Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

DRACUL

Zgodzę się z każdym z osobna, że tytuł Dracul nie jest najszczęśliwszy. To przecież taki Psikutas bez “s” jak w komedii Chłopaki nie płaczą Olafa Lubaszenki. Jednak gdy tylko odrzucicie to uprzedzenie, czeka was fantastyczna podróż śladami wampira Draculi, jedna z najlepszych tegorocznych czytelniczych niespodzianek.

Gotyk w powieści Jonathana Dylan Barkera i Dacre Stokera łapie czytelnika już na pierwszej stronie. Gdy raz otworzycie książkę, wpadniecie w ten klimat i będzie Wam ciężko z niego wyjść. Zdaję sobie sprawę, jak odbiera się fakt, że po wielu latach potomek Brama Stokera wydaje powieść o pewnym krwiopijcy (słowo wampir pada tu rzadko), a posiłkuje się przy tym niepublikowanymi wcześniej notatkami. To nie jest skok na kasę, ale pełnowartościowa powieść, wypełniona po brzegi wciągającą treścią.

Dacre Stoker nie pozostał z tym tekstem sam. Pomógł mu doświadczony pisarz J. D. Barker autor poczytnej serii kryminalnej o detektywie Samie Porterze (na naszym rynku ukazały się do tej pory dwa tomy, Czwarta małpa i Piąta ofiara). Co wyszło ze współpracy obu pisarzy? Diament współczesnej powieści grozy. Literatura wciągająca, oczywiście przede wszystkim rozrywkowa. Samego horroru jest tu całkiem sporo, ale to po prawdzie miks kilku gatunków. Jest więc powieść kryminalna, dramat o rozdrapywaniu ran z przeszłości, fantastyczny dreszczowiec i geneza narodzin ikonicznych dla historii horroru postaci (i nie tylko tej jednej kluczowej!).

Słowem streszczenia głównych wątków trzeba napisać o samej nietypowej strukturze tytułu. Otóż opowieść o Bramie Stokerze rozpisana jest na kilka postaci, między innymi na siostrę Matyldę i brata Thornleya. Pierwszoosobowe relacje czytane dzięki ich listom i pamiętnikom dotyczą czasów, gdy wychowywali się razem w skromnym irlandzkim domostwie, a opiekowała się nimi (głównie) tajemnicza niania Ellen Crone. To ona uratowała Brama przed śmiercią, bo trzeba Wam wiedzieć, że jako dziecko Bram był niezwykle chorowitym chłopcem. Po urodzeniu sądzono, że nie przeżyje kilku dni, ale trwał w tym niemal agonalnym stanie dość długo. Dopiero dłuższe przebywanie z “ciocią” (chociaż nikt z rodziny nie był z nią spokrewniony, a kobieta jako osoba bez dachu nad głową została przygarnięta przez rodzinę Stokerów) dało mu siłę by przetrwać chorobę i wyrosnąć na silnego młodzieńca. Główna oś wydarzeń dotyczy śledztwa jakiego podejmuje się rodzeństwo, by w wieku już dorosłym spróbować odnaleźć Ellen, która zniknęła z ich życia nagle i niespodziewanie, mniej więcej w czasie, gdy Bram ozdrowiał.

Czego tu nie ma? Dracul dość szybko wyrasta niemal na powieść awanturniczą. Mamy trójkę głównych bohaterów, ich relacje łączą się niemal w tempie przekazywania pałeczki jak w biegowej sztafecie. Akcja mknie bardzo szybko, a wytyczona jest wydarzeniami, które są głęboko zakorzenione w historii horroru jako gatunku (pojawiają się postaci, których znaczenia domyślamy się w trakcie czytania), ale mają też przebogatą warstwę faktograficzną. Potomek Stokerów wykorzystuje historię swojego rodu, korzysta z historii przodków, używa prawdziwych nazwisk, miejsc, danych dotyczących osób, ich zainteresowań, wykonywanych zawodów i pasji. Wszystko wiąże się z fabułą i jest silnie powiązane z przeznaczeniem i życiorysem danej postaci. Thornley Stoker na ten przykład, uznany chirurg, pomaga w sprawie wykorzystując swoje doświadczenie medyczne, a kilka wydarzeń rozgrywa się w jego miejscu pracy.

Dracul wprawdzie nie starszy, ale jest lekturą na jedno posiedzenie, bardzo angażuje czytelnika i ogromną przyjemność sprawia zagłębianie się w historię Stokerów, ale i w genezę formowania się mitu. Dzięki temu zasługuje na bardzo wysoką notę. Napisana żywym, choć przyznaję, prostym językiem, ma do zaoferowania czytelnikom zaznajomionym z horrorem bardzo dużo. Jest świetną przygodą z kilkoma upiornymi fragmentami, epickimi momentami i wspaniałym finałem, który zdradza naturę całej opowieści. Bo tu zawsze przecież chodziło o miłość i rodzinę.

Patryk Karwowski

Autor: J.D. Barker Dacre Stoker
Tłumaczenie: Szymon Żuchowski
Ilość stron: 544
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: 135×210 mm