PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Bronco Billy (1980)

Bronco Billy - 1980

Pomimo tego, że Eastwood kręcił westerny przed Bronco Billym (np.: Wyjęty spod prawa Josey Wales) i po Bronco Billym (np. Niesamowity jeździec), to w filmie z 1980 roku postanowił opowiedzieć o społeczeństwie amerykańskim, które z rozrzewnieniem wspomina Dziki Zachód. Na pierwszy rzut oka Eastwood gra typową dla siebie postać. Rewolwerowiec, apodyktyczny typ, krótko trzymający towarzystwo skupione wokół niego. Jest właścicielem objazdowego cyrku, w którym to on, Bronco Billy, jako najszybszy rewolwerowiec w okolicy popisuje się swoimi umiejętnościami przed publicznością. Cyrk Billego nie radzi sobie najlepiej. Tak naprawdę jest gorzej niż by można było przypuszczać. Ekipa nie dostaje pieniędzy od kilku miesięcy, a pracują z Billy, bo to taki… fajny gość.


Trąci to trochę naiwnością, jednak istoty całej sprawy można szukać we wspomnianej nostalgii za odległymi czasami. Jeżdżący cyrk to prawie zamknięty rezerwat, gdzie rodziny znowu mogą chłonąć oczyma wyobraźni kowbojów i Indian. Funkcjonuje to prawie jak wehikuł czasu przemierzający całe Stany. Jako że Bill serce ma złote i większość występów daje za darmo (za wikt i opierunek), przyjaciół ma mnóstwo i wszyscy czekają na wesoły korowód z ogromnym, kolorowym namiotem.

Bronco Billy - 1980
Całe widowisko przygotowywane przez artystów cierpi jednak wciąż na jedną i tę samą bolączkę. Problem tkwi w partnerce dla Billego, a raczej w braku tejże partnerki. Jej rola nie jest trudna. Ma ładnie wyglądać, podrzucać talerze, kręcić się na kole, gdy Bronco Billy będzie rzucać nożami… Kolejne angaże na etat asystentki przyprawiają o ból głowy Billego, który (trzeba to napisać) jest bardzo porywczym człowiekiem. Nie stosuje przemocy, nie jest groźny w swoich „atakach”. Jest to raczej ten krzyczący wniebogłosy i drący włosy z głowy na każdy głos pracownika domagającego się swoich podstawowych praw. Tak więc Bronco Billy wciąż szuka idealnej partnerki do swoich popisowych numerów. Okazja, czyli idealna kobieta, pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Antoinette Lily (Sondra Locke), jako spadkobierczyni fortuny i świeżo poślubiona panna młoda, trafiła za sprawą całkiem nieprzyjemnych okoliczności prosto „pod lufę” Billego. Jest rozkapryszoną i rozpieszczoną panienką z wielkiego miasta, która próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji.

Bronco Billy - 1980
Było już wiele komedii bazujących na stroniących od siebie początkowo ludzi, którzy w finale złączeni w miłosnym uścisku, odprowadzani są ostatnim kadrem w kierunku napisów. Tak, to właśnie jedna z tych historii. Żaden to spojler. Widz, który ogląda jeden film rocznie może by się nie domyślił rozwoju wypadków, który zaserwuje mu scenarzysta. Jednak większość w mig rozgryzie zamysł twórców. Piękna księżniczka musi nauczyć się pokory, a szorstki kowboj stać się łagodniejszy.

Bronco Billy - 1980
Eastwood tutaj, choć na szczęście kieruje kilka razy w stronę kamery swoje znamienne, zacięte spojrzenie, jest raczej łagodniejszą wersją Clinta zarówno jako aktor, jak i reżyser. Jego wybuchy to raczej kino familijne, a całość powinna być traktowana jako sympatyczna komedia romantyczna. Jednak przez tą opowieść o delikatnym zabarwieniu romantycznym przeziera wielka tęsknota za Dzikim Zachodem. Tęsknią wszyscy i choć wcielają się w rolę kowbojów, Indian, a nawet raz chcą obrabować pociąg, to doskonale zdają sobie sprawę, że tamte czasy już minęły. Nawet we wspomnianej scenie z pociągiem dostają w twarz współczesnością, gdy próbując dogonić wagony na zmęczonych koniach w końcu dają sobie spokój. Niestety i czasy i pociągi są coraz szybsze….

Polecam dla kilku cyrkowych sztuczek, dla Clinta, który pomimo tego, że przytemperował ostrogi, wciąż jest Clintem. W końcu dla kilku melancholijnych sekwencji.

Film obejrzałem w ramach wyzwania „Oglądamy filmy wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda”, do którego wciąż gorąco zachęcam. Pisać do mnie i zapisywać się! W akcji udział bierze jak na razie sześć blogów.
...oglądamy filmy wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda
6/10 - niezły
Czas trwania: 116 min

Gatunek: Komedia
Reżyseria: Clint Eastwood
Scenariusz: Dennis Hackin
Obsada: Clint Eastwood, Sondra Locke, Geoffrey Lewis
Zdjęcia: Glenn Wright

  • Oglądałem, trochę nudnawe było, ale to taka miła odmiana. Clint który hołubi Dziki Zachód nie wcielając się w prawdziwego kowboja z epoki, a właśnie cyrkowca. Całkiem sympatyczny film.

  • No właśnie. On nawet został tym kowbojem tylko w jednym celu, by robić kasę na występach. Sympatyczny to dobre słowo na ten film.