PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Szybcy i Wściekli 7 (2015)

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015Niedużo starszy ode mnie James Wan objawia się po filmie Szybcy i Wściekli 7 jako twórca, który poradzi sobie z produkcją każdego formatu i z budżetem każdej wielkości. Nie widziałem wszystkich tytułów firmowanych nazwiskiem Wan’a (nie wszystkie zapewne warto). Kilka jego tytułów zapewne zna każdy (Piła, Obecność). Szybcy i Wściekli 7 to film kompletny i zamknięty, zaś cała poniższa recenzja i ocena, to jedynie moje subiektywne odczucie i zarazem refleksja, że widocznie nie dla mnie była przeznaczona ta seria. Zapamiętałem pierwszą część jako dobre kino policyjne z wyścigami na pierwszym planie. Nie było tam przesady. Wszystko podane w granicach przyzwoitości, elegancko i z kultem, który miał się dopiero rozwijać. Jednak podświadomie widz czuł, że seria szybko urośnie w liczbie co najmniej trzech. A tu proszę!



Siódma część po 14-stu latach od premiery filmu Rob’a Coehna. Skądinąd reżysera, za którym nie przepadam, a dla którego Szybcy i Wściekli byli jedynym udanym filmem i największym sukcesem komercyjnym.

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015
W Szybkich i Wściekłych 7 fabuła jedzie do przodu z szybkością jednego z prezentowanych w filmie aut. W błyskawicznym tempie zostaje nam przedstawiony główny oponent ferajny – brat Owena Shawa (w tej roli Luke Evans), czyli Deckard Shaw (Jason Statham). Jest to jednocześnie jedna z bardziej zabawnych scen, gdyż Luke Evans występuje na ekranie dokładnie 17 sekund leżąc na łóżku w szpitalu… Deckar poprzysięga zemstę na Dominicu Toretto (Vin Diesel) i reszcie „rodziny”. Słowo „rodzina” jest tu nagminnie zresztą używane. Widz ma być pozostawiony w przekonaniu, że obcuje z ludźmi zżytymi, mogącymi wskoczyć w ogień za członkiem ów „rodziny”. Deckar to prawdziwy zakapior. W tym momencie usłyszymy wszystko to co powinniśmy usłyszeć o filmowym zbirze (ekhm): „maszyna do zabijania”, „pracował dla rządu”, „ekspert od broni” itd. itp. Nie odpuszcza i zamierza ścigać szybkich i wściekłych po całym globie… i wiecie co? Robi to! 🙂

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015
A Szybcy i wściekli? Są jeszcze szybsi, jednak wściekłość została zastąpiona nadprzyrodzonymi mocami prosto ze studia MARVEL. Fabularnie nie oczekiwałem niczego więcej niż dostałem. Nie mam więc prawa narzekać na kolejne poszukiwania dysku twardego, chipu czy cokolwiek to było. Tajne oprogramowanie, które jest w stanie kontrolować WSZYSTKICH i WSZYSTKO, a stworzone przez panią informatyk Ramsey (Nathalie Emmanuel), która na ekranie wygląda co najmniej dobrze. No tak, Ramsey taką figurę wyrobiła sobie długimi treningami ślęcząc przy oprogramowaniu Java i kodowaniu w C++. Nie ważne… Ważne jest to, że pojawia się Mr. Nobody, czyli Kurt Russel! Zawiaduje jeszcze tajniejszą jednostką niż wszystkie nam znane tajne jednostki i z pełnym wsparciem rządowych pieniędzy werbuje Toretto, Brian’a (Paul Walker) i resztę ekipy, razem z samochodami oczywiście. Muszą wykraść chip, dysk, whatever,  a w zamian dostaną pomoc przy znalezieniu Deckera. Po co? Przecież i tak to on ich ściga… hmm.

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015
No, ale przecież czemu Mr. Nobody miałby wykorzystać przeszkolone jednostki Navy SEAL i po prostu zabrać upragnioną rzecz? Lepiej wykorzystać paczkę zgrywusów i auta z wystaw zrzuconych na spadochronach na kręte górskie drogi (ktoś wyliczy z rachunku prawdopodobieństwa jaka jest szansa, by samochód o masie 2 ton na spadochroniku trafił na jednopasmową drogę? I nie jeden, ale kilka??). Gdy tak piszę szydercze wywody, to nakręcam się tylko, by zmniejszyć ocenę. Poprzestanę więc na tym i przejdę do refleksji dotyczącej całości.

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015
Ktoś mógłby i być może napisze, że tytuł trzeba oglądać z przymrużeniem oka. Naprawdę? Z przymrużeniem oka oglądałem świetnego Johna Wicka, Equalizer itp. Szybkich i Wściekłych powinno się momentami oglądać z zamkniętymi oczyma, tak jak ja to czynię w przypadku serii Transformers, a raczej już tego nie robię, bo zaprzestałem na trzeciej części. Nie będę się znęcać nad tytułem i całej masie nieprawdopodobnych zdarzeń. Wszystkie akcje, wyskoki, zjazdy z gór (coś jak upadek żołnierzy Navy SEAL w Ocalonym, tylko samochodami…) nie mają prawa zakończyć się tak jak zakończyły się w filmie. Być może nie pojmuje konwencji, być może nie należę do fanów serii, jednak… bez przesady. Takich rzeczy nie było w poprzednich częściach. Przegięcie owszem, ale nie zadawanie kłamu zasadom fizyki, nawet tych z poziomu kreskówek.

Furious 7 - Szybcy i Wściekli 7 - 2015
A jednak… warto ten film obejrzeć. Dla ostatnich scen, dla Paula Walkera. Może i nie wielkiego aktora, jednak dla człowieka pogodnego, oddanego całym sercem rodzinie. Realizatorzy nie zrobili wszak ckliwego, chwytającego za serce pożegnania (i dobrze!). Dali nam chwilę sam na sam z postacią i aktorem. Te ostatnie 10 minut sprawiły, że będę tęsknić za serią i z pewnością obejrzę tą część jak ukaże się na DVD. Może przeoczyłem jakieś atuty. Być może będzie to mały precedens, ponieważ pomimo mojej średniej oceny… polecam.

5/10 - średni
Czas trwania: 137 min
Gatunek: Akcja
Reżyseria: James Wan
Scenariusz: Chris Morgan, Gary Scott Thompson
Obsada: Vin Diesel, Paul Walker, Jason Statham, Michelle Rodriguez, Jordana Brewster, Tyrese Gibson, Ludacris, Dwayne Johnson, Kurt Russell, Tony Jaa
Zdjęcia: Marc Spicer, Stephen F. Windon
Muzyka: Brian Tyler

 

  • I tego właśnie się obawiałem, że film będzie jeszcze bardziej przesadzony. No ale cóż ocenimy jak zobaczymy 🙂

  • KWP

    Przyjrzałeś się ostatniemu zdjęciu we wpisie? 😉

  • W sensie, że Jordana Brewster wyszła zgoła inaczej niż reszta ekipy? 🙂

  • Ależ się uśmiałam, oglądając ten film wczoraj! Masz rację, ciągle tam trąbią o rodzinie, poza tym masa nielogiczności, najlepszy moment jest chyba z Dwaynem Johnsonem i gipsem:D Hołd złożonym Walkerowi też mi się podobał, zastanawiałam się, jak to zrobią i to akurat wyszło im bardzo dobrze:)

  • Gips to było przegięcie przegięcia… Na zasadzie… Dobra, teraz to możemy zrobić wszystko. Zaraz leci Iron Man, przeskoczy Spider-Man itp… Jeżeli chodzi o końcówkę, to rzeczywiście w pewnym momencie w czasie oglądanie uderza w widza pytanie: "Jak oni to skończą?". Wyszło im elegancko i ze smakiem.

  • No tak, siódemka z jedyną nie ma nic wspólnego, poza obsadą i tytułem. To rzeczywiście jest kino, w którym rozum śpi. Ale dla mnie to jest właśnie jego zaletą. Ja się bawiłem jak na żadnej innej części.

  • "Przeszkadzała mi ta cała paplanina o rodzinie, przyprawiając mnie o mdłości." No tutaj się zgadzamy 🙂

    Hmm. Tak jak napisałem, polecam. Jednak moje oczekiwania były inne. Chciałbym się chociaż trochę denerwować, że coś nie wyjdzie bohaterom. No ale przecież oni byli nieśmiertelni 🙂

  • U Marvela też są nieśmiertelni 🙂

  • Pingback: Wschód Czarnego Księżyca (1986) – Po napisach | z pasją o filmach()