Piotr ma 15 lat. Wiemy, co oznacza ten wiek – chłonie wszystko jak gąbka. Problem w tym, że jeśli taką nastoletnią gąbką przejedzie się po brudnej powierzchni, to ona też to wchłonie. Dosłownie.
Tak właśnie dzieje się z Piotrem. Po śmierci matki zostaje praktycznie sam, bo ojciec – wzięty architekt i przemysłowiec – nie ma czasu na „głupoty” w rodzaju wychowania. Musi rozwijać karierę, obracać się w towarzystwie, poznawać kobiety, podróżować. Po co mu taki balast? A jednocześnie coraz bardziej dziwi się, że syn się od niego oddala.
Najgorsze lekcje przychodzą od tych, którzy nie uczą.
W internacie Piotr staje się outsiderem. A gdzie outsider ma najbliżej? Do innych wyrzutków, jednostek zepchniętych na margines. Jednym z nich jest Mirek, zwany Kogutem (bardzo przekonujący Maciej Góraj) – dorosły facet, sporo starszy, zahartowany życiem typ, z niejednego pieca chleb jadł i w niejednym porcie się za nim rozglądają.`
Piotrek lgnie do Koguta, bo ten mu imponuje. Czym właściwie? Tym, że jest dużym, budzącym respekt facetem, ma kobiety na wyciągnięcie ręki, może spać gdzie chce i z kim chce. Wolny ptak, ale z tajemnicą. Wątek kryminalny, który najmocniej wybrzmiewa w finale, to już coś, na co Piotrek się nie pisał.
Co dzień bliżej nieba, złe wzorce bywają najgłośniejsze.
Co dzień bliżej nieba to udany dramat o dojrzewaniu, choć nie należy do najbardziej znanych filmów Kuźmińskiego. Widzowie kojarzą przede wszystkim Nad Niemnem i Między ustami a brzegiem pucharu (oba z 1987 roku). Ten film jest twardszy, pozbawiony tej reżyserskiej czułej empatii do młodych bohaterów, którą znamy z twórczości Janusza Nasfetera.
Obraz Kuźmińskiego jest w dużej mierze ponury. Żal chłopaka, relacje z ojcem to klasyczny chłód i brak miłości. Pomysł z internatem to pójście po najmniejszej linii oporu – nie ma tu niczego, co powinno wiązać się z rodzicielstwem i odpowiedzialnością za wciąż kształtującą się młodą osobę.
Film jest smutny, przygnębiający, z mocnymi scenami w zakrapianym, meliniarskim anturażu, gdy Kogut funkcjonuje w swoim świecie – niepewnym, brzydkim, pozbawionym nadziei na zmianę. To dramat, który dobitnie pokazuje, jak silny potrafi być wpływ złych wzorców.
Czas trwania: 104 min
Gatunek: dramat
Reżyseria: Zbigniew Kuźmiński
Scenariusz: Andrzej Makowiecki
Obsada: Jacek Guziński, Maciej Góraj, Jerzy Kamas, Bene Rychter, Henryk Talar
Muzyka: Piotr Marczewski
Zdjęcia: Wiesław Rutowicz

