PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Brutalny glina (1989)

Azuma (Takeshi Kitano) to gliniarz starej daty. Tak starej, że wie, iż bez mocnego chlapacza nie warto zaczynać rozmowy z podejrzanym. Jest małomówny, gburowaty, porusza się jakby miał się zaraz przewrócić. Na nic zdają się przy nim tytuły i stopnie. Nie uznaje żadnych reguł. Do pracy przychodzi, żeby spuścić łomot kolejnej ulicznej patologii. To nawet nie pies policyjny, a pitbull. Uczucie strachu jest mu obce. Już dawno nauczył się, że gdy groza podejdzie wystarczająco blisko, należy wcisnąć jej spluwę w ryj i nacisnąć spust.

Filmowa opowieść, wycinek z życia naszego gliniarza będzie dotyczyć śledztwa w sprawie morderstwa narkotykowego dilera. Wydaje się, że ktoś w okolicy działa według zasad brutalnego gliny.

Pod względem formalnym debiut Kitano ma wiele wspólnego z dwoma kultowymi zjawiskami kinematografii amerykańskiej. Bohater w Brutalnym glinie to z zachowania brudny Harry z serii o detektywie Callahanie. Jednak u Kitano gliniarz to nie tylko twardy i bezkompromisowy zawodnik. To również zwierciadło nihilistycznych ludzkich zachowań. Upiór, dno, wyrzutek społeczny z odznaką. Gdyby nie blacha, byłby menelem, gangsterem, który nie miałby szans na bycie żołnierzem yakuzy, gdyż jego anarchistyczna natura, niechlujny sposób prezencji i zachowania nie pozwoliłby mu na akceptację klanowych rozporządzeń. Drugim odniesieniem jest debiut Tarantino Wściekłe psy. I chociaż oba filmy, japoński i amerykański różnią na każdym poziomie fabuły, to łączy je szereg cech, które zmuszają mnie do postawienia tych dwóch tytułów obok siebie. W obu obrazach widać wielkie serce reżysera debiutanta, który nie cofnie się przed niczym, by pokazać całe spektrum swojej wizji. Zarówno Wściekłe Psy jak i Brutalny glina to żywy zapalnik, Bohater zbiorowy, czyli gangsterzy u Tarantino działają tak samo blisko krawędzi życia i śmierci jak bohater Brutalnego gliny. Podobne zachowania, nieustępliwość, zniwelowana do niskiego poziomu empatia, wypalenie, antypatyczność (w ogólnym społecznym wymiarze gros widzów ich polubi, w tym i ja). To ludzie cienie, którym chyba lepiej będzie po drugiej stronie.

Kitano w swoim debiucie odciął się grubą kreską od klasycznych rozwiązań i od razu dał do zrozumienia widzom, że to konkretne kino będzie „jego” kinem. Rozwiązania techniczne w scenach pościgu, gdy słyszymy spokojną muzykę, to wyraźny kontrast i odzwierciedlenie natury twórcy – gwałtowne sceny będą często rozgrywać się w spokojnej aurze. W Brutalnym glinie idealne zagrało wszystko. Stracony bohater, smutna opowieść, zło, które nie zatrzyma się przed słowami „błagam”. Bardzo brutalny, bardzo bezkompromisowy obraz o gliniarzu i jego spluwie. Wypalony detektyw Azuma nieuznający autorytetów, robiący z policyjnej szatni miejsce kaźni po przesłuchaniu powinien być zasadniczo po drugiej stronie barykady. Z drugiej strony ludzie, z którymi ma do czynienia do innych środków niż rękoczyny się nie nadają…

Recenzja filmu "Brutalny glina" (1989), reż. Takeshi Kitano

Kitano pokazał konkretny ściek, jego film jest dołujący i przejmujący. Nie wiem czy zatrudniony pierwotnie do projektu Kinji Fukasaku (plany pokrzyżowała choroby twórcy kultowego Battle Royale) dałby wyraz takiej reżyserskiej agresji na ekranie.

Oglądamy filmy wyreżyserowane przez Takeshiego Kitano

9/10 - rewelacyjny

Czas trwania: 125 min
Gatunek: Dramat, Sensacyjny
Reżyseria: Takeshi Kitano
Scenariusz: Takeshi Kitano, Hisashi Nozawa
Obsada: Takeshi Kitano
Zdjęcia: Yasushi Sasakibara
Muzyka: Daisaku Kume