Blackhat (2015)

Blackhat - Haker - 2015

Na nowy film Michaela Manna pójdę zawsze. Stawia mnie to w trochę niekomfortowej sytuacji, bo często kierując się sympatią być może nie jestem obiektywny przy ocenianiu tytułu. Jednak prowadząc blog, czyli najbardziej subiektywny sposób wyrażania swoich opinii, mogę sobie na to pozwolić. Czekałem na Blackhat. Niestety producenci wcale tego oczekiwania nie podsycali. Kiepskie fotki, niezachęcający zwiastun, no i Thor…







Teraz, po seansie jedno mogę napisać na pewno – na kolejny film Michaela Manna będę czekał z takim samym napięciem mając jednocześnie nadzieję, że będzie lepszy od Hakera.

Mann sięga tym razem w kierunku cyberprzestępstw co wydawało się do przewidzenia dla każdego zaznajomionego z jego twórczością. W końcu jego fascynacja nowymi technikami używanymi przy kręceniu filmów musiała spotkać się z fabułą nadążającą za ów techniką. Główne zagrożenie, które ostatecznie napędza całą historię, poznajemy w scenach otwierających. Cyberatak na elektrownię w Chinach uruchamia stan gotowości w służbach bezpieczeństwa z Chenem Dawai (Leehom Wang) na czele. Specjaliście od zabezpieczeń dokształcającemu się w Stanach Zjednoczonych część kodu wydała się wystarczająco podejrzana, by zwerbować do zadania Nicka (Chris Hemsworth). Nick, jako notowany haker, odsiaduje obecnie wyrok, a ponieważ ataki dosięgnęły również nowojorską giełdę, najwyższy czas ów wyrok zawiesić. Międzynarodowy zespół rozpoczyna pościg za przestępcami.