PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick – DVD

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD

Stanley Kubrick – reżyser wybitny. Perfekcjonista i despota na planie filmowym. Moja osobista wstydliwa sprawa, bo chociaż widziałem setki filmów, to z Kubrickiem zawsze mi było nie po drodze. Nie wiem z czego wynikają te zaległości. Z biegiem lat (oprócz prozaicznego: „nie miałem czasu”) doszło zapewne: „Widziałem sporo filmów, może już nie będę wracał do Stanleya i pójdę dalej? Mam teraz napisać, że po tylu latach dopiero obejrzałem Barry Lyndona lub Lśnienie?”. Trochę wstyd. A jednak…

Teraz, gdy dostałem najświeższe wydanie DVD będące pakietem filmów reżysera z kilkoma niespodziankami, przyszedł ten czas. Nie będę się już oszukiwać.Kubricka czas obejrzeć… Zacznijmy od przedstawienia zawartości pudełka i opisu o czym dokładnie jest dokument.

Trzeba oczywiście zrozumieć, że te 140 minut, to absolutne minimum w jakim mogli się zamknąć twórcy chcąc przerobić całą twórczość reżysera. Jednak udało im się to doskonale. Seans stanowi więc nie tylko dodatkową zachętę dla tych, którzy nie mieli styczności z filmami Stanleya. Ci, którzy widzieli chociaż cześć omawianych tytułów, z pewnością do nich powrócą (stąd też moja szczera deklaracja ponownego obejrzenia  2001: Odyseja Kosmiczna).

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD
Pierwszą ciekawostką dotyczącą dokumentu jest narrator. Z reguły jesteśmy przygotowani na to, że głos Toma Cruise’a idzie w parze z jego osobą. Tutaj stanowi tło opowieści (aktor pojawia się dopiero na koniec, przy okazji wspominania pracy przy Oczach Szeroko Zamkniętych).

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD

Kubrick już jako dziecko wyróżniał się na tle innych dzieci. Zawsze z książką, stronił raczej od towarzystwa (co nie znaczy, że był wyalienowanym mrukiem – na ten przykład widzimy kilka domowych video z zabaw z siostrą). Dość szybko zaczął się interesować fotografią, głównie za sprawą ojca. Od tego się zaczęło. Przez lata pracy jako reporter i właśnie dzięki pracy z obiektywem wykształcił się u niego własny styl i sprawne oko do łapania idealnych kadrów. Jako twórca miał to szczęście, że pochodził z dobrze sytuowanej rodziny. Już sam fakt posiadania dużego domu, a w nim miejsca na własną ciemnię, dał mu pole do eksperymentów i powiększania własnego doświadczenia. W dokumencie dzieciństwo (nie ukrywajmy – szczęśliwe i ze wszech miar rodzinne) stanowi tylko mały wstęp do twórczości Kubricka. Przez resztę seansu prowadzeni ciepłym głosem Toma Cruise’a „przechodzimy” przez wszystkie filmy fabularne mistrza. Pierwsze reżyserskie szlify zdobył na krótkim metrażu. Wkraczając w świat obrazów pełnometrażowych zaczynamy od debiutu sfinansowanego dzięki spieniężeniu polisy na życie przez ojca. Strach i pożądanie zwróciło uwagę producentów na młodego i utalentowanego reżysera. Pierwszy sukces komercyjny odniósł jego film Ścieżki Chwały i od niego zaczęły się „kłopoty” reżysera trwające do końca życia. Kubrick zawsze dzielił publiczność swoimi filmami i zawsze kogoś uraził. Tak jak w przypadku Ścieżek Chwały – Francuzów, którzy zakazali wyświetlania filmu w swoim kraju na prawie 30 lat, jakoby był obrazą dla honoru francuskiej armii.

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD

Jaki obraz reżysera jawi się widzowi po obejrzeniu dokumentu? To przede wszystkim człowiek tajemniczy, który miał całkowitą kontrolę na planie filmowym (zastrzegł sobie do tego prawo po przejęciu reżyserskiej pałeczki po Anthonym Mannie w czasie kręcenia Spartakusa). Kubrick nie był jednak nieczułą maszyną. Wiedział, że jego filmy odznaczają się ponad przeciętną wartością w kinematografii, jednocześnie był co najmniej podirytowany, gdy ludzie nie rozumieli przekazu. Taki przypadek miał między innymi na premierze 2001 Odyseja Kosmiczna, gdy ludzie całymi rzędami opuszczali seans. Jak relacjonuje Jack Nicholson, Kubrick do niego zadzwonił, by pożalić się, że z premiery wyszło 241 osób. Takich ciekawostek jest mnóstwo i wszystkie budują obraz artysty i perfekcjonisty zarazem. Człowieka, który poświęcał się całkowicie dla tytułu, nad którym pracował. I nie chodziło tu tylko o sam proces reżyserowania. Chodziło o wszystko. Od muzyki, przez ustawienie segregatorów na filmowym biurku, po kilkutygodniowe powtarzanie jednego ujęcia (np. trzy tygodnie spędzone na scenie, w której Tom Cruise przechodzi przez drzwi w Oczy Szeroko Zamknięte).

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD
Filmowcy najbardziej zazdrościli mu pozycji, którą miał w filmowym studiu. Mógł zrobić wszystko, choć trzeba przyznać, że przez jakość jaką generował w swoich opowieściach, każdy jego następny film był oczekiwany bardziej niż poprzedni. Mogę się tylko domyślać jaka ciążyła na nim presja. To musiało odbijać się na prywatnym życiu. Nie da się odciąć od wszystkiego (chociaż według dokumentu, Stanley w domowym zaciszu był zupełnie innym człowiekiem).

Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick - DVD
Całość jest świetnie zilustrowana materiałami z planów filmowych. Nie ma wprawdzie żadnych scen dowodzących władczej natury Kubricka. Świadczą o tym relacje aktorów, którzy współpracowali z reżyserem. Po latach wszyscy wspominają go jako profesjonalistę, a chwil spędzonych z nim na planie nie zamieniliby na cokolwiek innego. Wielu największych w tej branży powtarzało, że to była najlepsza dla nich nauka…

Polecam.

Całość wydawnictwa Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick zawiera zamknięte w zgrabny tekturowy box osiem płyt DVD. Dodatki przy takim zestawie są mało istotne i ograniczają się głównie do komentarzy twórców, bądź aktorów biorących udział w danym filmie. Jako mały prezencik dostaniecie też kartkę pocztową z reprodukcją obrazu portretującego reżysera.

 
1. Lolita (1962)
2. 2001: A Space Odyssey – 2001: Odyseja Kosmiczna – (1968)
3. A Clockwork Orange – Mechaniczna Pomarańcza – (1971)
4. Barry Lyndon (1971)
5. The Shining – Lśnienie (1980)
6. Full Metal Jacket – Pełny Magazynek (1987)
7. Eyes Wide Shout – Oczy Szeroko Zamknięte (1999)
8. Stanley Kubrick: A Life in Pictures – Stanley Kubrick: Życie w Obrazach (2001)

Za wydanie DVD Kolekcja arcydzieł: Stanley Kubrick dziękuję portalowi Rzecz Gustu


Rzecz Gustu
PS. To który film Kubricka powinienem obejrzeć w pierwszej kolejności? 🙂 (widziałem 2001: A Space Odyssey, Full Metal Jacket i Eyes Wide Shout)
  • Z tej kolekcji to nie widziałem tylko "Barry'ego Lyndona". Choć Kubrick nie należy do moich ulubionych twórców to pewnie kupiłbym tę kolekcję, gdyby były w niej "Zabójstwo" i "Ścieżki chwały", których też jeszcze nie widziałem. Moje Top 3 Kubricka to: "Full Metal Jacket", "2001: Odyseja kosmiczna" i "Spartakus").

  • Zacząłeś opisywać dokument ale wcześniej nie wspomniałeś, że jakiś dokument w ogóle jest. Pomyślałem, że owa "Kolekcja" to ów dokument, a nie pakiet filmów.

  • Masz rację. Mogłem to wyraźniej zaznaczyć.

  • Całe Twoje Top 3 widziałem. Z tych co nie widziałem to myślę, że najszybciej zabrałbym się "Lśnienie"

  • Dla mnie "Barry Lyndon", to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy film Kubricka – nie ma co czekać z oglądaniem 🙂

  • Simply

    Tu nawet nie ma co ustalać rankingów, wszystko od ,, Odysei…'' do końca jest doskonałe ( ze wskazaniem na ,, A Clockwork Orange :)) . Z wcześniejszych , bezapelacyjnie rządzi , Killing''.

  • Zacznij od Mechanicznej Pomarańczy, ten obraz to jest (jak i książka,którą także TRZEBA znać) jeden z najważniejszych obrazów XX wieku bez dwóch zdań. A rąk na marginesie- kiedyś pobiłem się z kolegą podczas rozmowy o Odysei, takie mieliśmy mocne poglądy. 😀 To jedyny obraz Kubricka, którego nie trawię i powoduje u mnie odruch wymiotny- racjonalnie tego nie potrafię wytłumaczyć- włączam i wołam o wiadro. 😀

  • Lubię "Odyseję" chociaż ciężko mi ją jakkolwiek teraz bronić 🙂 Musiałbym obejrzeć. W dokumencie o Kubricku wypowiada się Woody Allen, który po premierze Odysei wyszedł z kina kompletnie rozczarowany, w ogóle nie wiedział o co chodziło reżyserowi. Dopiero po 2 latach znajoma namówiła go na powtórny seans. Było lepiej 🙂

  • Allena to w ogóle nie trawię nic a nic. 😀 Natomiast do Odysei wracam na dniach, choćby w kontekście niedawno zobaczonego Interstellar. Zobaczymy co wyjdzie po latach.

  • O. To ciekawe 🙂 Jak ci się podobał "Interstellar"?

  • Bardzo. Współczesne produkcje sf omijam szerokim łukiem, nie dla mnie x-meny i inne gady, choć mam kumpla który podpowiada co warto- taki np. Watchmen uwielbiam. Film Nolana w pewnym momencie był blisko Odysei- pod względem zastosowania pewnych rozwiązań fabularnych, ale i kilku scen, które skojarzyły mi się automatycznie- choćby start Coopera zmontowany ze scenami pożegnania/ odjazdu z farmy. To wszystko jednak na poziomie mocno intuicyjnym. Na pewno zrobię drugi seans ale to na spokojnie. Końcowe sceny "biblioteczne" też kojarzą mi się z końcówką "Odysei". Muszę to na spokojnie porównać, bo Odysei od ostatniej bitki nie widziałem (z 8 lat) . Zakupie boksa i zamkne się z nim na dwa dni hehe

  • Fajnie 🙂 Mnie najbardziej irytowały zarzuty, że jest "przeintelektualizowany". No i dochodziły jeszcze kwestie rozdmuchanych patetycznych dialogów o miłości, kosmosie, wieczności, itd. Ale dla mnie w przypadku s-f to zawsze szło w parze. Wydaje mi się, że widz nie powinien wszystkiego rozumieć w tym gatunku 🙂 Ja lubię taki styl, nawet jeżeli niektórzy nazywają to "bełkotem"

    "Watchmen" jest zajebisty. X-meny oglądam, ale nie jestem już w stanie opowiedzieć żadnego 🙂