PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Ex Machina (2015)

Ex Machina - 2015

Alex Garland urodzony w 1971 roku. Swoim tegorocznym Ex Machina mocnym zgłoskami zapisuje się jako jedna z największych nadziei hard s-f. Jego reżyserski debiut musiał w końcu nastąpić. W filmowym świecie jest znany głównie jako utalentowany scenopisarz (28 dni pózniej, W stronę słońca). Nie możemy jednak zapomnieć o jego powieści Niebiańska Plaża – również zekranizowanej (będącej jednocześnie wyznacznikiem przyszłej drogi twórcy). Dlaczego? Ponieważ to właśnie Niebiańska Plaża opowiada (oprócz głównej historii) o największym koniku Garlanda. O człowieku, jego związku z naturą i wściekłością, którą inni próbują okiełznać, zrozumieć i podporządkować sobie. Taka jest właśnie Ex Machina.



Chociaż przez swoją kameralność najbliżej jej do fantastycznego Moon w reżyserii Duncana Jonesa (rocznik 71′, kolejny świetnie zapowiadający się reżyser z nurtu fantastyki), to w rezultacie daje obraz Garlanda jako twórcy niepokornego, który już niedługo całkowicie wyłamie się z hollywoodzkich schematów (mam taką nadzieję).

Ex Machina - 2015
Ex Machina opowiada o człowieku nauki, Nathanie (kompletna metamorfoza Oscara Isaaca w stosunku do jego wizerunku z Co jest grane Davies?). Nathan stworzył wyszukiwarkę internetową Blue Book, stał się tym samym właścicielem fortuny (praktycznie panem tego świata) i rozpoczął pracę nad sztuczną inteligencją. Spośród pracowników swojej korporacji wytypował w konkursie jedną osobę, która przetestuje prototyp. Na odludne tereny będące własnością Nathana dolatuje śmigłowcem Caleb (Domhnall Gleeson). Teraz w totalnej głuszy, gdzie krzykiem zainteresuje się co najwyzej przelatujący motyl, Nathan, Caleb i sztucza inteligencja o imieni AvA będą musieli w ciągu tygodnia zweryfikować znaczenie słów człowieczeństwo, zaufanie, miłość. Tworząc od podstaw jednstkę myślącą (taki był cel Nathana) przy pomocy Caleba i testu Turinga (w dużym skrócie jest to próba zdemaskowania robota przy pomocy konwersacji. Określenie czy potrafi samodzielnie myśleć), spróbuje się dowiedzieć czy to co stworzył jest już sztuczną inteligencją, czy tylko początkiem długiej drogi. Ten pełen megalomańskich odchyłów naukowiec zapomniał jednak o jednym prawie wymyślonym przez profesora biochemii i pisarza Isaaca Asimova w 1942 roku. Trzy prawa robotów w formie aplikacji zdecydowanie ułatwiłyby późniejsze regulacje…

Ex Machina - 2015
Ex Machina to thriller s-f. Jednak zanim dojdzie do pierwszych zrywów i scen, gdzie Garland jako reżyser da się poznać jako niezły freak (scena z tańcem może wprawić w osłupienie niejednego filmowego wyjadacza. Tu nie chodzi o brutalność, a o moment, w którym przechylasz lekko głowę i szepczesz po cichu WTF?!), minie trochę czasu. Czy to znaczy, że do tego momentu film jest w stanie zaoferować tylko inteligentną rozrywkę dla wysublimowanej widowni? I tak i nie. Przez 3/4 filmu reżyser buduje napięcie i kreuje mikroświat podobny do tego, który stworzył Spike Jonez w Her. Jednak Garland dołożył jeszcze stwórcę. Swoisty trójkąt miłosny? Być może. Scenarzysta zastawia na Caleba taką samą pułapkę, w którą wpadł Theodore w napomnkiętym tytule z 2013 roku. W obu przypadkach człowiek okazuje się bardzo naiwny. A może nie naiwny, tylko skłaniający się ku ideałowi, tak jak na początku każdy poszukujący prawdziwej miłości? Jonez stworzył sztuczną inteligencję w komputerze. Idealna rozmówczyni, która (na początku) staje się wypełnieniem reszty wszechświata głównego bohatera. Garland dał jeszcze ciało. Ideał, prawie święty graal dla singla, zaprogramowany tak, by się uczyć. Czy to jest sztuczna inteligencja? Czy może sprytny drapieżnik, który mówi to co Caleb chce usłyszeć dla wyższego celu? Co na to stwórca, podpatrujący kiełkujące uczucie? Czy powstrzyma Caleba? Czy raczej androida?

Ex Machina - 2015
Fascynująca rozgrywka na poziomie sugestii i podchwytliwych pytań rozwija się w kilku pomieszczeniach, by w finale dopaść do gardła widza. Po raz kolejny udowodniono, że nie szaty zdobią X muzę, tylko wnętrze. I chociaż 11 milionów dolarów zagospodarowano do ostatniego centa (AvA wygląda wspaniale, pomieszczenia są dopieszczone, a efekty specjalne eleganckie), to naprawdę nie widać potrzeby przekraczania kolejnego progu budżetowego. Wszystko jest tutaj dopięte na ostatni guzik. Świetne ujęcia niepewnego Caleba podczas rozmów z Nathanem (pod kątem zza pleców). Duże zbliżenia idealnej cery androida. Osobne brawa należą się dla specjalistów od dekoracji wnętrz. Design i cała architektura wpisują się w ścieżkę głównych zainteresowań Alexa Garlanda. Technologia będąca w ciągłej symbiozie z naturą. Przeszklone ściany wpadające ze złością w skały. Cała struktura posiadłości oraz wszyscy przebywający tam mieszkańcy wydają się być pod kontrolą Nathana, a jednak….

Ex Machina - 2015
To mięsiste kino, zarazem bardzo skromne, a co najważniejsze inteligentne. Garland zadaje wiele niewygodnych pytań dotyczących nowych technologii nie zapominając jednocześnie o naszych pierwotnych lękach. To wszystko w jednym małym, wielkim filmie. Strach, kłamstwo, żądza, miłość, nienawiść. Polecam.

P.S. Lubię myśleć o Ex Machinie jako alternatywnej wersji narodzin Skynetu…

8/10 - bardzo dobry

Czas trwania: 108 min
Gatunek: Sci-Fi
Reżyseria: Alex Garland
Scenariusz: Alex Garland
Obsada: Oscar Isaac, Domhnall Gleeson, Sonoya Mizuno, Alicia Vikander
Zdjęcia: Rob Hardy
Muzyka: Geoff Barrow, Ben Salisbury

  • Póki co wszędzie gdzie czytam bardzo chwalą ten film i reżysera, zatem może przełamane zostanie "nastolatkowe" sci-fi. Moon mi się podobał, zatem może być ciekawie.

  • Dokładnie! Jak dla mnie już wystarczy tych Kosogłosów, Niezgodnych itp. Miałem po cichu nadzieję na poważne sci-fi i takie dostałem. Zatem szczerze polecam.

  • Film jest rewelacyjny. Wreszcie porządne kino sci-fi, które ogląda się z pełnym zainteresowaniem od początku do końca. Polecam wszystkim fanom dobrego sci-fi.

  • Mnie ten film strasznie zawiódł. Świetny od strony technicznej, ponadto Garland naprawdę porusza ważny temat, ale nic nowego nie mówi. Moim zdaniem też fabularnie nie miał pomysłu na zakończenie, albo poszedł po najmniejszej linii oporu, bo odkąd Caleb wchodzi do domu Nathana, wszystko staje się jasne i nie ma choćby jednego elementu zaskoczenia

  • Widziałem Simon, widziałem 🙂 No cóż. Co ciekawe, ja nie oczekiwałem zaskoczeń. (zgadzam się też, że Garland nie zaoferował żadnego mega twista i jak się zastanowić to można było przewidzieć zakończenie historii). Jednak absolutnie nie przeszkadzało mi to w delektowaniu się budowanym napięciem, świetnymi dialogami.

    SPOILER

    Sam finał (przed wyjściem na zewnątrz) mogę tylko opisać jednym słowem: zajebisty 🙂 Zemsta bezdusznej w gruncie rzeczy maszyny za upokorzenia których doznawała? TO było najlepszą oceną pracy Nathana. Sztuczna inteligencja została stworzona, a twórca przegrał bo pogrywał sobie za ostro.

  • Przekonałeś mnie 🙂

  • No i git! 🙂 Marsz do kina! 🙂