PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Poza krańcem świata (2014)

Beyond The Edge - Poza krańcem świata - 2014 / CAMERIMAGE 2014

Beyond the Edge wślizgnął się jako ostatni do wybranego przeze mnie repertuaru na Camerimage. Odpowiadał mi dzień i godzina, a jako że alternatyw nie było, zdecydowałem się na Beyond The Edge, w dodatku w 3D. Nigdy nie miałem okazji zakochać się w górach. Zdarzy mi się zatrzymać spojrzenie na pokrytych śniegiem szczytach i potrafię docenić zdjęcia robione w górach. Darzę też szacunkiem ludzi, którzy wbili sobie schemat zdobywania kolejnych wierzchołków. Jeszcze większym szacunkiem darzę ich rodziny dające przyzwolenie na taką pasję. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić dramatu jaki towarzyszy dzieciom i żonie alpinisty, który nie wraca na czas. No, ale ci wszyscy alpiniści, himalaiści są tak uparci, że w gruncie rzeczy nikt by ich nie powstrzymał przed kolejną wyprawą. O uporze w dążeniu do celu traktuje kolejny obejrzany przeze mnie film na festiwalu Camerimage.

Poza krańcem świata w reżyserii Leanny Pooley opowiada o wyprawie na Mount Everest. Wyprawie i wyzwaniu o tyle trudnym, że podjętym w 1953 roku. No wiecie… grube swetry przede wszystkim. Teraz to jest zupełnie inna bajka… inne materiały, technika, wspomaganie elektroniką itd. W 1953 roku liczył się głównie upór i hart ducha.

Beyond The Edge - Poza krańcem świata - 2014 / CAMERIMAGE 2014
„W końcu załatwiliśmy tego skurczybyka” miał powiedzieć na szczycie Edmund Hillary, któremu udało się dojść do wyznaczonego celu. Było to pierwsze odnotowane zdobycie ośmiotysięcznika przez pochodzącego z Nowej Zelandii Edmunda Percivala Hillarego i towarzyszącemu mu Tybetańczyka Tenzinga Norgaya. Fabularyzowany dokument opowiada o przygotowaniach, wyprawie i w końcu walce z każdym metrem w nieprzyjaznym środowisku. Jakość sfotografowanego szczytu w technice 3d powala. Przeloty wokół wierzchołka, najazdy i szerokie plany wycisnęły wszystko z 3D. To niezaprzeczalny plus tej produkcji i takiemu malkontentowi jak ja ta technika znowu zaczęła się podobać. No właśnie… w przypadku Beyond The Edge stwierdziłem ponadto, że filmy dokumentalne, to na razie najlepszy partner dla nowych możliwości oferowanych przez kinematografię. Przy okazji pisania recenzji czytałem zamieszczone w internecie reakcje po premierze filmu. Przy takich projektach zawsze bardziej interesuje mnie opinia specjalisty niż przeciętnego widza. Piotr Pustelnik, Martyna Wojciechowska i Leszek Cichy byli pod wielkim wrażeniem filmu. Mówili o tym, że teraz po raz pierwszy byli w stanie zobaczyć jak to wygląda naprawdę. Z perspektywy zamarzniętych gogli nie widać tak dobrze.

Teraz dzięki reżyserowi, a po prawdzie to operatorowi Richardowi Bluckowi, zobaczyli całe to piękno na wyciągnięcie ręki. A jednak! Pomimo tylu pozytywnych aspektów, produkcja (oprócz pracy operatora) kompletnie mnie nie urzekła. Napiszę więcej. Byłem znudzony powielanym montażem, gdy kilku aktorów mijało (jak dla mnie) to samo wzniesienie. Taka to bolączka dokumentów, do których zatrudnieni aktorzy muszą sprzedać całość jako fabułę. W obsadzie nie zobaczymy żadnych nazwisk, które przyspieszą bicie serca. Obsada jest tak naprawdę na dokładkę, żeby nie napisać z łapanki. Znajomi, dalecy krewni itd 🙂 Jak chociażby odtwórca głównej roli Edmunda Hillarego, czyli Chad Moffitt. Kilka ról, a na co dzień jest specjalistą od cgi (pracował np.: przy Władcy Pierścieni Petera Jacksona). No i tak, cała opowieść pozbawiona była dramatyzmu, który można było przemycić posiłkując się warsztatem aktorskim. Przecież właśnie po to są aktorzy 🙂

Próby wyciągnięcia patosu z wyprawy na najwyższy szczyt świata spoczęły na kompozytorze Davidzie Longu. Jedna kompozycja wpadała w ucho. No i była na tyle udana, że przewijała się przez cały czas trwania dokumentu. Wynudziłem się i w zasadzie cały czas czekałem na kolejne przerywniki w postaci bajecznego najazdu na Czomolungmę. Archiwalne materiały zmontowane na przemian ze stylizowaną na lata 50-te fabułą także nie były dla mnie atrakcyjne. Jest to film dla entuzjastów gór i dla sprawnie poruszających się po temacie alpinizmu. W końcu dla tych, co każdy urlop planują z myślą o górach.

5/10 - średni

Czas trwania: 90 min
Gatunek: Dokumentalny
Reżyseria: Leanne Pooley
Scenariusz: Matthew Metcalfe, Leanne Pooley
Obsada: Chad Moffitt, Sonam Sherpa
Zdjęcia: Richard Bluck
Muzyka: David Long

  • Wpis dobry – dowiedziałem się, czemu mam ignorować ten tytuł 😉 – ale czemu cały właściwy tekst to jeden akapit bez przerw? Wiesz, tak na pierwszy rzut oka to zniechęca.

  • Masz rację Garret. Poprawiłem.