PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Szkolny chwyt (2006)

Dan Dunne (Ryan Gosling) to nauczyciel historii w jednej ze szkół na Brooklynie. Jest uzależniony, ale doskonale sobie z tym radzi. Tak twierdzi. Prawda jest jak zawsze inna. Twórcy na przykładzie filmowej fabuły pokazali idealnie ten delikatny moment, kiedy człowiek z „coś tam jeszcze czaję” przechodzi w stan „mam na wszystko kompletnie wy****ne„.

Zdaje się, że tylko praca i dzieciaki jakoś trzymają Dana w ryzach codziennego rytuału. Chęci jest niestety coraz mniej. Gosling w swojej roli nie szarżuje, bo tego typu nałogu nie wolno obrazować w taki sposób. Jego postać osuwa się coraz bardziej i bardziej, aż do przyjęcia (najpewniej) pozycji embrionalnej. Dzieje się to latami, powoli zostaje wygaszona empatia, nie przywiązujesz wagi do porządku, odkładasz na później każdą czynność, włącznie z goleniem, bo przecież „dzisiaj nie muszę”. Aż siedzisz oparty o ścianę i jak Mark Renton patrzysz przed siebie. Porządnie zagrać staczającego się w otchłań człowieka, który za cholerę nie może wyrwać się z uścisku cracku, amfetaminy, narkotyków wszelkiej maści, to nie byle co, a Ryan Gosling poradził sobie doskonale. Do tego zrobił to nadając zniuansowany ton zachowań swojej postaci. Próba przetrwania na rodzinnej kolacji, walka ze sobą w momencie, gdy mija dilera czy w końcu wszelkie podrygi w kierunku światła, jakoby jeszcze wszystko było w porządku.

Recenzja filmu "Szkolny chwyt"(2006), reż. Ryan Fleck

Szkolny chwyt jest bardzo oszczędny, jednocześnie ciężki i powolnie wkręcający się ze swoim przekazem. Debiutujący pełnym metrażem Ryan Fleck nie idzie na łatwiznę i zaprasza na seans widzów przede wszystkim obeznanych z tematem. Jako reżyser wie, że nie trzeba pokazywać genezy, wystarczy kilka dialogów, rzut oka na mieszkanie, a widz sprawnie odczyta sytuację i bohatera, który musi być już doświadczonym narkomanem. A jednak wciąż widać w nim jakąś pasję nauczania i widać również, że potrafi zarażać nią uczniów.

Recenzja filmu "Szkolny chwyt"(2006), reż. Ryan Fleck

Jednak Ryan Fleck nie kreśli tutaj tylko i wyłącznie równi pochyłej, po której Dan turla się w dół jak po rozbitych butelkach, raniąc się przy każdym obrocie. Szkolny chwyt to również drugi bohater, bardzo istotny – nastolatka, do której w zastraszająco szybkim tempie zbliża się nieciekawa perspektywa zarobkowania na ulicy jako kurier dilera. Ta dwójka (nauczyciel – uczeń) spotyka się na lekcji, po lekcjach, zaczynają ścierać się również na progu coraz mniej ciekawych rzeczy, bo właśnie zahaczających o nałóg.

Bez ściemniania, bez kazań i bez długich wywodów, reżyser odnajduje z kamerą dwójkę bohaterów, gdy ci są już na głębokiej wodzie. Nie rzuca im ratunkowego koła, a raczej obserwuje i każe pójść po rozum do głowy. „Muszą sobie pomóc” – zdaje się mówić filmowy twórca. Chociaż dzieli ich wszystko, to wiąże pewna bytowa beznadzieja… Mocne, skromne, niezależne kino.

I mimo wszystko wierzę, że ostatnią scenę trzeba traktować jak małe światełko w tunelu.

Film możecie obejrzeć za darmo tutaj.

vod

8/10 - bardzo dobry

Czas trwania: 106 min
Gatunek: Dramat
Reżyseria: Ryan Fleck
Scenariusz: Ryan Fleck, Anna Boden
Obsada: Ryan Gosling, Shareeka Epps, Nathan Corbett, Anthony Mackie
Zdjęcia: Andrij Parekh
Muzyka: Broken Social Scene