Wszyscy moi wrogowie
Na piątkowy seans w kinie wybrałem Wszyscy moi wrogowie, skromną niezależną produkcję. W czasie gdy w sali po prawej dudniła Odyseja (wciąż nieobejrzana), a w drugiej sali Spider-Man śmigał po mieście (też przede mną), ja siedziałem z trzema osobami w najmniejszej, czterorzędowej sali multipleksu. Nie mogłem odpuścić tego tytułu – stoi za nim Andrew Patterson,…
