PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

30 najlepszych filmów XXI wieku

30 najlepszych filmów XXI wieku to wybór niezwykle trudny i od takiego stwierdzenia zacznie zapewne każdy, kto zechce pochwalić się taką listą. Stajemy więc naturalnie w pozycji obronnej do każdego pytania: „A dlaczego nie ma na liście Mistrza Paula Thomasa Andersona? Przecież według Ciebie to arcydzieło”. Jasne, że znajdzie się wiele filmów z wyższą oceną nakręconych po roku 2000, które nie znalazły się na liście. Gdybym układał zestawienie za miesiąc, być może Mistrz by się znalazł, tak samo jak Aż poleje się krew, który obiektywnie patrząc powinien znaleźć się na każdej liście. A jednak! A jednak skupiłem się na tym, by stworzyć składankę filmową XXI wieku, z której jestem cholernie dumny. Jest tu wiele obrazów gwałtownych, dużo łez, miłość, sporo krwi i mnóstwo wzruszeń. I nie potrafiłbym teraz wykreślić z listy żadnego tytułu. Dlaczego? Wydaje mi się, że lista odzwierciedla spójnie mój gust filmowy. Mój aktualny gust filmowy. Natura widza jest zmienna. Teraz oglądam i szukam właśnie takiego kina. Kina pełnego emocji przez cały seans, a nie urzekających i mądrych historii z pięknym wykończeniem. I chociaż potrafię je docenić i obiektywnie ocenić (jak kilka powyższych przykładów), to mi tutaj nie pasują. Nie dzisiaj, nie z moim aktualnym nastrojem. Odpowiadając jednak hipotetycznie na pytanie: „Przecież tyle razy pisałeś o Melancholii Larsa Von Triera. Gdzie się podział ten tytuł?”. Jest na innej liście. W 30 najlepszych filmach XXI wieku nie znalazł swojego miejsca. Prawdopodobnie jest na ‚Najbardziej rozdzierające serca widzów filmowe finały, w tym i moje’.

Żeby poznać autora niniejszego bloga i scharakteryzować jego preferencje filmowe, należy uważnie obejrzeć klip, a zaraz po tym koniecznie nadrobić swoje filmowe zaległości. To kawał mocnego kina, z emocjami, dreszczami, grozą i pocałunkami.

PS Jestem również dumny z siebie, bo udało mi się zmontować mój pierwszy klip! Nigdy tego nie robiłem. Doceńcie to! 🙂

 

 

1. „Mad Max: Fury Road” (2015), reż. George Miller – RECENZJA
2. „I Saw th Devil” (2010), reż. Jee-woon Kim – RECENZJA
3. „Kill List” (2011), reż. Ben Wheatley – RECENZJA
4. „Animal Kingdom” (2010), reż. David Michôd
5. „Lost in Translation” (2003), reż. Sofia Coppola
6. „Saul fia” (2015), reż. László Nemes – RECENZJA
7. „Balada triste de trompeta” (2010), reż. Álex de la Iglesia
8. „Pineapple Express” (2008), reż. David Gordon Green
9. „Hwanghae” (2010), reż. Hong-jin Na
10. „Force Majeure” (2014), reż. Ruben Östlund – RECENZJA
11. „Cold in July” (2013), reż. Jim Mickle – RECENZJA
12. „The Rover” (2014), reż. David Michôd – RECENZJA
13. „Un prophète” (2009), reż. Jacques Audiard
14.”The Station Agent” (2003), reż. Tom McCarthy
15. „Wojna polsko-ruska” (2009), reż. Xawery Żuławski
16. „Miami Vice” (2006), reż. Michael Mann
17. „The Wrestler” (2008), reż. Darren Aronofsky
18. „Salinui chueok” (2003), reż. Joon-ho Bong
19. „Take This Waltz” (2011), reż. Sarah Polley
20. „Control” (2007), reż. Anton Corbijn
21. „The Hurt Locker” (2008), reż. Kathryn Bigelow
22. „Inherent Vice” (2014), reż. Paul Thomas Anderson – RECENZJA
23. „The Witch” (2015), reż. Robert Eggers – RECENZJA
24. „Jodorowsky’s Dune” (2013), reż. Frank Pavich – RECENZJA
25. „Watchmen” (2009), reż. Zack Snyder
26. „Synecdoche, New York” (2008), reż. Charlie Kaufman
27. „The Man from Earth” (2007), reż. Richard Schenkman
28. „Training Day” (2001), reż. Antoine Fuqua
29. „The Guest” (2014), reż. Adam Wingard – RECENZJA
30. „Dead’s man shoes” (2004), reż. Shane Meadows – RECENZJA

  • Kiepski ten filmik. Przez podkład muzyczny całość oglądałem z zamkniętymi oczami, wybijając rytm na kolanach.

    Na szczęście jest lista, więc wiem, co tutaj jest.

    Ogłaszam też swoje niezadowolenie, że nikt mnie o tej inicjatywie nie poinformował.;(

    • 🙁

    • TheBlogThatScreamed

      Filmik jest bardzo przyzwoity i nie chodzi o to , czy można było go zrobić lepiej. Sprawiasz wrażenie Garret, jakby przemawiała przez Ciebie frustracja. Oficer i gentleman nie pozwala sobie na uzewnętrznianie tak gminnych , pryziemnych afektacji.

      • W końcu ktoś zrozumiał, że wcale nie żartowałem.

  • No proszę 🙂 Także masz co nadrabiać 🙂

  • TheBlogThatScreamed

    Już się czwartku doczekać nie możemy… 😉 😀

  • Imponujące zestawienie. Sam nie dałbym rady ułożyć takiego – po prostu zbyt wiele filmów mi się podoba. Skoro pierwsza dekada tego wieku już daje takie kozackie filmy, to co będzie w całym XXI wieku?

    • Obawiam się, że nie sprawdzę tych nakręconych pod koniec wieku 🙂

      • Nie wiem, czy ktoś z tu obecnych dożyje końca tego wieku, ale chciałbym tego bardzo. Podobno ludzie będą żyć coraz dłużej, więc może się załapiemy.

  • PiQ

    Roku 2000 rozumiem nie liczycie? Pytam bo w liście BBC był brany pod uwagę, a sam przygotowuje niezależnie podobne zestawienie.

    • Tak według definicji trzeba rozumieć XXI wiek, czyli liczony od 1 stycznia 2001 roki. No i czekam w takim razie na listę!

  • Ja wszystko rozumiem ale tej „Wojny….” pojąć nie mogę. Książka, owszem, bardzo mi się podobała ale film wcale. Być może wynika to z mojej antypatii do Pana Szyca, nie mogę na niego patrzeć. Być może to Sonia Bohosiewicz wciągająca barszcz nosem, a już na pewno to Roma Gąsiorowska brrrrrrrrrrrrrrrrr.
    Fajnie, że są tutaj filmy mało „hitowe” typu „Rover” czy „Gość”. Ja na pewno na swojej liście umieściłabym „500 days of summer”, „Once”, „Zabójstwo Jesse’ego Jamesa….”, „Aż poleje się krew” i „To nie jest kraj dla starych ludzi”.
    Pomysł git. 🙂

    • To rola życia Szyca, a film kupiłem od pierwszej klatki. „Once” swego czasu słuchałem i słuchałem.

  • „Ostatnia rodzina”??!? …szczęściarz

    • PiQ

      To jeden z tych niewielu momentów, kiedy cieszę się, że mieszkam blisko Warszawy. Chociaż wybiorę się na jeszcze co najmniej jeden seans, kiedy będzie już w regularnej dystrybucji. 🙂

  • Jakoś nie przepadam za takimi zestawieniami, ale jedno muszę przyznać: masz swój gust i nie wstawiasz filmów, bo wypada, bo zostały wysoko ocenione przez krytyków itp. Sporo filmów też umieściłbym na swojej liście, ale kilka pozycji mnie zaskakuje – najbardziej to chyba ta „Wojna polsko-ruska”… film tak słaby, że miałem problem, żeby dotrwać do końca, zresztą jest to totalny bełkot, a aktorzy grali jakby byli na prochach. „Cold in July” i „The Guest”? No nie wiem co widzisz w tych filmach wyjątkowego. Fajnie się oglądało, ale bez szaleństwa 🙂
    Podobała Ci się „Synecdoche…”, a mnie ten film strasznie wymęczył. Polecam „Anomalise” tego samego reżysera – ja byłem zachwycony. Film nie jest tak przekombinowany jak Synecdocha, a ma niesamowity klimat, no i ta animacja.
    Za to za „The Witch”, „Salinui chueok”, „I Saw th Devil” i jeszcze „Hurt Locker” masz u mnie ogromnego plusa. Dla mnie to są pozycje na zestawienie filmy wszech czasów, a nie tylko XXI wieku 🙂

    • Za „wojnę… ” na tej liście to już nawet od żony opierdol dostałem 🙂 Już niejednokrotnie wymieniałem rzeczy, które mnie w nim zachwyciły. Szyc, reżyseria Xawerego, podejście do prozy Masłowskiej. Oni mieli wyglądać na naćpanych, więc im się udało 🙂 Anomalisę muszę obejrzeć – wiadomo. „Cold in July” i „The Guest” – to w zasadzie podobne tytuły i dwa wielkie (pozytywne) zaskoczenia. Oba to piękny hołd dla kina lat 90. i 80. Oba zaskakiwały podejściem, muzyką, i swobodą przy przedstawianiu gatunkowego miksu z wychodzącą na plan pierwszy akcją. I rzeczywiście nie wstawiałem filmów, bo wypada. No i dziękuję za plusa! 🙂

      • PiQ

        Nie wiem dlaczego wszyscy się tej „Wojny..” czepiają. Ja tam lubię ten
        film i mało brakowało, żeby znalazł się u mnie. Młodemu Żuławskiemu
        udało się zaadaptować szaleństwo obecne w powieści Masłowskiej,
        jednocześnie stylem ocierając się o dokonania ojca. Piękne autorskie
        kino. Mnie najbardziej dziwi tu obecność „Hurt Lockera”, który zupełnie
        do mnie nie trafił i „Animal Kingdom”, które oglądałem w okolicy
        premiery, a praktycznie NIC z niego nie pamiętam. Chyba czas na powtórkę
        tego ostatniego. Za to znalazłem na Twojej liście kilka potencjalnych
        perełek. Z jedną „Take This Waltz” już się zapoznałem i jest bardzo
        dobrze (widziałeś na FW). „Cold in July”, „Klill List”, „Hiszpański
        Cyrk” i „Saw the Devil” stały się właśnie priorytetem 🙂

  • czyzby autor biznesu filmowego?:P

  • Pingback: Lament (2016) - Po napisach | z pasją o filmach()

  • Pingback: Na pokuszenie (2017) - Po napisach | z pasją o filmach()

  • Say So

    Klip jest genialny! Jeśli to pierwszy to gratuluję 😀 lista tytułów do nadrobienia w takim razie, dzięki za pomysł na najbliższe wieczory. Przy okazji polecam coś z innej beczki, nowy serial „Kropla prawdy” w dość nietypowej konwencji, link do trzeciego odcinku 😉 https://www.youtube.com/watch?v=90D4zkL31O4