PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Sudden Impact (1983)

Sudden Impact - Nagłe Zderzenie - 1983W Sudden Impact Clint Eastwood wystąpił jako reżyser i odtwórca roli głównej. Jego postać – Harry Callahan w czwartej i jednocześnie przedostatniej odsłonie z cyklu opowieści o brudnym Harrym, to prawdziwy master of disaster. Tak naprawdę Nagłe zderzenie widziałem dawno temu, ale okazało się, że dobrze zrobiłem odświeżając tytuł w związku z nadchodzącymi urodzinami mistrza. Tym samym w zakładce petardy pojawił się kolejny tytuł. Tym właśnie jest Nagłe zderzenie – petardą, która wybucha wielokrotnie w trakcie seansu, by na finał przypieprzyć mocnym BUM.





Callahana mają dosyć wszyscy. Szef, koledzy, ulica. Callahan warczy, ubliża, łypie swoim spojrzeniem, które mógłby zaprezentować każdy, ale nikt nie zrobi tego w tak doskonałym złowieszczym stylu. To spojrzenie Eastwooda mówi jedno: Go ahead, make my day punk.

Sudden Impact - Nagłe Zderzenie - 1983
Callahan się nie uśmiecha. Przez całe dwie godziny filmu jego usta nie uciekają w kierunku czegoś co można by zakwalifikować jako początek dobrego humoru. O nie… Harry jest egzekutorem prawa, więc nie ma czasu na figle. Gdyby czas i miejsce było inne, dusza brudnego Harrego mogłaby spokojnie odnaleźć swoje miejsce w ciele sędziego Dredda. Nastawienie do świata przestępczego jest takie samo. Bez względu koszty, przestępca musi trafić za kraty. Żywy lub martwy.


Sudden Impact - Nagłe Zderzenie - 1983
Nagłe Zderzenie to temat na kilka filmów. Jest kino zemsty, gdzie w roli szukającej sprawiedliwości, wystąpiła Sondra Locke jako Jennifer Spencer. Dla Locke to był ostatni film u Eastwooda – wieloletniego kochanka, z którym de facto nigdy nie sformalizowała związku. I wiecie co? Locke to najsłabsze ogniwo filmu. Podobała mi się, gdy ze swoimi sarnimi oczyma patrzyła na Josey’a Walesa. Pasowała jako rozpieszczona damulka do Bronco Billy’ego. A tutaj? Gdy po wielu latach, jako ofiara gwałtu, mści się na swoich byłych oprawcach, razi swoją łagodną powierzchownością. Zdaję sobie sprawę, że wściekła sarna nigdy nie będzie przypominać rannego wściekłego wilka, no ale… Zatem Jennifer się mści, a za początek swojej krwawej krucjaty obrała oprawcę w San Francisco, by zaraz potem powróć do rodzinnego miasteczka. To wystarczyło, by Harry złapał trop! A właściwie jego przełożeni, którzy wysłali go, aby podążał ów tropem. Co jeszcze? Kino akcji i mafiozi, którzy depczą po piętach Callahanowi, by pomścić śmierć szefa. Czekają na każdym kroku i przez cały film wyskakują w najmniej oczekiwanych momentach. Prawie jak Cato Fong z Różowej Pantery z Peterem Sellersem. No i na deser mamy kino kryminalne. Brudny Harry podchwycił trop i rozwiązuje zagadkę sprzed lat.

Sudden Impact - Nagłe Zderzenie - 1983
Z wielką przyjemnością ogląda się Callahana, który nigdy czeka na posiłki. Nic zatem nie robi sobie z przeważających sił przeciwnika. Jak w restauracji na początku filmu.

 

– Nie pozwolimy wam po prostu wyjść.
– Kto nie pozwoli?
– Smith, Wesson… i ja.

 

Dla mnie osobiście to właśnie jest esencja gliniarza twardziela. Gdy wszyscy dzwoniliby po wsparcie, on po prostu wchodzi. Pojawia się w drzwiach i oznajmia co zaraz się stanie. W filmie dzieje się więc dużo i szybko. Callahan, jako siewca śmierci, pięknie rozdaje karty zarówno w scenach strzelanin, jak i w walce wręcz (raz jest niechlubnie poniewierany, ale nawet ta scena nie umniejsza jego wizerunku twardziela, bo jeżeli tylko się da, zaraz wyprowadza swój prawy prosty). Nie będę jednak piał z zachwytów nad każdą minutą filmu. Jest tutaj wiele scen, które wydają się po prostu zapchajdziurą dla dłużyzn. Jak na przykład sceny z czarnoskórym przyjacielem Harrego. To jest jednak mało ważne. Liczy się siła magnum, zemsta, która kilkakrotnie w czasie filmu jest dokonywana, no i finał z marnym końcem dla zwyroli. A co! Brudny Harry znowu wygrywa i robi to jak zwykle w kozackim stylu.

Film obejrzałem w ramach wyzwania „Oglądamy filmy wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda”.

...oglądamy filmy wyreżyserowane przez Clinta Eastwooda
7/10 + petarda

Czas trwania: 117 min
Gatunek: Sensacyjny
Reżyseria: Clint Eastwood
Scenariusz: Harry Julian Fink, Rita M. Fink, Joseph Stinson, Earl E. Smith, Charles B. Pierce, Dean Riesner
Obsada: Clint Eastwood, Sondra Locke
Zdjęcia: Bruce Surtees
Muzyka: Lalo Schifrin

  • Koniecznie muszę odświeżyć. Zapamiętałem go jako jeden z najsłabszych filmów Eastwooda, może niesłusznie.

  • Zdecydowanie niesłusznie! Ja się świetnie bawiłem na "Nagłym Zderzeniu". Clint strzela, siecze, kopie laski, wchodzi wszędzie na pewniaka… petarda 🙂

  • I znowu napiszę, że oceniam tak samo. Dla mnie ta część przywróciła przynajmniej częściowo (bo niestety nie ma co ukrywać – nie w pełnej mierze) ten ponury klimat, jakim zalał nas Don Siegel w "Brudnym Harrym", a który był już praktycznie na zerowym poziomie w "Strażniku prawa". Ale gdy za kamerą stanął Clint… 🙂 Scena w restauracji pamiętna prawie jak "Czy masz dziś szczęście, śmieciu?" z oryginału, z resztą "Spraw mi ten dzień" również trafiło do listy 100 najlepszych cytatów filmowych wg AFI – taka ciekawostka.

    Jest trochę dłużyzn, nie ma takiej mocy co oryginał, który jest w moim TOP-20 filmów w ogóle, ale oglądało się dobrze. Czyli 7/10 to dobra, sprawiedliwa ocena również i moim zdaniem 🙂

  • No to pozostał mi tylko "Mściciel" 🙂