<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Diabeł	</title>
	<atom:link href="https://www.ponapisach.pl/2023/10/diabel-2.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ponapisach.pl/2023/10/diabel-2.html</link>
	<description>komiks - książka - kino</description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Nov 2024 08:28:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Diabeł - Po napisach - pasja z kina		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2023/10/diabel-2.html#comment-10964</link>

		<dc:creator><![CDATA[Diabeł - Po napisach - pasja z kina]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Nov 2024 08:28:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ponapisach.pl/?p=28005#comment-10964</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Czytałem książkę Roberta Ziębińskiego. Dobra, polecam. Było mi łatwiej odnaleźć się w tym świecie, możliwe że czułem go lepiej niż ci nieznający powieści. Szybciej łapałem się w intrydze, która, podejrzewam, może być nieco zagmatwana. Ale istotą seansu jest opowieść o odsuniętym na boczny tor weteranie wojskowym, który znowu został zmuszony do działania. Tak, mógł spokojnie dogorywać w leśnej głuszy w małej chatce z wiernym psem, Suką. W takim stanie go poznajemy. Sam ze swoimi demonami z wojny siedzi tam, czyta, myśli. Dla twórców to ważny element, pozostawiony sam sobie weteran. Myślę, że już na tym etapie udała się ważna rzecz. Maks, bo o nim mowa jest już cieniem. Iskra w oku pojawia się, gdy musi działać, gdy dostaje coś czym musi się zająć. Widać to wyraźnie, jest już inny, nie ma takiego zamglonego wzroku. Informacja o śmierci ojca, pogrzeb, musi znowu wejść między ludzi. Ale jednocześnie wchodzi butami w mrowisko, bo przy okazji odejścia ojca, dużo spraw w Tarnowskich Górach zostaje rozgrzebanych. I iskra w oku Maksa zamienia się w płomień. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Czytałem książkę Roberta Ziębińskiego. Dobra, polecam. Było mi łatwiej odnaleźć się w tym świecie, możliwe że czułem go lepiej niż ci nieznający powieści. Szybciej łapałem się w intrydze, która, podejrzewam, może być nieco zagmatwana. Ale istotą seansu jest opowieść o odsuniętym na boczny tor weteranie wojskowym, który znowu został zmuszony do działania. Tak, mógł spokojnie dogorywać w leśnej głuszy w małej chatce z wiernym psem, Suką. W takim stanie go poznajemy. Sam ze swoimi demonami z wojny siedzi tam, czyta, myśli. Dla twórców to ważny element, pozostawiony sam sobie weteran. Myślę, że już na tym etapie udała się ważna rzecz. Maks, bo o nim mowa jest już cieniem. Iskra w oku pojawia się, gdy musi działać, gdy dostaje coś czym musi się zająć. Widać to wyraźnie, jest już inny, nie ma takiego zamglonego wzroku. Informacja o śmierci ojca, pogrzeb, musi znowu wejść między ludzi. Ale jednocześnie wchodzi butami w mrowisko, bo przy okazji odejścia ojca, dużo spraw w Tarnowskich Górach zostaje rozgrzebanych. I iskra w oku Maksa zamienia się w płomień. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
