PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Jackass Presents: Bad Grandpa (2013)

Jackass Presents: Bad Grandpa - Jackass: Bezwstydny dziadek - 2013

To się żadnemu jackassowi nie śniło. Nominacja do Oscara? Rzygające, pierdzące żarty w smokingu na czerwonym dywanie? Szaleństwo. Szansa na statuetkę nie przyszła jednak za sprawą filmu, scenariusza, aktorów, tylko charakteryzacji tytułowego dziadka. Tak, tak, to nie jest osiemdziesięcioparoletni dziadek, tylko Johnny Knoxville. Ten sam, który od prawie piętnastu lat wkłada sobie różne przedmioty w odbyt, pije rzeczy, nie pytając co to i wyskakuje przez okna, nie upewniając się, co jest pod nimi. Wciąż żyje, a Bad Grandpa to jego„najpoważniejsza” rola. Nie będę ukrywał, że dobrze się na tym filmie bawiłem. A co tam, śmiałem się tak, że dzieci prawie obudziłem. 🙂 Czy żarty są żenujące? TAK. Czy są niesmaczne i wulgarne? TAK. I co z tego.

Oglądało się dobrze. Może zapamiętam dwie, trzy sceny i już. Warto było. Nie tylko ze względu na pokaz mistrzowskiej charakteryzacji. Chociaż trzeba przyznać, że robi ona wrażenie przez cały film. Opłacało się również dzięki ciekawej konwencji, o jaką pokusili się twórcy „Jackass”. Podejrzewam, że jest to zasługa maczającego palce w scenariuszu Spike’a Jonze’a. Dobrze się stało. Otóż mamy dwa produkty w jednym. Klasyczną fabułę i to do czego przyzwyczaili nas panowie z MTV. Fabuła? Matka, heroinistka, samotnie wychowująca dzieciaka z lekką nadwagą zmuszona jest zostawić go pod opieką dziadka. Dziadek to Irving Zisman, persona co najmniej trudna, nieprzyjemna, złośliwa i nad wyraz wkurzająca. Musi on dostarczyć małego Billy’ego do ojca, postaci zbliżonej charakterologicznie do matki (tylko że matka idzie do więzienia, a ojciec akurat ma wolną chwilę od odsiadki). Irving musi przewieźć wnuka przez wszystkie stany, narażając przez swoje zachowanie siebie i podopiecznego na liczne niebezpieczeństwa. Taka jest fabuła.
 bad-grandpa-5
Druga część filmu, która płynnie przeplata się z historią, to znany zbiór gagów z programu „Jackass”. Tak więc mamy dziadka i wnuka, którzy podjeżdżają do sklepu i stojącej przed nim zabawki-kaczki. Taki niby samochodzik, do którego wrzuca się monetę, a ten buja się rytmicznie w przód i w tył. Billy próbuje, próbuje… Kaczka odmawia posłuszeństwa. Dziadek, chcąc ją naprawić, wsiada do niej, złorzeczy, uderza wściekle ręką i co? Fruuu… Leci nasz osiemdziesięciolatek przez szybę do sklepu naprzeciwko. Obraz z ukrytych kamer, przerażone twarze przechodniów. Obsługa sklepu dobiega do leżącego. Żyje, znowu przeżył głupi dowcip :). Kobiety bliskie zawału odprowadzają go do samochodu, po czym nasza para bohaterów jedzie dalej. Taki to film.
 bad-grandpa-2
Wracając do kwestii Oscara za charakteryzację. Tak, chciałbym, żeby go dostali. Lubię takie wywrotowe decyzje. Mam nadzieję, że w rezultacie odbierze statuetkę ekipa od Jackass Presents: Bad Grandpa i doda kolorytu ceremonii.
6/10

Czas trwania: 92 min
Gatunek: Komedia
Reżyseria: Jeff Tremaine
Scenariusz: Jeff Tremaine, Spike Jonze, Johnny Knoxville
Obsada: Johnny Knoxville, Jackson Nicoll

Zdjęcia: Lance Bangs, Dimitry Elyashkevich
Muzyka: Kool G. Murder, Sam Spiegel

  • Spike nie tylko maczał palce w scenariuszu, ale też pokazał się jako Doris (czy jakoś tak), która JackAssów nawiedzała systematycznie – niestety ostatecznie Doris wycięto z filmu i przyjęto inną formułę.
    Zawsze z wielką przyjemnością ogląda się te poważne ludzkie reakcje na niepoważne zachowania Knoxville'a.

    Oskar się należy, szczególnie biorąc pod uwagę kontrkandydatów. Pytanie tylko czy Akademia się na to zdobędzie.

    Chce zobaczyć Erwina Zismana odbierającego statuetkę.

  • To by było coś pięknego :). Mam nadzieję że na samą ceremonię przygotują go tak jak w filmie.

  • Oczami wyobraźni widzę cały pochód z tylnych rzędów… przed schodkami potknięcie, spodnie zaczepiają się o jeden z foteli. Pękają, a Erwin nie zauważając tego odbiera nagrodę w pampersie z nisko zwisającym, wystającym workiem.

  • Lubię Jackassów i zawsze świetnie się bawiłem oglądając ich wygłupy, ale "Bezwstydnego dziadka" jednak nie kupiłem. To znaczy – kupiłbym go, gdyby nie zwiastun, bo na nim bawiłem się świetnie, ale potem okazało się, że wszystko co najlepsze zawarto w trailerze, a sam film już jednak cieniutko przędzie. Nadanie mu jakiejś historii moim zdaniem nie wyszło mu na dobre, Jackassi nie muszą bawić się w Borata, to dobrze się sprawdzało jako suche wygłupy. Tu się człowiek raz uśmiechnie, raz nie. Do obejrzenia jak najbardziej, ale porwać to mnie nie porwało.

    Ale charakteryzacja genialna i trzymam kciuki za statuetkę, bo to byłoby coś:D

  • Takie tam o – filmidło na wieczór. Obejrzę sobie dla zabawy – nie potrzebuję wyrafinowanego humoru, żeby się pośmiać, więc myślę, że spełni moje oczekiwania 😛

  • Z chęcią bym obejrzała 🙂