<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Joker	</title>
	<atom:link href="https://www.ponapisach.pl/2019/10/joker.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/joker.html</link>
	<description>komiks - książka - kino</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 Oct 2024 06:03:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Joker: Folie à deux - Po napisach - pasja z kina		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/joker.html#comment-10821</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joker: Folie à deux - Po napisach - pasja z kina]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Oct 2024 06:03:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ponapisach.pl/?p=19262#comment-10821</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] będzie miał łatwej drogi. W The Independent wychwalają i piszą, że jest tak samo ostry jak pierwsza część, w The New York Times pytają się (wystawiając niepochlebną opinię) o to, dla kogo w zasadzie [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] będzie miał łatwej drogi. W The Independent wychwalają i piszą, że jest tak samo ostry jak pierwsza część, w The New York Times pytają się (wystawiając niepochlebną opinię) o to, dla kogo w zasadzie [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Oscary 2020 - 92. ceremonia wręczenia Oscarów - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2019/10/joker.html#comment-9718</link>

		<dc:creator><![CDATA[Oscary 2020 - 92. ceremonia wręczenia Oscarów - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Feb 2020 16:21:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ponapisach.pl/?p=19262#comment-9718</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] A może tak przestać faszerować się lekami, skończyć z tymi wizytami u terapeuty i cotygodniowym zwierzaniem się ze swoich uczuć? Może nie trzeba udawać i być może warto być sobą? Może dopiero wtedy poczuję się lepiej? Arthur Fleck nie myśli o takich rzeczach, ale to się po prostu dzieje. To zresztą jedna z fal krytyki dotyczącej filmu o Jokerze, przemocy tam zawartej i uldze jaką przemoc dostarcza. Najnowszy film Todda Phillipsa, który swoją reżyserską drogę naznaczył lepszymi i gorszymi komediami, opowiedział w Jokerze o człowieku, który bardzo chciał rozśmieszać ludzi, ale tak naprawdę to chciał być po prostu zauważony. Przeszkadzało mu w spełnianiu marzeń wszystko, od sytuacji materialnej po chorobę, czyli niekontrolowane ataki upiornego śmiechu. Jego życie to brudno szare ulice Gotham, małe mieszkanko, które dzieli z matką, licha praca, w której wynajmuje się jako klaun. Twórcy filmu od początku kreślą charakter postaci i obraz choroby, która trawi zarówno jego, jak i bliższe i dalsze otoczenie, czyli miasto Gotham. „Sytuacja jest napięta”, słyszymy. Ludzie są coraz bardziej nerwowi, statystki przestępstw rosną, zwykli obywatele z trudem wiążący koniec z końcem mają dosyć rekinów finansjery, którzy za nic mają sobie tych ciężko pracujących z biednych dzielnic. Choroba, która trawi miasto, tak samo trawi umysł Arthura. Rozwija się, a twórcy postarali się, byśmy mogli te objawy obserwować i coraz bardziej się nimi niepokoić. CAŁA RECENZJA TUTAJ [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] A może tak przestać faszerować się lekami, skończyć z tymi wizytami u terapeuty i cotygodniowym zwierzaniem się ze swoich uczuć? Może nie trzeba udawać i być może warto być sobą? Może dopiero wtedy poczuję się lepiej? Arthur Fleck nie myśli o takich rzeczach, ale to się po prostu dzieje. To zresztą jedna z fal krytyki dotyczącej filmu o Jokerze, przemocy tam zawartej i uldze jaką przemoc dostarcza. Najnowszy film Todda Phillipsa, który swoją reżyserską drogę naznaczył lepszymi i gorszymi komediami, opowiedział w Jokerze o człowieku, który bardzo chciał rozśmieszać ludzi, ale tak naprawdę to chciał być po prostu zauważony. Przeszkadzało mu w spełnianiu marzeń wszystko, od sytuacji materialnej po chorobę, czyli niekontrolowane ataki upiornego śmiechu. Jego życie to brudno szare ulice Gotham, małe mieszkanko, które dzieli z matką, licha praca, w której wynajmuje się jako klaun. Twórcy filmu od początku kreślą charakter postaci i obraz choroby, która trawi zarówno jego, jak i bliższe i dalsze otoczenie, czyli miasto Gotham. „Sytuacja jest napięta”, słyszymy. Ludzie są coraz bardziej nerwowi, statystki przestępstw rosną, zwykli obywatele z trudem wiążący koniec z końcem mają dosyć rekinów finansjery, którzy za nic mają sobie tych ciężko pracujących z biednych dzielnic. Choroba, która trawi miasto, tak samo trawi umysł Arthura. Rozwija się, a twórcy postarali się, byśmy mogli te objawy obserwować i coraz bardziej się nimi niepokoić. CAŁA RECENZJA TUTAJ [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
