<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Shock Corridor (1963)	</title>
	<atom:link href="https://www.ponapisach.pl/2017/08/shock-corridor-1963.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ponapisach.pl/2017/08/shock-corridor-1963.html</link>
	<description>komiks - książka - kino</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 Aug 2017 15:55:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Samuel Fuller - Po napisach &#124; z pasją o filmach		</title>
		<link>https://www.ponapisach.pl/2017/08/shock-corridor-1963.html#comment-9178</link>

		<dc:creator><![CDATA[Samuel Fuller - Po napisach &#124; z pasją o filmach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Aug 2017 15:55:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ponapisach.pl/?p=11683#comment-9178</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;]    MIEJSCE 2         Shock Corridor (1963). Genialny, wielowarstwowy i w odniesieniu do całej filmografii Samuela Fullera skłaniający do przemyślenia autorskiego podejścia twórcy do kina. Jest bowiem tak, że Shock Corridor to esencja wszystkich Fullerowskich bolączek, a w zasadzie obraz bohaterów, którzy nie poradzili sobie z niegodziwością świata. To, z czym Fuller walczył całe życie, tutaj zostało pokazane w odniesieniu do ofiar tej walki. Zalążkiem opowieści jest ambicja, nieco chorobliwa nawet. Otóż dziennikarz Johnny Barrett (Peter Breck) czuje gdzieś w głęboko w sercu, że to jego czas, a miarą sukcesu ma być nagroda Pulitzera. Wpada na pomysł, by zostać pacjentem w szpitalu dla psychicznie chorych i rozwikłać tajemnicę morderstwa, które miało tam miejsce. Ciężki film i jeden z najwybitniejszych w dorobku Fullera. To drugie dno, czyli prowokacyjny koloryt opowieści nie jest trudny do wyłapania. Ale Fullerowi zapewne zależało na tym, by być jasno zrozumianym. Kraj nie dba w równej mierze o obywateli, nie chroni mniejszości, nie opiekuje się w należyty sposób weteranami, a każdy z pokrzywdzonych prowadząc samotną walkę z systemem albo umrze, albo skończy w szpitalu dla obłąkanych. Twórca wcale nie ma wątpliwości, że jest to równoznaczne (śmierć i pobyt w szpitalu), gdyż na przykładzie głównego bohatera pokazuje czym kończy się „zabawa” w igranie z rzeczywistością i własnym umysłem. 9/10 RECENZJA TUTAJ [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;]    MIEJSCE 2         Shock Corridor (1963). Genialny, wielowarstwowy i w odniesieniu do całej filmografii Samuela Fullera skłaniający do przemyślenia autorskiego podejścia twórcy do kina. Jest bowiem tak, że Shock Corridor to esencja wszystkich Fullerowskich bolączek, a w zasadzie obraz bohaterów, którzy nie poradzili sobie z niegodziwością świata. To, z czym Fuller walczył całe życie, tutaj zostało pokazane w odniesieniu do ofiar tej walki. Zalążkiem opowieści jest ambicja, nieco chorobliwa nawet. Otóż dziennikarz Johnny Barrett (Peter Breck) czuje gdzieś w głęboko w sercu, że to jego czas, a miarą sukcesu ma być nagroda Pulitzera. Wpada na pomysł, by zostać pacjentem w szpitalu dla psychicznie chorych i rozwikłać tajemnicę morderstwa, które miało tam miejsce. Ciężki film i jeden z najwybitniejszych w dorobku Fullera. To drugie dno, czyli prowokacyjny koloryt opowieści nie jest trudny do wyłapania. Ale Fullerowi zapewne zależało na tym, by być jasno zrozumianym. Kraj nie dba w równej mierze o obywateli, nie chroni mniejszości, nie opiekuje się w należyty sposób weteranami, a każdy z pokrzywdzonych prowadząc samotną walkę z systemem albo umrze, albo skończy w szpitalu dla obłąkanych. Twórca wcale nie ma wątpliwości, że jest to równoznaczne (śmierć i pobyt w szpitalu), gdyż na przykładzie głównego bohatera pokazuje czym kończy się „zabawa” w igranie z rzeczywistością i własnym umysłem. 9/10 RECENZJA TUTAJ [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
