<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Parasite	</title>
	<atom:link href="https://www.ponapisach.pl/2019/10/parasite.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/parasite.html</link>
	<description>komiks - książka - kino</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Mar 2020 13:31:49 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Kino Konesera 2020 - marzec - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/parasite.html#comment-9740</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kino Konesera 2020 - marzec - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Mar 2020 13:31:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ponapisach.pl/?p=19349#comment-9740</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Parasite to mistrzowska i trzymająca w napięciu opowieść, w której czworo ludzi bez przyszłości wpada na pomysł przekrętu doskonałego. Kierowca bez pracy, gospodyni bez domu, student bez kasy i dziewczyna bez perspektyw wspólnie stworzą perfekcyjny plan: jak w najkrótszym czasie stać się kimś i zająć miejsce bogaczy. W świecie, w którym liczy się tylko wydajność i sukces, przechytrzą system i zawalczą o siebie. Nawet, jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jeszcze dozwolone, a tym, co absolutnie zabronione. Bong Joon-ho pokazuje, że prawie każdy marzy o lepszym życiu, awansie i szansie na sukces. Ale tylko niektórzy – dzięki nieposkromionej wyobraźni i braku skrupułów – są w stanie po to wszystko sięgnąć. RECENZJA TUTAJ [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Parasite to mistrzowska i trzymająca w napięciu opowieść, w której czworo ludzi bez przyszłości wpada na pomysł przekrętu doskonałego. Kierowca bez pracy, gospodyni bez domu, student bez kasy i dziewczyna bez perspektyw wspólnie stworzą perfekcyjny plan: jak w najkrótszym czasie stać się kimś i zająć miejsce bogaczy. W świecie, w którym liczy się tylko wydajność i sukces, przechytrzą system i zawalczą o siebie. Nawet, jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jeszcze dozwolone, a tym, co absolutnie zabronione. Bong Joon-ho pokazuje, że prawie każdy marzy o lepszym życiu, awansie i szansie na sukces. Ale tylko niektórzy – dzięki nieposkromionej wyobraźni i braku skrupułów – są w stanie po to wszystko sięgnąć. RECENZJA TUTAJ [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: 17 najlepszych filmów 2019 roku - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/parasite.html#comment-9702</link>

		<dc:creator><![CDATA[17 najlepszych filmów 2019 roku - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Dec 2019 17:44:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ponapisach.pl/?p=19349#comment-9702</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] O Parasite, najnowszym filmie Joon-ho Bonga, triumfatorze filmowych festiwali, napisano już wiele. Wskazywano jego walory rozrywkowe oraz fakt, że to kino zaangażowane społecznie. Zwracano uwagę na dopracowaną formę, pierwszorzędną grę aktorską, podjęcie ważnego tematu i gatunkową pojemność. To wszystko prawda, Parasite jest tak dobry, bo Joon-ho Bong już dawno posiadł tą niebywałą reżyserską umiejętność tworzenia filmowych dzieł o wielowarstwowej naturze. To dzięki tej samej umiejętności tak wielu widzów potrafi dobrze się na Parasite bawić, niekoniecznie w tych samym momentach. To jednak nie przeszkadza, bo atrakcyjność różnych elementów rzutuje zawsze na tym samym, na wysokiej ocenie filmu. Raz, że Parasite sprawdza się doskonale w swym rozrywkowym tonie, dwa, że spełnia swoją rolę kina zaangażowanego. Nie lada trzeba być sztukmistrzem żeby pogodzić widzów nastawionych i oczekujących emocjonującej rozrywki, ale także tych, którzy mają nadzieję i przekonanie, że twórca powinien zabrać głos w jakiejś istotnej sprawie. Joon-ho Bong robi to już od dawna – Zagadka zbrodni, The Host, niedoceniony Snowpiercer, czy produkcja pod sztandarem Netflixa, Okja. Wszystkie wymienione tytuły dawały pogląd na kondycję współczesnego człowieka, a metaforą, ale i dosłownym środkiem wyrazu ilustrowały ważny aspekt społeczny. Tak samo jest z Parasite. Pod płaszczykiem satyry, Joon-ho Bong prowadzi obserwację podziału klasowego i wyciąga słuszne, ale i ponure wnioski. Granice i różnice są już mocno zarysowane w dzisiejszym świecie, zmiana społecznego statusu graniczy z cudem, a o wyrównaniu szans można tylko pomarzyć. Można też udawać, ale po prawdzie biedak nigdy nie będzie pasować do świata bogatego i zawsze coś go zdradzi. (recenzja tutaj) [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] O Parasite, najnowszym filmie Joon-ho Bonga, triumfatorze filmowych festiwali, napisano już wiele. Wskazywano jego walory rozrywkowe oraz fakt, że to kino zaangażowane społecznie. Zwracano uwagę na dopracowaną formę, pierwszorzędną grę aktorską, podjęcie ważnego tematu i gatunkową pojemność. To wszystko prawda, Parasite jest tak dobry, bo Joon-ho Bong już dawno posiadł tą niebywałą reżyserską umiejętność tworzenia filmowych dzieł o wielowarstwowej naturze. To dzięki tej samej umiejętności tak wielu widzów potrafi dobrze się na Parasite bawić, niekoniecznie w tych samym momentach. To jednak nie przeszkadza, bo atrakcyjność różnych elementów rzutuje zawsze na tym samym, na wysokiej ocenie filmu. Raz, że Parasite sprawdza się doskonale w swym rozrywkowym tonie, dwa, że spełnia swoją rolę kina zaangażowanego. Nie lada trzeba być sztukmistrzem żeby pogodzić widzów nastawionych i oczekujących emocjonującej rozrywki, ale także tych, którzy mają nadzieję i przekonanie, że twórca powinien zabrać głos w jakiejś istotnej sprawie. Joon-ho Bong robi to już od dawna – Zagadka zbrodni, The Host, niedoceniony Snowpiercer, czy produkcja pod sztandarem Netflixa, Okja. Wszystkie wymienione tytuły dawały pogląd na kondycję współczesnego człowieka, a metaforą, ale i dosłownym środkiem wyrazu ilustrowały ważny aspekt społeczny. Tak samo jest z Parasite. Pod płaszczykiem satyry, Joon-ho Bong prowadzi obserwację podziału klasowego i wyciąga słuszne, ale i ponure wnioski. Granice i różnice są już mocno zarysowane w dzisiejszym świecie, zmiana społecznego statusu graniczy z cudem, a o wyrównaniu szans można tylko pomarzyć. Można też udawać, ale po prawdzie biedak nigdy nie będzie pasować do świata bogatego i zawsze coś go zdradzi. (recenzja tutaj) [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
