PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

T2 Trainspotting (2017)

RECENZJA FILMU T2: Trainspotting

Renton (Ewan McGregor), Francis Begbie (Robert Carlyle), Sick Boy (Jonny Lee Miller) i Spud (Ewen Bremner) ponownie na ekranie! Mamy w końcu zwiastun, który sprawił, że na kinowy seans czekam z wielkim utęsknieniem. Wprawdzie premiera za oceanem przewidywana jest na 27 stycznia 2017 roku, a data w naszym kraju wciąż nieznana, to i tak ostrze sobie kły na spotkanie ze starymi znajomymi.

Wprawdzie szanuję dorobek filmowy Danny’ego Boyle’a, to niestety jednym ze swoich ostatnich filmów, mianowicie Trance (2013) mocno mnie zawiódł. Do zekranizowanej biografii Steve’a Jobsa jeszcze nie podszedłem. Jednak kult Trainspotting to inna para kaloszy. To niezwykle ważny film i jedna z moich „dziesiątek”. Zabawny i jednocześnie brutalnie prawdziwy. Bardzo energiczny, a miejscami niezwykle przygnębiający. Ttrainspotting to życie i ludzie, którzy nie potrafią (nie chcą) zrobić kroku naprzód. To w końcu narkotyki jako chleb powszedni. Rzucanie i branie. Przyjaźnie i uciekanie od nich.

Trainspotting 2, który do kin wejdzie pod tytułem T2: Trainspotting opowiada o dalszych losach czwórki chłopaków z Edynburga. Scenariusz został oparty na powieści Porno Irvine’a Welsha a całość dotyczyć będzie wchodzeniu bohaterów w filmowy przemysł dla dorosłych. Czekam.

  • kAMSON89 .

    Ja też czekam, ale zwiastuna nie obejrzę. Już od jakiegoś czasu omijam wszystkie trailery, odkąd obejrzałem zwiastun „Body/ciało”, a potem film. Zapowiedź streściła 90% historii, a to podobno całkiem dobry film miał być. Nie wiem, bo zwiastun mi popsuł seans. Od tamtej pory nie oglądam, bo i po co? Żeby się nakręcić na duży horror, a potem rozczarować – „Poltergeist”? Albo oglądać każdą zapowiedź np: „Wołynia”, zapamiętać pewne klatki i sekwencje i potem na nie czekać w kinie? Nie, wolę z czystą głową, bez żadnych zbędnych obrazów przystępować do seansów, a jedynie liczyć na recenzentów i ich opinie. W końcu lepiej na tym wyjdę, niż miałbym opierać swoje oczekiwania o produkt marketingowy, jakim bez wątpienia jest zwiastun. Tyle ode mnie. Pozdrawiam

    • Chyba bym się nie skusił na remake „Poltergeista” nawet po zajebistym zwiastunie 🙂 A decyzja o nieoglądaniu zapowiedzi jest zrozumiała, ale… ja nie mam takiej silnej woli 🙂

  • Pingback: Trainspotting: Zero - KONKURS - Po napisach | z pasją o filmach()

  • Pingback: T2 Trainspotting - Po napisach | z pasją o filmach()