Powinien. O znaczeniu artysty dla muzyki, mody, czy po prostu sztuki nie muszę pisać. Nie będę też pisać o samych kluczowych elementach w biografii, gdy przyszedł na świat w robotniczej dzielnicy południowego Londynu. Skromna rodzina przy boku, matka bileterka w kinie, ojciec pracował w instytucji charytatywnej.

To wszystko również znajdziecie w albumie. Istotne jest tu znaczenie komiksu i jego funkcja na mapie ilustrowanych biografii. Już samo podejście i decyzja o zaangażowaniu kilkunastu rysowników jest znamienna. Wspaniały pomysł, by przypomnieć o życiu człowieka o tysiącu twarzy, scenicznego kameleona, geniusza.

Nie jest to jednak publikacja dla czytelnika szukającego faktograficznej biografii. To raczej propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Bowiego przez pryzmat sztuki innych twórców. Różnorodność stylów może być dla niektórych chaotyczna, ale w tym chaosie jest metoda. Komiks oddaje ducha Bowiego: jego nieustanną zmianę, jego teatralność, jego zdolność do inspirowania.

Jeżeli już mam wejść mocniej w opisanie charakteru biografii, to autor scenariusza ugryzł ten temat przede wszystkim od strony muzycznej. Moim zdaniem, był to więc wybór najlepszy. Kształtowanie się muzycznych światów Bowiego to też przybieranie przez niego kolejnych wcieleń: Ziggy Stardust, schizofreniczny Aladdin Sane czy chłodny Thin White Duke (i inne avatary artysty). Każdy wybór zwiastował inną estetykę zewnętrzną, ale też inne propozycje muzyczne. Ten pierwszy plastikowy saksofon, późniejszy wpływ pierwszej zony Angie na szereg stylizacji, epizod nowojorski, przyjaźń z Iggy Popem i Lou Reedem, narkotykowe tripy, Berlin, trasy koncertowe, wychodzenie z nałogów, wspaniały związek z Iman, kolejne wcielenia, znajdziecie tu wszystko.

David Bowie w komiksieDavid Bowie, ikona w każdym calu.

Cały czas skaczę po marginesach albumu i skupiam się na sylwetce Bowiego, a przecież w centrum powinno być to medium, komiks.

David Bowie w komiksie to krótkie rozdziały – każdy to Bowie na sztaludze innego artysty. Christelle Pécout rysuje kokainowego księcia, Leonie Bischoff wchodzi w psychodelie z połowy lat 70. i swoją rozedrganą neonową krechą podkreśla dobitnie w jakich nastrojach był muzyk i towarzyszący mu przyjaciele. Christopher, który dostał epizod berliński to chłód, napięcie i zimne kolory. I wielu innych, każdy ze swoim autorskim podejściem! Cała paleta w jednym albumie, mnogość stylów, różne pomysły narracyjne na poszczególnych planszach. Jest to jednak uporządkowany chaos. Każdy rozdział ma podsumowanie tekstowe (brawa dla Małgorzata Fangrat-Jastrzębska, tłumaczki), dostajemy fotosy, okładki albumów muzycznych, daty, kawał historii.

Różne style, różne charaktery ilustracji.  Świetna pamiątka dla fanów.

Są i wzruszenia, finał i droga do „Blackstar”, ostatniej płyty Bowiego to mimo wszystko kolejna, po dziesięciu latach od śmierci, łza.

„David Bowie w komiksie” to projekt, który świadomie unika jednolitej estetyki. Thierry Lamy buduje scenariusz jako serię epizodów, a każdy z nich ilustruje inny artysta. Ten zabieg tworzy mozaikę stylów, które odbijają wielowymiarowość Bowiego. Piękna rzecz dla fanów, entuzjastów dobrej muzyki, czytelników którzy chcą dostać coś więcej niż suchy tekst biograficzny. Masa ciekawostek, ważnych zwrotów muzycznych, głównie emocji.

Komiks przypomina, że Bowie był kimś więcej niż muzykiem. Był ikoną, która zmieniała się szybciej, niż można było ją opisać. I dlatego ten album, z jego różnorodnością i fragmentarycznością, trafia w sedno jego fenomenu.

Patryk Karwowski
Scenariusz: Thierry Lamy
Rysunki: Martin Trystram, Thomas Gilbert, Marcello Quintanilha, Christelle Pécout, Jeremie Royer, Nicolas Pitz, Monsieur Iou, Christopher, Claire Fauvel, Leonie Bischoff, Joel Alessandra, Samuel Figuiere
Tłumaczenie: Małgorzata Fangrat-Jastrzębska
Redakcja i korekta: Anita Jachimowicz
DTP: Krzysztof Kaźmierczak
Ilość stron: 168
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Scream Comics
Format: 197 × 254 mm

KOMIKS UDOSTĘPNIONY PRZEZ WYDAWCĘ. ZNAJDZIESZ GO NA PÓŁKACH

Scream Comics