PoNapisach
Tumblr Instagram Facebook Twitter
NAJNOWSZE LOSOWE
STREFA VHS

Night Catches Us (2010)

Night Catches Us – Zapada noc. Film z gatunku niezależnych, który miał premierę w czterech(!) kinach w Stanach. Czytając pobieżnie opis, oglądając zdjęcia, patrząc na obsadę, nasuwa się jedno skojarzenie – to musi być Spike Lee, albo przynajmniej ktoś z rodziny Spike’a. Nic z tych rzeczy. Nie znamy u nas tego kina, przynajmniej nie każdy. Ono po prostu nie dociera do Europy. Mając do wyboru kilkanaście premier kinowych miesięcznie i kolejnych kilkanaście, które nie trafiają do kin, a są bardziej reklamowane niż ten, nie mamy szans dostrzec takich perełek.
Ja trafiłem, bo lubię szperać. Lubię szperać w tytułach dopuszczonych do festiwali. Lubię przeglądać te nominowane, niekoniecznie nagradzane. Na Night Catches Us trafiłem jako na nominowanego w kategorii dramat na Sundance Film Festival w 2010 roku. Wtedy wygrał zasłużenie Winter’s bone. Reżyserią zajęła się Tanya Hamilton. To jej debiut. Poświęciła się projektowi całkowicie. Wyreżyserowała, napisała scenariusz, pomagała przy samej produkcji. Lubię taki typ twórcy. Poświęca się całkowicie swemu „dziecku”, dopieszcza, ładnie ubiera i pokazuje światu (druga strona medalu, to fakt, że dla rodziców najpiękniejsze są własne dzieci). Hamilton poświęciła 10 lat swojego życia żeby usiąść na premierze swojego filmu. Czy się opłacało? Film jest świetny, i chociaż producenci nie zarobią ani centa, a Hamilton nic od 2010 roku nie nakręciła, wg. mnie warto było 🙂

Photo by Anneke Schoneveld

Scenariusz filmu krąży wokół czarnych panter. Większość wie w czym rzecz. Jeżeli zaś nie, to zanim przystąpi do seansu, powinien przeczytać o tym radykalnym ugrupowaniu, chociaż dwa akapity. Sama historia skupia się na powracającym do rodzinnego miasta Marcusie, któremu towarzyszy tajemnica. Widz przez bardzo długi czas nie wie o co chodzi. I bardzo dobrze. Jedni nazywają go zdrajcą, inni się go boją, patrzą nieufnie. Niektórzy cieszą się z powrotu. Marcus należał do czarnych panter i ostro namieszał w latach 60-tych. Wraca w 1976. W rok wyborów prezydenckich, kiedy to prezydenturę obejmuje Jimmy Carter. Marcus nie może znaleźć miejsca dla siebie. Nie znajduje go w domu swojego brata, który niechętnie go widzi. Nocuje w samochodzie, by w końcu zamieszkać u żony i córki swojego nieżyjącego towarzysza broni.

W roli Marcusa, tym razem nienapinający muskułów Anthony Mackie, który wg. mnie lepiej wypada w takich rolach, niż w scenariuszach pokroju Sztanga i Cash. Mamy tu również wątek romantyczny. Bo to właśnie Marcus jest dla Patricii symbolicznym powrotem do domu, gdy był w nim mężczyzna. Gdzie wszystko było na swoim miejscu. Kilka słów o odtwórczyni głównej roli. Piękna Kerry Washington, znana m.in. z Django Tarantino, wypada doskonale. Gra kobietę twardą, zaangażowaną w działalność dobroczynną. Jest byłą żoną legendy, czarnej pantery, która zginęła w walce o wolność braci. Jest więc darzona szacunkiem na ulicy. Zagrała bardzo, bardzo przekonująco.
night-catches-us-2
Owszem, widać tu niedoskonałości scenariusza. Owszem tempo jest powolne, ale to bardzo ważny film. Film o ciągłej walce czarnoskórych, gdzie biały człowiek pokazywany jest najczęściej w mundurze policjanta. Operator bardzo dobrze pokazał ciepłe ulice przedmieść Filadelfii (ale nie jest tak gorąco jak w Do the right thing). Dodatkowo film przeplatany jest zdjęciami archiwalnymi i animacjami z wydawanych komiksów o czarnych panterach. Bardzo dobry eksperyment, który przyczynił się do dobrego odbioru filmu.

Bardzo fajnie udało się pokazać kult panter u najmłodszych członków czarnej społeczności. Właśnie czytane przez nich komiksy o dobrych obywatelach w czarnych skórach i złych policjantach z emblematami „PIGS”, pokazały siłę oddziaływania materiałów propagandowych na wyobraźnię dziecka.
Muzyka w filmie? Jaka może być muzyka w filmie o problemach afro-amerykanów. Oczywiście czarna. Mamy funk, blues, soul i “How I Got Over” genialnego zespołu The Roots.

Całość zaliczana jest do kina niezależnego. Na przykładzie Night Catches Us widać że warto wyciągać na światło dzienne takie niszowe filmy, żeby inni kinomaniacy mogli o nich usłyszeć. Bardzo dobry seans.
Czas trwania: 90 min
Gatunek: Dramat
Reżyseria: Tanya Hamilton
Scenariusz: Tanya Hamilton
Obsada: Anthony Mackie, Jamara Griffin, Kerry Washington, Ron Simons
Zdjęcia: David Tumblety
Muzyka: The Roots