Proud – pierwszy sezon

Proud jak koń trojański przemknął pomiędzy szczelnym (wydawałoby się) kordonem tych broniących tradycyjnych wartości. Zajęci byli Odyseją i nie zauważyli polskiego serialu? Dlaczego piszę w ten sposób? I ja, obserwując przecież wiele filmowych stron na social mediach, nie zanotowałem zbyt tekstów o Proud, a już tym bardziej nagonki na niego.

A dzieje się tu przecież straszna rzecz, bo raz że mamy tego głównego bohatera geja, dwa że stara się o adopcję nad małym dzieckiem. I co gorsza ten sam gej, Filip (w tej chwili jest sam), będzie przecież prędzej czy później w homoseksualnym związku. Fali oburzenia nie widziałem w tych wspomnianych social mediach. I dobrze, bo nie ma czym się oburzać.

Proud - pierwszy sezonProud balansuje między świetną rolą Lissa a męczącą wizją rzeczywistości

Głównym moim zarzutem jest to, że niestety wydaje mi się, że twórcy serialu trochę by tej fali oburzenia sobie życzyli. Przywołują ją na siłę akcją w serialu, kreują trochę społeczeństwo, które głównie piętnuje i związki, i choćby pomysł na to, by samotny gej mógł starać się o adopcję. A jest to przypadek szczególny, bo chłopak chociaż ostro latał, pikował, rozbijał się jak ten Ikar, to gdy uderzył w ścianę – otrzeźwiał.

Wierzę w to, w ten moment, gdy trzeba być odpowiedzialnym; są ludzie, którzy wezmą się za siebie i przyjmą na klatę obowiązki. Wierzyłem w to głównie dzięki rewelacyjnej (rewelacyjnej od początku do końca) roli Ignacego Lissa. Świetny człowiek, ma charyzmę, przykuwa uwagę. Jest centralnym punktem serialu.

Pawdziwe emocje rodzą się nie z nagonki, lecz z odpowiedzialności.

Niestety, tak jak napisałem, z mocnym niesmakiem pozostawili mnie scenarzyści, którzy próbują wmówić mi i przekonać mnie do tego, jak według nich jest na ulicy. Nie wierzę, że mogłaby przyjść do domu kobieta, która ma sprawdzić warunki domowe i stwierdzić, że „póki ona jest na stanowisku, to gej nigdy nie zaadaptuje dziecka”. Jasne, scenarzyści mogą stwierdzić, że był to cytat dosłowny, bo liczne konsultacje, a także przypadki znajomych, przyjaciół o tym świadczą. Ale takie skrajne patologiczne zachowania (patologiczne zachowania urzędników) to promil – i nie można na nich budować narracji.

Proud - pierwszy sezon

A tak jest właśnie zbudowany ten serial: na tym, że wiatr w oczy Filipowi od początku do końca, i tylko grupka przyjaciół wiernie przy nim stoi. Z pewnością jest więcej ludzi dobrej woli. Ale z drugiej strony rozumiem, bo przecież na czymś trzeba oprzeć fabułę – na tym, że on, sam przeciw wszystkim, jednak się stara i walczy.

Jestem więc w lekkim rozkroku. Ignacy Liss – tak; narracja męcząca, świetnie dobrana muzyka, kilka fajnych emocji.

Patryk Karwowski

Czas trwania: 35-38 min
Gatunek: dramat
Reżyseria: Karol Klementewicz
Scenariusz: Karol Klementewicz, Monika Pęcikiewicz
Obsada: Ignacy Liss, Maria Sobocińska, Kamil Studnicki, Mateusz Więcławek
Zdjęcia: Weronika Bilska
Muzyka: Łukasz Targosz