<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi	</title>
	<atom:link href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html</link>
	<description>komiks - książka - kino</description>
	<lastBuildDate>Sun, 22 Dec 2019 17:45:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9695</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Dec 2019 17:45:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9695</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] jak powrót po latach do uniwersum przy okazji Przebudzenia mocy w 2015 roku, czy nawet Ostatniego Jedi z 2017 roku. Zamknięcie sagi było o tyle męczące, że to co mnie najbardziej interesowało [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] jak powrót po latach do uniwersum przy okazji Przebudzenia mocy w 2015 roku, czy nawet Ostatniego Jedi z 2017 roku. Zamknięcie sagi było o tyle męczące, że to co mnie najbardziej interesowało [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Na noże - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9687</link>

		<dc:creator><![CDATA[Na noże - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Dec 2019 15:21:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9687</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] mam nic przeciwko Ostatniemu Jedi Johnsona, ale uważam, że Na noże to doskonały zwrot i powrót do autorskiego języka w [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] mam nic przeciwko Ostatniemu Jedi Johnsona, ale uważam, że Na noże to doskonały zwrot i powrót do autorskiego języka w [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Patryk Karwowski		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9364</link>

		<dc:creator><![CDATA[Patryk Karwowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2017 08:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9364</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9363&quot;&gt;Conradino Beb&lt;/a&gt;.

&quot;ktory najbardziej podobal sie dzieciom (nawet jesli dobijaly do 40-tki)&quot;

Tak, to ja.

Pozwól, że wybiorę jednak czwartą drogę. Czasem będę fanbojem i pisał w emocjach (z czym, wierz mi lub nie, walczę, bo takie teksty zawsze tracą na jakości, co sam autor widzi po czasie). A czasem, jak w przypadku &quot;Ostatniego Jedi&quot; będę oceniał film zimnym okiem, co też staram się robić coraz częściej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9363">Conradino Beb</a>.</p>
<p>&#8222;ktory najbardziej podobal sie dzieciom (nawet jesli dobijaly do 40-tki)&#8221;</p>
<p>Tak, to ja.</p>
<p>Pozwól, że wybiorę jednak czwartą drogę. Czasem będę fanbojem i pisał w emocjach (z czym, wierz mi lub nie, walczę, bo takie teksty zawsze tracą na jakości, co sam autor widzi po czasie). A czasem, jak w przypadku &#8222;Ostatniego Jedi&#8221; będę oceniał film zimnym okiem, co też staram się robić coraz częściej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Conradino Beb		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9363</link>

		<dc:creator><![CDATA[Conradino Beb]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Dec 2017 21:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9363</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9362&quot;&gt;Patryk Karwowski&lt;/a&gt;.

Sa trzy opcje w pisaniu o filmach. Albo jestes fanboyem, albo krytykiem, albo probujesz srodkowej drogi. Osobiscie pasuje mi trzecia opcja, co oznacza ze mimo emocji patrze na filmy zimnym okiem i nie staram sie udawac glupszego niz jestem. Przebudzenie Mocy to film z tania i glupawa narracja, i calkowitym niemal brakiem dramatyzmu, ktory najbardziej podobal sie dzieciom (nawet jesli dobijaly do 40-tki). Dodatkowo, calkowicie olal wewnetrzna logike swiata przedstawionego, za co slusznie zostal zajechany w setkach artykulow. Ostatni Jedi to z kolei odwazny krok naprzod z kilkoma wybojami, ale przynajmniej podejmujacy ryzyko, co przy pracy dla Disneya w ogole jest ewenementem. Nie mozna tego nie zauwazyc, jesli chce sie byc traktowanym jako powazny krytyk filmowy. Rozowe okulary sa ok, pod warunkiem ze trzymasz kontakt z rzeczywistoscia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9362">Patryk Karwowski</a>.</p>
<p>Sa trzy opcje w pisaniu o filmach. Albo jestes fanboyem, albo krytykiem, albo probujesz srodkowej drogi. Osobiscie pasuje mi trzecia opcja, co oznacza ze mimo emocji patrze na filmy zimnym okiem i nie staram sie udawac glupszego niz jestem. Przebudzenie Mocy to film z tania i glupawa narracja, i calkowitym niemal brakiem dramatyzmu, ktory najbardziej podobal sie dzieciom (nawet jesli dobijaly do 40-tki). Dodatkowo, calkowicie olal wewnetrzna logike swiata przedstawionego, za co slusznie zostal zajechany w setkach artykulow. Ostatni Jedi to z kolei odwazny krok naprzod z kilkoma wybojami, ale przynajmniej podejmujacy ryzyko, co przy pracy dla Disneya w ogole jest ewenementem. Nie mozna tego nie zauwazyc, jesli chce sie byc traktowanym jako powazny krytyk filmowy. Rozowe okulary sa ok, pod warunkiem ze trzymasz kontakt z rzeczywistoscia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Patryk Karwowski		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9362</link>

		<dc:creator><![CDATA[Patryk Karwowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Dec 2017 20:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9362</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9361&quot;&gt;Conradino Beb&lt;/a&gt;.

&quot;Nostalgia nie ma tu nic do rzeczy&quot;. Takim chłodnym okiem to ja mógłbym teraz na to spojrzeć. Przecież musisz sobie zdawać sprawę, jak wielu widzów było oniemiałych, gdy zobaczyło starych druhów na ekranie. Nie przeczę, że być może to i pewnie to przede wszystkim przesłoniło obiektywizm (i na pewno nie tylko mój). Nie oglądałem od tamtego czasu &quot;Przebudzenia&quot;. Tutaj natomiast nostalgii nie było za grosz i to w sumie również można uznać za plus, bo w tych wielu elementach film broni się pomimo wszystkich rozdanych kart właśnie w &quot;Przebudzeniu&quot;. Co do Lei, to ja mam więcej podejrzeń, że ta scena musiała być poprawiana, klejona i w sumie &quot;cicho sza&quot; o niej, niech już będzie, jak już jest. Na ten przykład jakieś takie niezdrowe zero zdziwienia było w najbliższym otoczeniu księżniczki, gdy ta wywinęła taki numer...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9361">Conradino Beb</a>.</p>
<p>&#8222;Nostalgia nie ma tu nic do rzeczy&#8221;. Takim chłodnym okiem to ja mógłbym teraz na to spojrzeć. Przecież musisz sobie zdawać sprawę, jak wielu widzów było oniemiałych, gdy zobaczyło starych druhów na ekranie. Nie przeczę, że być może to i pewnie to przede wszystkim przesłoniło obiektywizm (i na pewno nie tylko mój). Nie oglądałem od tamtego czasu &#8222;Przebudzenia&#8221;. Tutaj natomiast nostalgii nie było za grosz i to w sumie również można uznać za plus, bo w tych wielu elementach film broni się pomimo wszystkich rozdanych kart właśnie w &#8222;Przebudzeniu&#8221;. Co do Lei, to ja mam więcej podejrzeń, że ta scena musiała być poprawiana, klejona i w sumie &#8222;cicho sza&#8221; o niej, niech już będzie, jak już jest. Na ten przykład jakieś takie niezdrowe zero zdziwienia było w najbliższym otoczeniu księżniczki, gdy ta wywinęła taki numer&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Conradino Beb		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9361</link>

		<dc:creator><![CDATA[Conradino Beb]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Dec 2017 19:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9361</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9360&quot;&gt;Patryk Karwowski&lt;/a&gt;.

Leia sie posluzyla moca, wiec mimo ze bylo to zagranie niezbyt potrzebne i malo wyrafinowane, mozna je wytlumaczyc wewnetrzna logika filmowego swiata. Nie zgodze sie, ze bylo tu wiecej bzdurnych zagran, niz w Przebudzeniu Mocy - tam jeden absurd gonil drugi, a akcja byla posklejana, jak tania gra komputerowa. W Ostatnim Jedi dostajemy przynajmniej cos, co ma sens narracyjny. Ale jak mowie, film cierpi glownie ze wzgledu na to, ze musi operowac w puszce wykreowanej przez JJ Abramsa, ktory wprowadzil do franczyzy mnostwo nonsensu. Nostalgia nie ma tu nic do rzeczy, bo film sie po prostu kupy nie trzyma i uzywa trickow, a nie solidnej podstawy dramatycznej do pchania akcji do przodu. Ostatni Jedi z kolei cierpi glownie ze wzgledu na zbyt duzo akcji, ktora nalezaloby poswiecic na rzecz mocniejszej psychologii glownych bohaterow, co w ten sposob faktycznie zblizyloby film do Imperium kontratakuje. Bardzo ladne sekwencje walk, szkoda tylko ze na tle zwrotow akcji, ktore sa strasznie pogonione. Mamy tu dobre decyzje w sprawie losow glownych bohaterow, ktorzy jednak dalej jednak sa jak wycieci z papieru, no moze poza Lukiem. Ale to wszystko dzieje sie z jednego powodu, sukces kasowy jest dla Disneya najwazniejszy, wiec wiekszy nacisk na mitologie po prostu nie wchodzi w gre. Tu widac monstrualna roznice, stara trylogia to glownie mitologia, klimat i katharsis z dodatkiem akcji, a nowa to przede wszystkim akcja z reszta jak kula u nogi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9360">Patryk Karwowski</a>.</p>
<p>Leia sie posluzyla moca, wiec mimo ze bylo to zagranie niezbyt potrzebne i malo wyrafinowane, mozna je wytlumaczyc wewnetrzna logika filmowego swiata. Nie zgodze sie, ze bylo tu wiecej bzdurnych zagran, niz w Przebudzeniu Mocy &#8211; tam jeden absurd gonil drugi, a akcja byla posklejana, jak tania gra komputerowa. W Ostatnim Jedi dostajemy przynajmniej cos, co ma sens narracyjny. Ale jak mowie, film cierpi glownie ze wzgledu na to, ze musi operowac w puszce wykreowanej przez JJ Abramsa, ktory wprowadzil do franczyzy mnostwo nonsensu. Nostalgia nie ma tu nic do rzeczy, bo film sie po prostu kupy nie trzyma i uzywa trickow, a nie solidnej podstawy dramatycznej do pchania akcji do przodu. Ostatni Jedi z kolei cierpi glownie ze wzgledu na zbyt duzo akcji, ktora nalezaloby poswiecic na rzecz mocniejszej psychologii glownych bohaterow, co w ten sposob faktycznie zblizyloby film do Imperium kontratakuje. Bardzo ladne sekwencje walk, szkoda tylko ze na tle zwrotow akcji, ktore sa strasznie pogonione. Mamy tu dobre decyzje w sprawie losow glownych bohaterow, ktorzy jednak dalej jednak sa jak wycieci z papieru, no moze poza Lukiem. Ale to wszystko dzieje sie z jednego powodu, sukces kasowy jest dla Disneya najwazniejszy, wiec wiekszy nacisk na mitologie po prostu nie wchodzi w gre. Tu widac monstrualna roznice, stara trylogia to glownie mitologia, klimat i katharsis z dodatkiem akcji, a nowa to przede wszystkim akcja z reszta jak kula u nogi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Patryk Karwowski		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9360</link>

		<dc:creator><![CDATA[Patryk Karwowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Dec 2017 17:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9360</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9359&quot;&gt;Conradino Beb&lt;/a&gt;.

Pościg to 90% akcji. Jest jeszcze bitwa przed pościgiem i bitwa po pościgu. Poboczne wątki rozgrywają się równolegle do pościgu. Cała planeta - kasyno, do skasowania. A więc tak Konrad. Rzeczywiście Przebudzenie Mocy oceniłem oczko wyżej i nie wstydzę się tego! Tak jak nie wstydzę się tego, co głównie kierowało mną przy ocenie. Długo się czekało, było dużo nostalgii i to pewnie ona przesłoniła wszelkie mankamenty. Jednak w Ostatnim, było jednocześnie tyle głupot, których jednak nie było w Przebudzeniu. Cała Leia, która fruwała (klasyk), ale i wiele elementów, elemencików (Benicio Del Toro, pluszaki, pomysł z dupy z Laurą Dern i manewr z rozwaleniem niszczyciela przy pomocy hipernapędu (WTF, dlaczego to poświęcenie przyszło tak późno). JEDNAK to wszystko i tak idzie w cień, przy tylu genialnych, chociaż pojedynczych scenach. Ocena to raczej średnia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9359">Conradino Beb</a>.</p>
<p>Pościg to 90% akcji. Jest jeszcze bitwa przed pościgiem i bitwa po pościgu. Poboczne wątki rozgrywają się równolegle do pościgu. Cała planeta &#8211; kasyno, do skasowania. A więc tak Konrad. Rzeczywiście Przebudzenie Mocy oceniłem oczko wyżej i nie wstydzę się tego! Tak jak nie wstydzę się tego, co głównie kierowało mną przy ocenie. Długo się czekało, było dużo nostalgii i to pewnie ona przesłoniła wszelkie mankamenty. Jednak w Ostatnim, było jednocześnie tyle głupot, których jednak nie było w Przebudzeniu. Cała Leia, która fruwała (klasyk), ale i wiele elementów, elemencików (Benicio Del Toro, pluszaki, pomysł z dupy z Laurą Dern i manewr z rozwaleniem niszczyciela przy pomocy hipernapędu (WTF, dlaczego to poświęcenie przyszło tak późno). JEDNAK to wszystko i tak idzie w cień, przy tylu genialnych, chociaż pojedynczych scenach. Ocena to raczej średnia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Conradino Beb		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/12/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi.html#comment-9359</link>

		<dc:creator><![CDATA[Conradino Beb]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Dec 2017 17:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=13535#comment-9359</guid>

					<description><![CDATA[Caly film sie nie rozgrywa podczas poscigu, tylko jeden z jego watkow glownych, a obydwa sa rownie wazne. Watki poboczne sa faktycznie malo tworcze i mozna by je spokojnie wyciac. Przeciw filmowi dziala jednak glownie historia z poprzednika, ktora byla koslawa i obliczona na efekt, i teraz Johnson ja naprawia. Dla mnie ten film jest na poziomie Rogue One, tyle ze mniej zwarty i troche za bardzo skupiony na zwrotach akcji, ktore bardzo czesto sa niepotrzebne. Wciaz daleko do oryginalnej trylogii, ale przynajmniej lepiej od szwajcarskiego sera Przebudzenia Mocy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Caly film sie nie rozgrywa podczas poscigu, tylko jeden z jego watkow glownych, a obydwa sa rownie wazne. Watki poboczne sa faktycznie malo tworcze i mozna by je spokojnie wyciac. Przeciw filmowi dziala jednak glownie historia z poprzednika, ktora byla koslawa i obliczona na efekt, i teraz Johnson ja naprawia. Dla mnie ten film jest na poziomie Rogue One, tyle ze mniej zwarty i troche za bardzo skupiony na zwrotach akcji, ktore bardzo czesto sa niepotrzebne. Wciaz daleko do oryginalnej trylogii, ale przynajmniej lepiej od szwajcarskiego sera Przebudzenia Mocy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
