PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

What Have You Done to Solange? (1972)

Cosa avete fatto a Solange? - What Have You Done to Solange? - 1972

Czy ugryzłem prawdziwe Giallo? Czy dane mi było obcować ze stuprocentowym przedstawicielem tego gatunku? Cosa avete fatto a Solange? to bardzo dobry film z krwawą tajemnicą, świetnymi zdjęciami i genialną muzyką mistrza Morricone.

Massimo Dallamano nakręcił przede wszystkim świetny kryminał. Seans zaczyna się leniwie. Na łódce leży para kochanków. On próbuje skraść jej tajemnicę, ona broni się zaciekle. Wszystko rozgrywa się powoli, w rytm przesuwającej się łodzi. Wiosła zanurzone w jeziorze, rysują regularny ślad na tafli. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zakłócić tej chwili. Wydaje się też, że on, Enrico (Fabio Testi), da upust swoim żądzom. Nagle… krzyk dziewczyny przeszywa ciszę, czas, Enrica. 



Spłoszone zostają dzikie zwierzęta i spłoszony zostaje dziki Enrico. Dziewczyna z przerażeniem na ustach oznajmia, iż widziała skierowany w jej stronę nóż. Wizja? Fantazja? Może tylko halucynacja. 
 
Enrico jest nauczycielem w szkole żeńskiej w Anglii. Wuefista i nauczyciel włoskiego (a jakże) w jednym. Swoje pełne namiętności spojrzenia skupia na jednej ze swoich uczennic. Proceder, który uprawia jest co najmniej niebezpieczny i ryzykowny. W tej samej bowiem szkole matematyki uczy żona Enrica, Herta (Karin Baal).

Cosa avete fatto a Solange? - What Have You Done to Solange? - 1972
Zbrodnia? Jest okrutna. Morderca wybiera na cel dziewczyny ze szkoły Enrica. Pech chciał, że jedna ze zbrodni dokonana zostaje niedaleko miejsca, gdzie nasza para oddawała się uciechom. Morderstwo, wpisany w krąg podejrzany Enrico i tajemnica wokół pewnej grupy dziewcząt…

Doskonale bawiłem się przy tym filmie. Zagadka przednia. Klimat świetnych zdjęć i muzyki mistrza Morricone w tle spowodował, że przeniosłem się cały do świata Dallamano. Byłem razem z Enricem, gdy policjanci ze Scotland Yardu rzucali mu w twarz oskarżenia. Wzdrygałem się, gdy zbrodniarz dokonywał pierwszego aktu morderstwa. Trzeba przyznać, że na tysiące kinowych śmierci, te tutaj dokonywane przy pomocy długiego noża zanurzającego się w kroczu, robiły wrażenie. Sam Fabio Testi dostojnie porusza się po planie :), wokół piękne dziewczyny, no i w końcu ona… Solange.

Reżyser wszystko zgrabnie układa. Oglądam i mówię. Aaa, Enrico będzie oskarżony, to wiadomo. Wszystko robi nie tak, mordercą jest ten i ta. Nie ma tak jednak w recenzowanym giallo. Zbiło mnie z tropu wiele rzeczy, jak chociażby motyw z żoną, tak uprzedzoną do męża. Przecież byli na krawędzi rozpadu pożycia małżeńskiego. Aż tu nagle taki zryw. Oboje niczym para detektywów próbują wspólnie rozwikłać tajemnicę.

Cosa avete fatto a Solange? - What Have You Done to Solange? - 1972
Kilka smaczków, jak chociażby świetnie ujęta pierwsza perspektywa z oczu mordercy. Nie, ot tak, po prostu z kamery na ramieniu. Operator założył obiektyw z efektem delikatnego fish eye, na to wszystko doszły niepokojące nuty Ennio i suniemy razem z nim, czarnym charakterem z nożem w ręce po kolejną ofiarę. Mniam. Joe D’Amato to prze-operator (a chyba przede wszystkim reżyser). Muszę wybrać kilka tytułów chociażby ze względu na niego.

Tak wspominam i wspominam nieśmiało Morricone, ale właśnie po seansie What Have You Done to Solange? przypomniałem sobie jak często się „zasłuchiwałem” w jego ścieżkach dźwiękowych do filmów. No… jest cudownie po prostu :). Motyw przewodni, czyli tak zwany main theme to 100% Morricone w Morricone. Tego nie można pomylić z żadnym innym kompozytorem. Każdy kto widział kilka filmów z jego muzyką, wie o co chodzi.

Minusy? No jasne że są. Pewne nieścisłości scenariusza i irytująca miejscami naiwność policjantów. Tak, Enrico, wierzymy ci na słowo, że akurat miałeś problemy z samochodem i spóźniłeś się na przesłuchanie…

Klimat, klimat, klimat. Bardzo się cieszę, że trafiłem na ten film. Świetne scenerie, trochę golizny, tak „rubasznej” skądinąd, że czułem się jak przy oglądaniu wiadomej sceny z naszej Seksmisji. Na to wszystko tajemnica i seryjny morderca. Polecam.

8/10 - bardzo dobry

Czas trwania: 94 min
Gatunek: Kryminał
Reżyseria: Massimo Dallamano
Scenariusz: Bruno Di Geronimo, Massimo Dallamano, Peter M. Thouet, Edgar Wallace (powieść)
Obsada: Fabio Testi, Camille Keaton
Zdjęcia: Joe D’Amato
Muzyka: Ennio Morricone

  • Jak będziesz szukał czegoś od Joe D'Amato to na początek zdecydowanie Buio Omega (ang. tytuł Beyond the Darkness). Bez dwóch zdań jego najlepszy film. Ma też kilka ciekawych krwawych gore (Antropophagus, Absurd, Killing Birds), postapo, conanowski rip Ator, no i pornole 😀 😀 😀

  • Kiedy piszesz o takich filmach jak ten czy "Śmierć autostopowiczek", to zaczynam wątpić w sens istnienia mojego bloga 😉

  • Włoskie pornole z lat 70-tych. Mniam 🙂

  • Nie można wątpić w sens istnienia czegokolwiek. Wszystko ma swoje miejsce i wszystko jest potrzebne 🙂 Jeżeli chodzi o powyższy tytuł, pozostaje mi tylko zachęcić do obejrzenia. Zawsze jestem ciekaw czy coś proponowanego tutaj, spodoba się na sąsiednim blogu.

  • W takich okolicznościach muszę dodać swoją standardową regułkę: film można obejrzeć na YT, występuje tam jednak pod innym tytułem – "The School That Couldn't Scream".

  • Kiedyś planowałem to oglądać, ale z tych planów nic nie wyszło, więc może dziś wieczór oglądnę sobie na YT. Coś czuję, że mi się spodoba. Takie filmy po prostu łatwo trafiają w moje gusta.

  • Przyjemniej się to ogląda po włosku z angielskimi napisami. No i ta wersja z YT ma kieeeepską jakość obrazu.

  • Tak, wiem. Lubię oglądać włoskie filmy w oryginalnej wersji językowej. Tym bardziej, że angielski dubbing jest zwykle kiepski. Poza tym, mój angielski jest lepszy w piśmie niż w mowie, więc napisy ang. są dla mnie większym udogodnieniem niż ang. dubbing (a jeśli czegoś nie rozumiem mogę wpisać zdanie do translatora :D).

  • :):) Dokładnie mam to samo 🙂 Wywodząc się z pokolenia poddawanego rusycyzacji wolę pisać i czytać niż mówić i słuchać 🙂

  • Jak najbardziej ugryzłeś giallo i to giallo w najlepszej postaci. Bardzo dobra recenzja. Cieszy mnie, że ktoś jeszcze ogląda i dobrze pisze o filmach z tego gatunku.

  • Jestem już po seansie "La ragazza che sapeva troppo". Świetna rzecz, dzięki 🙂