Tex. Dolina terroru

Zanim przejdę do omówienia komiksu Tex. Dolina terroru, przybliżę pokrótce historię jednego z bohaterów tej opowieści. I nie chodzi mi tu o tytułowego Texa Willera czy autorów komiksu, czyli Magnusa (Roberto Raviola, rysunki) i Claudio Nizziego (scenariusz). Żeby dobrze „osiąść” w tej historii i odpowiednio nastroić się na przygodę, wypada napomknąć o Johnie Sutterze, wokół którego będą rozgrywać się wydarzenia z Doliny terroru.

Jego losy nadają się na kanwę niejednego filmu, ale dość napisać, że w latach 30. XIX wieku osiedlił się w Kalifornii (dzisiejszej Kalifornii) i założył prywatną kolonię. Był szwajcarskim imigrantem, a ziemię, liczącą ponad 48 tysięcy akrów, nazwał Nową Szwajcarią.

Wszystko szło dobrze. Zbudował fort, ziemie miały zostać zasiedlone przez osadników, rozwijały się handel i rolnictwo. Kraina mlekiem i miodem płynąca. Jednym z przedsięwzięć Suttera były tartaki i to właśnie tam, przy okazji ich budowy, odkryto złoto. Tak, historyczny fakt jest taki, że kruszec znalazł 24 stycznia 1848 roku James Marshall, człowiek zatrudniony przez Suttera do budowy tartaku.

Tex. Dolina terroruMagnus i Claudio Nizzi zamieniają westernową legendę w mroczną opowieść o chciwości, zemście i utraconych złudzeniach.

To był przełomowy moment. Znacie termin „gorączka złota” i zapewne potraficie sobie wyobrazić, co stało się z żyznymi, bogatymi w plony terenami rolniczymi oraz dobrze prosperującym fortem Suttera. Dziesiątki tysięcy najeźdźców przeorały te ziemie, jego interesy legły w gruzach, a on sam przeniósł się na jedną z mniejszych farm. W komiksie Tex. Dolina terroru autor nazwał to miejsce Sutter’s Rest. To tam zgorzkniały, stary i schorowany Sutter przyjmuje swoich gości, Texa Willera i jego partnera. Tam też opowieść zręcznie wskakuje na tory fabularnej fikcji.

Historia Suttera jest o tyle ważna, że pozwala zrozumieć motywy działań niektórych postaci zaangażowanych w intrygę. Scenariusz Nizziego nie jest klasyczną opowieścią o pograniczu i wojnie z Indianami. Dolina terroru mówi o tajemnicy, złudzeniu i stopniowym odkrywaniu prawdy. Western zostaje tu skrzyżowany z kryminałem, gotycką zagadką i pulpową sensacją.

We wstępie nakreśliłem wam po trosze historię Suttera, człowieka, do którego docierają Tex i Kit Carson, by rozwikłać zagadkę morderstw okolicznych farmerów. W każdym domostwie, niedługo przed zabójstwem, można było znaleźć ostrzeżenie: przybitą do drzwi kartkę z napisem „Mściciele”.

Idąc dalej tym tropem, trzeba wskazać, że Dolina Terroru jako miejsce nie funkcjonuje wyłącznie jako przestrzeń przygody. Każda lokacja zawiera ślad dawnej tragedii, a każda postać wydaje się nosić własną tajemnicę. Liczne pozory prowadzą bohaterów w ślepe zaułki, a kolejne tropy okazują się zwodnicze.

Echo gorączki złota wybrzmiewa głośniej niż strzały na pograniczu.

Tex, a dokładnie styl Magnusa, który rysuje tę opowieść, autentycznie onieśmiela. Zachwyca przede wszystkim pewnością ręki, kreską i precyzją. Jest to również testament artystyczny Magnusa, dzieło powstające przez lata z niemal obsesyjną dokładnością. Widzę tu więc dwa temperamenty: narracyjny pragmatyzm Claudio Nizziego oraz wizualny perfekcjonizm Magnusa.

Prace nad albumem zajęły rysownikowi około siedmiu lat. Wierzę, że gdy tytuł ukazał się w 1996 roku, był już obciążony ciężarem oczekiwań. Dodatkowo publikacja nastąpiła niedługo po śmierci rysownika, co musiało nadać całości wymiar pożegnania. Zagrało tu jednak wszystko i jest to dzieło imponujące pod względem formy. Roślinność, architektura, wyposażenie wnętrz, faktura skał, układ drewna w stodołach czy detale ubiorów zostały przedstawione niezwykle świadomą ręką artysty.

Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem dla wydawnictwa (lepszym na początek przygody z serią) byłby Tex bardziej klasyczny, zwłaszcza że jest to pierwsze spotkanie polskiego czytelnika z bohaterem. To oczywiście świetny komiks, ale właśnie tutaj Tex zostaje wrzucony w rzeczywistość niemal gotycką. Pojawiają się posiadłości przypominające rezydencje z dziewiętnastowiecznych tytułów powiązanych w jakiś sposób z grozą. W tle krążą legendy, rodzinne przekleństwa i niewyjaśnione zbrodnie.

Jeżeli dodatkowo zagłębicie się nieco w historię tego miejsca, motywy przewodnie powinny być jasne. Fabuła pozostaje przecież opowieścią o skutkach gorączki złota. Mit amerykańskiego sukcesu zostaje pokazany od ciemnej strony, ponieważ złoto nie przynosi tu wolności. Niszczy wspólnoty, deformuje relacje rodzinne (choć Nizzi mocno miksuje gałęzie w drzewie genealogicznym Suttera) i zamienia ludzi w zakładników własnych ambicji. Dolina jest krajobrazem po katastrofie.

Patryk Karwowski

Rysunki: Magnus
Scenariusz: Claudio Nizzi
Tłumaczenie: Katarzyna Skórska
Korekta: Katarzyna Koćma
Skład i łamanie: Małgorzata Kisiel-Dorohinicka
Redakcja: Małgorzata Kisiel-Dorohinicka, Wacław Kisiel-Dorohinicki
Ilość stron: 240
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Tore
Format: 220 x 310 mm